Globalna Petycja do ONZ w sprawie Papui Zachodniej

Polska czekała na niepodległość przez 123 lata. Papua Zachodnia czeka na nią jak narazie od 55 lat. Możemy podpisać petycję, która opowiada się za przywróceniem sprawiedliwości.

24 stycznia 2017 roku w Pałacu Westminsterskim w Londynie odbyła się oficjalna inauguracja Globalnej Petycji w sprawie stanu praw człowieka i samostanowienia w Papui Zachodniej, która w sierpniu bieżącego roku zostanie przekazana na ręce Sekretarza Generalnego ONZ António Guterresa. W inauguracji petycji wzięli udział brytyjscy parlamentarzyści, przedstawiciele Free West Papua Campaign i Zjednoczonego Ruchu Wyzwolenia Papui Zachodniej (ULMWP), członkowie Międzynarodowych Prawników na rzecz Papui Zachodniej (ILWP) i Międzynarodowych Parlamentarzystów dla Papui Zachodniej (IPWP), jak również przedstawiciele społeczeństwa obywatelskiego.

Petycja, którą można podpisać pod niniejszym linkiem stanowi najważniejszą akcję Kampanii na rzecz Niepodległości Papui Zachodniej w 2017 roku i jest kolejnym etapem trwających od 50 lat międzynarodowych zabiegów na rzecz przywrócenia sprawiedliwości w Zachodniej Nowej Gwinei podejmowanych przez zachodniopapuaskich dyplomatów. Jedną z pierwszych historycznych misji zakrojonych na tak szeroką skalę było opuszczenie Papui Zachodniej w 1968 roku, wówczas okupowanej już od pięciu lat przez wojska indonezyjskie, przez Celemensa Runawery’ego i Wima Zonggonaua. Posiadający dokumenty uwierzytelniające działacze zamierzali dotrzeć aż do Nowego Jorku i przedstawić dowody potwierdzające łamanie praw człowieka i nadużycia stosowane przez reżim w Dżakarcie wobec rdzennych mieszkańców terytorium. Ciężar dowodów, który zaprezentowano by na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ podważyłby przesłanki dobrowolności zorganizowanego rok później  tzw. „Aktu Wolnego Wyboru” za pośrednictwem którego wojskowy rząd Indonezji uprawomocniał później na arenie międzynarodowej swoje prawo do aneksji Papui Zachodniej. Runawery i Zonggonau nie dotarli wówczas do Nowego Jorku. Na wniosek strony indonezyjskiej rząd Australii zatrzymał zachodniopapuaskich posłów na wyspie Manus i uniemożliwił im zaprezentowanie materiałów denuncjujących praktyki stosowane przez reżim Suharto.

image

Benny Wenda to zachodniopapuaski przywódca, który swoją działalność rozpoczął jeszcze w latach 1990. Więziony i prześladowany przez indonezyjskie władze zbiegł do Papui Nowej Gwinei, po czym w 2002 roku otrzymał azyl w Wielkiej Brytanii. Od tamtego momentu kontynuuje tradycje zachodniopapuaskiego skrzydła dyplomatycznego, starając się zwrócić uwagę społeczności międzynarodowej na łamanie praw człowieka jakich dopuszczają się indonezyjskie służby w Papui Zachodniej, a także na złamanie prawa międzynarodowego jakim był precedens, który umożliwił w latach 1960. zajęcie i trwającą do dziś okupację jednego z najbardziej na zachód wysuniętych przyczółków Melanezji. Benny Wenda stoi obecnie nie tylko na czele Free West Papua Campaign, ale jest także rzecznikiem Zjednoczonego Ruchu Wyzwolenia Papui Zachodniej – panpapuaskiego przedstawicielstwa na arenie międzynarodowej zrzeszającego trzy największe konfederacje niepodległościowe w Papui Zachodniej.

Globalna petycja postulująca między innymi przeprowadzenie referendum niepodległościowego pod międzynarodowym nadzorem – rozpoznawalna pod hasztagami #backtheswim i #letpapuavote – to naturalna kontynuacja tych zabiegów, w którą włączyły się zarówno szerokie kręgi zachodniopapuaskiego społeczeństwa,  zachodniopapuaska diaspora za granicą, jak i rzesza zwolenników przywrócenia sprawiedliwości w Papui Zachodniej z całego świata. W niespełna tydzień pod petycją zamieszczoną na platformie Avaaz podpisało się 10 tysięcy osób, po dwóch tygodniach liczba sygnatariuszy przekroczyła 16 tysięcy osób. Finalnie, petycja wraz ze zgromadzonymi podpisami zostanie dostarczona w sierpniu 2017 roku do siedziby ONZ w szwajcarskiej Genewie. Oficjalna delegacja i zespół w drodze do miejsca przeznaczenia przepłynął wpierw wodami Jeziora Genewskiego 69 km, symbolizujące rok, w którym Zgromadzenie Ogólne ONZ zatwierdziło wadliwą procedurę transferu suwerenności nad Papui Zachodniej na rzecz państwa indonezyjskiego.

Sygnatariusze petycji zwracają się do Sekretarza Generalnego ONZ o  mianowanie specjalnego przedstawiciela w celu zbadania stanu praw człowieka w Papui Zachodniej, a także apelują o przywrócenie kwestii Papui Zachodniej na łono porządku obrad Komitetu ds. Dekolonizacji ONZ celem zapewnienia jej prawa do samostanowienia – prawo te powinno być obwarowane procedurą głosowania pod międzynarodowym nadzorem, zgodnie z Rezolucjami ONZ 1514 i 1541 (XVI) Zgromadzenia Ogólnego ONZ.

Petycja spotkała się z szerokim poparciem zachodniopapuaskiego społeczeństwa. W dzień inauguracji petycji setki osób zebrało się w Timice na południu Papui Zachodniej, aby zademonstrować swoje poparcie dla Globalnej Petycji. Wśród demonstrujących można było usłyszeć okrzyki: „Chcemy wolności. Papua Merdeka! Tak dla Referendum!”. Zgromadzenie zorganizowane zostało przez Komitet Narodowy Papui Zachodniej oraz Lokalny Parlament Ludowy (PRD). W ten sam dzień w akcie dużej odwagi, więźniowie w Timice prowadzeni przez więzionego wówczas od ponad pół roku, przewodniczącego lokalnego oddziału Komitetu Narodowego Papui Zachodniej (KNPB), Stevena Itlaya, zebrali się w części spacerowej więzienia aby zamanifestować poparcie dla rozpoczynającej się akcji zbierania podpisów. Wspólnie wysłali potężną wiadomość o poparciu dla globalnej petycji na rzecz Papui Zachodniej. Zdjęcia osadzonych w więzieniu w Timice, trzymających transparenty i manifestujących swoje poparcie, zostały niecałą dobę później wyświetlone na dużym ekranie w Pałacu Westminsterskim podczas oficjalnej inauguracji. Publikacja tych zdjęć w brytyjskim parlamencie po drugiej stronie kuli ziemskiej, była bardzo niewygodnym incydentem dla indonezyjskiej administracji. Na drugi dzień więźniowie  biorący udział w akcie poparcia byli przez wiele godzin przesłuchiwani przez służby ścigania oraz funkcjonariuszy więziennych.

image

Obok Timiki mieszkańcy Papui Zachodniej zebrali się w przestrzeni publicznej innych miast i wsi. Akcja solidarnościowa odbyła się w obszarze stolicy regionu Port Numbay/Jayapura. Tydzień później odział KNPB w Kaimana zorganizował własną manifestację. „W Kaimana większość ludzi wspiera samostanowienie” – zadeklarował Ruben Furay, przewodniczący tamtejszego oddziału KNPB. Ten silny przekaz napłynął z prowincji, która na przestrzeni ostatnich dekad podlegała szczególnie silnym prądom indonezjanizacji. Zdaniem innego lokalnego reprezentanta, Jefte Jitmau, rdzenni mieszkańcy z Kaimana nie mogą manifestować swoich żądań swobodnie, znalazłszy się pod szczególnie mocnym ciśnieniem indonezyjskich żołnierzy. Z tego powodu, jak powiedział, Papua Zachodnia nie będzie w stanie określić własnego losu, bez wsparcia społeczności międzynarodowej.

Tymczasem w odpowiedzi na petycję, którą w krótkim czasie podpisało ponad 1000 obywateli Indonezji rząd w Dżakarcie wprowadził cenzurę internetową, aby utrudnić w granicach kraju dostęp do petycji. Generał Gatot Nurmyanto potwierdził, że Ministerstwo ds. Komunikacji i Technologii Informacyjnej zablokowało pewną liczbę stron zaangażowanych w propagowanie tej petycji. Indonezyjski rząd od dziesiątek lat stosuje różne strategie blokady informacyjnej, by ukryć to, co rzeczywiście dzieje się w Papui Zachodniej.

KILKNIJ I PODPISZ PETYCJĘ TUTAJ.

Autor: Damian Żuchowski

Na podstawie: FreeWestPapua.orgFWPCPoland.wordpress.com,

SuaraWiyaimana.blogspot.com

Artykuł ukazał się także na WolneMedia.net

Opublikowano Artykuły | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Synkretyzm u ludu Mee

john-gobaiW religii ludu Mee (Paniai) słowo „Allah” było zupełnie nieznane, natomiast Stwórca Wszechrzeczy nazywany był Ugatame lub Mee Naka i Mee Poya. Czasami używa się na jego określenie imienia Ayii, a słowa Allah w praktyce używa się tylko w kościele [1].

Ugatame jest Stwórcą Wszechświata i wypełnia w ciszy przestrzeń, ale nie jest on tożsamy ze Słońcem i Księżycem (czyli obiektami przestrzeni kosmicznej, planetami ,gwiazdami). Ugatame jest nie tylko stwórcą obiektów materialnych, ale również całej rzeszy duchów. Duchy te mogą pojawić się jako cienie pomiędzy drzewami, mogą wydawać dźwięk. Duchy te mogą pojawić się w wizji lub śnie by ostrzec lub ochronić człowieka. Tradycja ludu Mee określa je jako Ipuwe.

Dusza człowieka zmarłego może zostać przekonana przez żyjących członków społeczności do tego by towarzyszyła im w codziennych zmaganiach z trudnościami jakie niesie życie. Duch takiego zmarłego nazywa się Tene.

W kontaktach z duchami pośredniczą szamani, mogącymi być mężczyznami lub kobietami, którzy we śnie lub wizji odkryli w sobie takie powołanie  [2].

Istnieją różne rodzaje magii mającej na celu zapewnienie zdrowia, dostatku finansowego, jak również magii prewencyjnej zabezpieczającej przed wrogami, utratą dóbr materialnych, śmiercią itd.

Specjaliści od magii białej to Kamutai, natomiast od czarnej to Kegotai (Kegoyogo).

Niebagatelną rolę w rozpowszechnianiu się chrześcijaństwa w Papui Zachodniej odegrał Ishaak Samuel Kijne, który w dniu 25 października 1925 roku w Wasior zapisał modlitwę, która była wielką inspiracją dla mieszkańców tej ziemi. Zawarł on w niej pogląd, że rozwój narodu Papui Zachodniej będzie odbywał się zgodnie z właściwą mu dynamiką w oparciu o jego mądrość i samodzielne wybory, a przede wszystkim podstawę jaką stanowi tradycja. Podobnie wielką inspiracją dla wszystkich upatrujących w tradycji opoki na której oparty będzie rozwój Papuasów jest „List do Efezjan”. W tym liście, przypisywanym apostołowi Pawłowi znajdują się bowiem słowa odnoszące się do tego jak traktować pogan i Żydów (Zjednoczenie pogan i Żydów w Bożą świątynię, którzy pragną wspólnie tworzyć rozrastający się kościół):

.”Dlatego pamiętajcie, że niegdyś wy poganie co do ciała, zwani nie obrzezanymi, przez tych co się zowią obrzezanymi od znaku dokonanego ręką na ciele – w owym czasie byliście poza Chrystusem, obcy względem społeczności Izraela i bez udziału w przymierzach obietnicy, nie mający nadziei ani Boga na tym świecie. Ale teraz w Chrystusie Jezusie, którzy niegdyś byliście daleko, staliście się bliscy przez krew Chrystusa. On bowiem jest naszym pokojem. On, który obie części [ludzkości] uczynił jednością. On zburzył rozdzielający je mur wrogości .W swym ciele pozbawił On mocy Prawo przykazań, wyrażone w zarządzeniach, aby z dwóch [rodzajów ludzi] stworzyć w sobie nowego człowieka, wprowadzając pokój” [3].

Pogląd taki znajdował tym większe zrozumienie wśród rdzennej ludności ponieważ utożsamiała siebie i swoje stada świń z narodem Izraela i jego trzodą owiec, któremu Bóg również obiecał Ziemię Kanaan na własność. Z tego też względu wszyscy, którzy określają tradycję tej społeczności jako pogańską nie rozumieją, że tradycyjne nakazy religijne i regulacje życia społecznego dają harmonię z naturą, Stwórcą Wszechrzeczy oraz innymi członkami społeczności [4]

W społecznościach z Paniai olbrzymią role odgrywa uroczystość Yuwo, do której przygotowania trwają trzy tygodnie. Jej  zwieńczeniem jest dziękczynienie dla Tonowi, czyli wodza, któremu zbierający się ze wszystkich wsi członkowie ludu Mee okazują szacunek oraz podziękowanie za organizację uroczystości. Z okazji uroczystości wznosi się specjalny dom ceremonialny, lokalni darczyńcy ofiarowują świnie do pieczenia, a w trakcie jej trwania handluje się bransoletkami (gelang), naszyjniami (kalong), torebkami (noken) i innymi artykułami. Ważną rolę odgrywa tu totem Ituwe oraz obiekty kultu zwane Daaokogo uświęcone modlitwami, które mają gwarantować ochronę przed niekorzystnymi wypadkami losowymi, chorobami i utratą inwentarza. Uroczystość Yuwo ma z tymi obiektami kultu ścisły związek.

Takie są realia życia religijnego u ludu Mee. Może i określa się je jako pogańskie, ale też inne społeczności odprawiają tradycyjne uroczystości nie podporządkowując się nakazom oficjalnych religii. Dla nas najważniejsze, że wierzymy w Boga, który dał nam te tradycje ku naszemu dobru.

AUTORSTWO: Dla Kabar Mapegaa, John Gobai – Przewodniczący Rady Tradycyjnej Społeczności ludu Mee Regencji Panai.

Opracowanie: Rafał Szymborski

PRZYPISY TŁUMACZA:

[1] Najwyższa Istota w tradycji ludu Amungme nosi imię Unggatame, natomiast w kulturze ludu Biak znana jest pod imionami Mangundi lub Manseren Ronanggi.

[2] Na określenie szamana używa się tu słowa „dukun”, które jest szeroko stosowane w całej Indonezji np. w tradycji jawajskiej oraz tradycji Bataków).

[3] Zamiast cytowanego przez Johna Gobaia fragmentu Listu do Efezjan ( 2;15) zastosowałem nieco obszerniejszy, aby kontekst w jakim został użyty był bardziej jasny.

[4] Pogląd podobny do tego jaki propaguje wielu duchownych katolickich w Amazonii reprezentujących tzw. nurt „Zarodków Słowa Bożego”

Opublikowano Artykuły | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Szantaż i marketing. Dwie twarze indonezyjskiej dyplomacji ws. Papui Zachodniej

Rządy Australii i Nowej Zelandii, reprezentujące terytorialnie i populacyjnie jedne z największych społeczności i narodów całego Pacyfiku, mimo poparcia dla tej idei niektórych segmentów krajowego społeczeństwa obywatelskiego, zachowują daleko idącą wstrzemięźliwość wobec zajmowania stanowiska w sprawie sytuacji i łamania praw człowieka w Papui Zachodniej. Najpowszechniejsze komunikaty płynące z wymienionych ośrodków sprowadzają się do twierdzeń, iż „szanujemy integralność terytorialną Indonezji” oraz „nie znane są nam przypadki ludobójstwa w Papui Zachodniej”. Brak gotowości ze strony rządowych ośrodków politycznych w Canberrze i Wellington do opowiedzenia się za rewizją aktów prawnych, które umożliwiły włączenie Papui Zachodniej w skład państwa indonezyjskiego, stanowi istotny problem w rozwiązaniu trwającego od kilkudziesięciu lat asymetrycznego konfliktu w Papui Zachodniej, który pochłonął setki tysięcy ofiar.

Wobec tego status quo, Australia od lat pozostaje najwierniejszym partnerem władz w Dżakarcie. Współpraca obu krajów przybiera również wymiar wojskowy – czego jednym z najwymowniejszych ewenementów są trwające od nie bagatela ponad 10 lat wspólne treningi  wojska i służb specjalnych. Nie ma najmniejszych wątpliwości, że australijscy żołnierze, ramię w ramię ćwiczą z żołnierzami indonezyjskich sił specjalnych Kopassus oraz funkcjonariuszami jednostki Deatchment 88 (Detasemen Khusus 88) – formacji, które posiadają długą tradycję łamania praw człowieka w Papui Zachodniej.

Mimo to indonezyjskie władze w Dżakarcie w ostatnich latach, w następstwie wzrostu globalnej świadomości na temat  sytuacji w Papui Zachodniej, coraz częściej sygnalizują dyplomatyczny niepokój z powodu gęstniejącej atmosfery wokół, jak twierdzą, swoich najbardziej na wschód wysuniętych prowincji. Po tym jak większość melanezyjskich krajów zaczęła przejawiać chęć włączenia Zjednoczonego Ruchu Wyzwolenia Papui Zachodniej (UMLWP) do międzyrządowej organizacji państw Melanezji (Melanesian Spearhead Group – MSG) indonezyjskie władze rozpoczęły szereg nacisków na kraje regionu, by te powstrzymały się od pomysłów popierających „pro-separatystyczne tendencje”. Jak dotąd 13 australijskich parlamentarzystów dołączyło do Międzynarodowych Parlamentarzystów Papui Zachodniej (IPWP), międzynarodowej inicjatywy poselskiej, optującej za przeprowadzeniem referendum niepodległościowego dla Papui Zachodniej. Nic nie wskazuje jednak na to, aby podobną drogą miały pójść centralne władze Australii. Wzrost zrozumienia dla rewizji politycznej sytuacji Papui Zachodniej odnotowywany jest jednak wśród obywateli wszystkich krajów Pacyfiku, w tym także w Australii i Nowej Zelandii, toteż indonezyjscy notable sięgają po szereg strategii służących rozładowywaniu tej atmosfery i potwierdzaniu indonezyjskiej suwerenności w Papui Zachodniej.

Do jednych ze stosunkowo nowych metod w tej materii należy polepszanie wizerunku kraju poprzez delegowanie na placówki dyplomatyczne za granicą osób nie kojarzonych z twardym, biurokratycznym aktywem politycznym. Powoływanie „dyplomatów w ludzkiej skórze” przyczynia się do kreowania bardziej otwartego wizerunku Indonezji za granicą. Najbardziej medialną decyzją na tej linii ostatniego okresu pozostaje nominacja Tantowi Yahyi na ambasadora Indonezji w Nowej Zelandii, a także w Tonga i na Samoa. Nazwisko tego członka partii Golkar brzmi raczej głucho w uszach przeciętnego mieszkańca Europy. Tantowi Yahya to niemniej znany piosenkarz i prezenter telewizyjny, czyli człowiek, którego zawodowym fechtunkiem wydaje się dotarcie do publiczności i kontakt z otoczeniem społecznym. Niebawem po swojej nominacji Tantowi zapowiedział, że zamierza przedstawić nowozelandzkim partnerom prawdziwą, współczesną sytuację w Papui Zachodniej. Jego zdaniem Papuasi wcale „nie tęsknią za niepodległością”, a wszelkie solidarnościowe poruszenia nowozelandzkiego społeczeństwa, przejawiające się w marszach pod indonezyjską ambasadę i wystąpieniach na kampusach uniwersyteckich, wynikają z niedoinformowania na temat postępu i wzrostu dobrobytu we wschodnich prowincjach Indonezji, jaki dokonał się na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat. Niespełna rok wcześniej, w lutym 2016 roku, ten sam Tantowi wcale nie zaprezentował się jako zwolennik wolnego przepływu informacji, przestrzegając przed pozwoleniem zagranicznym dziennikarzom na wolne przemieszczanie się po Papui Zachodniej. W tym kontekście warto zauważyć, że obecny ambasador Indonezji w Polsce, Peter F. Gontha to także nazwisko związane z rynkiem medialnym w Indonezji. Trudno postrzegać go niemniej jako człowieka otwartego na dialog, co osobiście zaprezentował, opuszczając demonstracyjnie Ambasadę Indonezji na ul. Estońskiej w Warszawie w sierpniu 2015 roku, na pół godziny przed manifestacją zaplanowaną przez środowiska związane z polskimi i holenderskimi oddziałami organizacji Free West Papua Campaign.

Śpiewająca dyplomacja dedykowana Nowozelandczykom w przypadku australijskim ma swą bardziej surową odsłonę, przejawiającą się, zwłaszcza na przestrzeni ostatnich tygodni, w gestach pełnych urazy i napuszonej dumy. Na początku stycznia 2017 roku strona indonezyjska obwieściła zawieszenie współpracy wojskowej z Australią na skutek incydentu, jaki wydarzył się w bazie wojskowej w Perth. Przebywający w australijskiej jednostce instruktor Kopassus miał zostać obrażony materiałami zamieszczonymi na wystawie w ośrodku szkoleniowym. Zaprezentowane hasła były – według relacji indonezyjskiej gazety Kompas – obrazą dla indonezyjskiej ideologii państwowej Pancasila. Co zaskakujące w tym zachowaniu, to całkowite wyemancypowanie się w tej decyzji środowisk wojskowych, które, jak się wydaje, z pominięciem prezydenta Indonezji Jokowiego Widodo, ustami szefa indonezyjskiej armii (TNI) Gotat Nurmyanto oraz ministra obrony Ryamizard Ryacudu, opowiedziały się za pauzą w dwustronnych stosunkach w dziedzinie wojskowości. Obwieszczeniu towarzyszyły teatralne gesty sugerujące, że „incydent był zbyt bolesny, aby o nim mówić publicznie”. Indonezyjski minister ds. koordynacji politycznej, prawnej i spraw bezpieczeństwa, Wiranto odniósł się do tych sensacji dopiero późnym popołudniem 5 stycznia, precyzując, że zawieszenie dotyczy tylko programów szkoleń językowych, a nie szerszych więzi wojskowych.

Profesor Tim Lindsey, dyrektor katedry indonezyjskiego prawa, islamu i społeczeństwa na Uniwersytecie w Melbourne w komentarzu dla SBS News powiedział, że wzrost wrażliwości na tle narodowej suwerenności to znamienny element towarzyszący prezydenturze Jokowi Widodo. Ten młody gubernator Dżakarty, symbolizujący początkowo wiatr zmian w Indonezji, w toku swojej prezydentury otoczył się niebawem wojskowymi starego pokolenia, którzy przed niespełna dwoma dekadami wyróżniali się twardym łamaniem praw człowieka w Papui Zachodniej, Timorze Wschodnim, a nawet na ulicach Dżakarty. Protest przeciw wystawie w Perth i zawieszenie współpracy wojskowej odczytywana może być za grę. Nie należy lekceważyć jednak czynnika lękowego przed „międzynarodowym spiskiem” propagowanym przez niektórych spośród indonezyjskich nacjonalistów. Ludzie pokroju Gotata Nurmyanto szczerze wydają się wierzyć w to, że opisywane jego ustami „wymuszenie niepodległości Timoru Wschodniego” było podyktowane wolą przejęcia tamtejszych zasobów gazu i podobne motywacje połączone z pragnieniem „zarządzania Papuą Zachodnią w stylu kolonialnym” mogą organizować wpływowe ośrodki w Australii przeciw integralności Indonezji w Papui Zachodniej. Szef TNI wyraził także obawy przed wysyłaniem najlepszych, indonezyjskich żołnierzy do Australii w obawie, że „mogą zostać zwerbowani jako agenci”.

W przypadku incydentu z Perth szantaż indonezyjskiego sztabu okazał się skuteczny. Minister obrony Australii Marise Payne, podobnie jak w przypadku niedawnego szantażu indonezyjskiego MON w sprawie poparcia krajów melanezyjskich dla Papui Zachodniej, przyjęła zażalenia partnerów z Dżakarty z milczącym zrozumieniem. Strona australijska odmówiła ujawnienia toku wszczętej procedury, ale jak powiedział nie lubiący dyplomatycznych zasłon, Ryamizard Ryacudu „australijski porucznik biorący udział w incydencie został ukarany”. Wcześniej szef indonezyjskiego MON apelował: „Nie pozwólcie nieistotnym szczurom zakłócać relacji między krajami. To nie jest dobre”.

Nim zdążyły ucichnąć echa „skandalu z Perth”, indonezyjski rząd zgłosił kolejny protest, tym razem w sprawie „skandalu z Melbourne”. Sprawa dotyczy solidarnościowej akcji podjętej przez niewielką grupę osób, która postanowiła zwrócić uwagę na niepokojącą sytuację w Papui Zachodniej. Mężczyzna, który miał przeskoczyć 2,5 metrowy mur sąsiedniego budynku mieszkalnego dostał się na teren indonezyjskiej misji w Melbourne. Tam na dachu budynku wywiesił flagę Papui Zachodniej „Morning Star”. Podczas gdy pracownicy misji mieli uczestniczyć w modłach, inna osoba uwieczniła ten gest nagrywając go zza ogrodzenia budynku.

Do wydarzenia z Melbourne odniósł się rzeczniczk indonezyjskiego MSZ, Arrmanatha Nasir, który wezwał australijskie władze do natychmiastowego zatrzymania osób odpowiedzialnych za to „przestępstwo”, które musi zostać ukarane zgodnie z prawem. W wypowiedzi dla „Jakarta Globe” Arrmanatha przypomniał zapisy konwencji wiedeńskich z 1961 i 1963 roku, zgodnie z którymi „Australia jest odpowiedzialna za ochronę każdej misji dyplomatycznej i konsularnej w jej granicach”. W związku z tym faktem rzecznik MSZ złożył na ręce australijskich partnerów żądanie „zwiększenia ochrony wszystkich indonezyjskich placówek dyplomatycznych i konsularnych”. Zgłaszając swoje żądania, pełna żalu dyplomacja indonezyjska, nie zauważyła niemniej, że wymienione lata 1961 i 1963 to jak na ironię, także daty w których po raz pierwszy zadeklarowano niepodległość Papui Zachodniej, by dwa lata później bez właściwych procedur prawnych, dokonać transferu suwerenności nad obszarem z rąk tymczasowej rady ONZ (UNTEA) na administrację Indonezji. Otrzymanej wówczas tymczasowej kontroli nad Papuą Zachodnią establishment z Dżakarty nigdy już nie oddał.

Autor: Damian Żuchowski

BIBLIOGRAFIA

1. Andrea Booth, „Heightened nationalism in Indonesia as it cuts military ties with Australia”, http://www.sbs.com.au/news/article/2017/01/05/heightened-nationalism-indonesia-it-cuts-military-ties-australia-expert

2.  Jewel Topsfield, „Why Indonesian general Gatot Nurmantyo halted military ties with Australia”, http://www.smh.com.au/world/why-indonesian-general-gatot-nurmantyo-broke-off-military-relations-with-australia-20170105-gtmak3.html

3. Tawma Salim, „Indonesia condemns Papuan flag incident in Melbourne”, http://www.thejakartapost.com/news/2017/01/07/indonesia-condemns-papuan-flag-incident-in-melbourne.html

4. Tama Salim, „Tantowi seeks to clarify Papua issue in NZ”, http://www.thejakartapost.com/news/2016/12/15/tantowi-seeks-to-clarify-papua-issue-in-nz.html

5. NZ-bound Indonesian diplomat on a mission re Papua http://www.radionz.co.nz/international/pacific-news/320588/nz-bound-indonesian-diplomat-on-a-mission-re-papua

6. Peter Devlin, Nelson Groom, „Symbol that sparked a diplomatic breakdown: Indonesians accuse Australian soldiers of calling them CRAZY and mocking the nation’s founding principals”, http://www.dailymail.co.uk/news/article-4089802/Australian-soldiers-accused-calling-Indonesians-crazy.html

7. Jewel Topsfield, „Defence fracas shows fault lines in Australia-Indonesia relations”, https://www.lowyinstitute.org/the-interpreter/defence-fracas-shows-fault-lines-australia-indonesia-relations

Opublikowano Artykuły | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

KNPB Konsulat Indonesia i protesty z 1 grudnia 2016 roku

Zdecydowana większość Zachodnich Papuasów domaga się przywrócenia prawa narodu do suwerenności, czego ukoronowaniem powinno stać się referendum przeprowadzone zgodne z procedurami demokratycznymi.

hiskia-meage-1-grudzien

Pierwszogrudniowe uroczystości i demonstracje  odbyły się nie tylko w samej Papui Zachodniej, ale również w rozlicznych miejscach Indonezji tak jak choćby w centrum Dżakarty (Bundaran HI Jakarta), gdzie demonstrowali przedstawiciele Sojuszu Studentów Papuaskich (AMP) oraz Frontu Ludowego Indonezji (FRI), a także w Ashrama Mahasiswa Papua Manado oraz w Ashrama Mahasiswa Papua Kamasan VIII w miescie Tomohon w Północnym Sulawesi. Warto dodać, że w tej samej lokalizacji mieści się Sekretariat Komitetu Narodowego Papui Zachodniej (KNPB) – oddziału Konsulat Indonesia, a w ostatnich wydarzeniach uczestniczył Hiskia Meage, który jest przewodniczącym KNPB Konsulat Indonesia.

Rozpoczynając swoje przemówienie Hiskia Meage uroczyście oświadczył, że rocznica Proklamacji Niepodległości Papui Zachodniej powinna być obchodzona przez wszystkich Papuasów od Sorong do Samarai. Po raz kolejny podczas publicznego wystąpienia przed papuaskimi studentami i doświadczonymi działaczami KNPB zadał pytanie:

„Dlaczego Republika Indonezji zabija, prześladuje, aresztuje i torturuje w ten dzień działaczy AMP, KNPB czy FRI?  Przecież podczas tych uroczystości i demonstracji nie dzieje się nic co wymagałoby użycia siły! Podnoszone są flagi Papui Zachodniej, jej godło, transparenty AMP, KNPB czy FRI –  przedstawiające pro-demokratyczne i pro-wolnościowe hasła! Śpiewane są rewolucyjne pieśni i rozbrzmiewa tradycyjna muzyka! Po raz kolejny jednak korowody demonstrantów powitały samochody Avanza z przyciemnianymi szybami, wypełnione funkcjonariuszami w pełnym uzbrojeniu! Po raz kolejny pokojowe demonstracje rozbito odwołując się do użycia siły! Czy jest to postępowanie zgodne z Konstytucją Republiki Indonezji (NKRI), która gwarantuje wolność wyrażania słowa i myśli, wolność zrzeszania się i stowarzyszania? Nie jest to zgodne z prawem międzynarodowym i stanowi naruszenie praw człowieka!

Pan Hiskia Meage zaapelował do wszystkich aktywistów by nie ulegali strachowi ponieważ jest to wspólna walka o prawdę i sprawiedliwość i dlatego Bóg jest z nimi wszystkimi i towarzyszy wszelkim ich zmaganiom. Ta walka jest naszym obowiązkiem wobec Narodu – dodał – wyrażając jednocześnie „podziękowania dla Wszechmocnego” za to, że pozwolił po raz kolejny wypełnić im te zobowiązanie.

Przewodniczący KNPB Indonesia (Sabang-Amboina) wspomniał również o bohaterach walki narodowowyzwoleńczej, którzy poprzedzili tych obecnie demonstrujących i którzy wyznaczyli moralne standardy obowiązujące do dzisiaj! Po raz kolejny wybrzmiały imiona: Mako Tabuniego, Erika Logo, Hubertusa Mabela, Victora Kogoyi (przewodniczący KNPB Konsulat Indonesia w Dżakarcie), Octovianusa Pogau (przedstawiciela prasowego Sekretarza KNPB Konsulat Indonesia w Dżakarcie oraz członka Aliansi Jurnalis Independen),Toniego Kobaka, Martinusa Yohame (Przewodniczący KNPB Sorong), Theysa Eluaya oraz założycieli i bojowników OPM takich jak Permenas Awom czy Kelly Kwalik. Konstatując ten apel pamięci Hiskia Meage powiedział: „Przypomnieliśmy więc pamięć i chwałę naszych bohaterów, którzy nas poprzedzili. Prawda o historii Papui Zachodniej, prawda o kapitalistycznym wyzysku i kolonialnym ucisku naszego kraju została raz jeszcze wyrażona i zademonstrowana! Jeszcze raz wyraziliśmy własną tożsamość i przynależność do melanezyjskiej rodziny, która jest integralnym składnikiem bogactwa jaką jest ludzkość. Niech żyje rewolucja! Zakończmy ucisk i prześladowania! Szacunek dla nas – działaczy KNPB”!

Po obchodach 55 rocznicy Proklamacji Niepodległości Papui Zachodniej jej przewodniczący, Hiskia Meage, został aresztowany na rozkaz dowódcy wywiadu policji miasta Tomohon w Sulawesi Północnym. Aresztowanie nastąpiło dnia 3 grudnia 2016, lecz po dobie spędzonej w areszcie działacz został uwolniony. Zobowiązano go niemniej do ponownego stawienia się na komisariacie policji w Tomohon dwa dni później.

O godzinie 9.00 rano Hiskia Meage wraz z kilkoma członkami KNPB opuścił sekretariat KNPB Konsulat Indonesia w budynku Ashrama Mahasiswa Papua Kamasan VIII Sulawesi Północne, by zameldować się na posterunku policji o godzinie 10.35.

Po stawieniu się przed obliczem dowódcy wywiadu policji miasta Tomohon, ten zapytał członków KNPB o przyczyny oraz rezultaty obchodów 1 grudnia 2016. W odpowiedzi usłyszał, iż obchody te mają zarówno charakter lokalny, narodowy jak i międzynarodowy. Zaznaczono jednocześnie, że odbywają się one cyklicznie, co roku, jako upamiętnienie Proklamacji Niepodległości Papui Zachodniej 1 grudnia 1962.

Po tych słowach dowódca wywiadu policji zdecydowanie zażądał aby KNPB za każdym razem informowało władze o wszelkich działaniach związanych z walką niepodległościową. Podkreślił, iż nie uznaje obchodów związanych z Proklamacją Niepodległości Papui Zachodniej ponieważ Papua jest niepodległa i wolna w ramach NKRI i nigdy nie była i nie jest niepodległym państwem. Według jego słów obszar  ten od początku istnienia NKRI jest integralną częścią.

Po wysłuchaniu tej reprymendy zgodnie z ich komentarzem „członkowie KNPB na czele z Hiskia Meage podziękowali Stwórcy Nieba i Ziemi za kolejny dzień poświęcony walce o prawdę i udali się z powrotem do sekretariatu KNPB”.

Tekst powstał na podstawie materiałów KNPB Konsulat Indonesia 

KNPB Konsulat Indonesia Mengklarifikasi Hut Kemerdekaan Bangsa Papua Barat Ke 55 Tahun pada 1 Desember 2016 dengan Kepala Kazat Intel Polres Kota Tomohon, Sulawesi Utara. http://knpbkonsulatindonesia.blogspot.co.id/2016/12/knpb-konsulat-indonesia-mengklarifikasi.html

Tłumaczenie i Opracowanie: Rafał Szymborski

POSŁOWIE

Sześciu zachodniopapuaskich więźniów politycznych wciąz jest przetrzymywanych przez indonezyjskie służby w odosobnieniu po tym gdy udzielili publicznego wsparcia Zjednoczonemu Ruchowi Wyzwolenia Papui Zachodniej (ULMWP) w sprawie nadania mu pełnego członkostwa w Melanesian Spearhead Group (MSG).
Szóstka mężczyzn znalazła się w gronie ponad 500. osób zatrzymanych  w dniu 19 grudnia 2016 roku, przez indonezyjskie słuzby, ale tylko oni jak narazie doczekali się rozpoczęcia procedury mogącej grozić poważną inkryminacją.
Istnieje obawa, że mogą byc im postawione zarzuty związane ze „zdradą”, grożące wieloletnim pozbawieniem wolności.

meage-action-nedeed

Lista przetrzymywanych na posterunku w Manado:

1. Hiskia Meage (przewodniczący KNPB Konsulat Indonesia)
2. Emanuel Ukago (przewodniczący regionalnego konsulatu KNPB w Gorontalo)
3. Panus Hesegem (członek KNPB)
4. Wiliam Wim (członek KNPB)

Lista przetrzymywanych na posterunku w Jayapurze:

1. Hosea Yeimo (Pierwszy Sekretarz KNPB w obszarze Numbay)
2. Mael Alua (członek centrali KNPB).

Opublikowano Artykuły, Wiadomości i Newsy | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Benny Wenda: Zachodni Papuasi solidarni ze Standing Rock

Po trwających od sierpnia 2016 roku zmaganiach z protestującymi Indianami w pobliżu rezerwatu Siuksów ze Standing Rock przeciwko budowie rurociągu Dakota Acces Pipeline, Korpus Inżynieryjny Armii Stanów Zjednoczonych (USACE) postanowił ostatecznie rozprawić się z „Obrońcami Wody” i dokonać całkowitej likwidacji obozu położonego na północ od rzeki Cannonball. W piśmie z 25 listopada USACE powołując się na stan prawny, który umożliwia mu dzierżawę miejscowych gruntów zapowiedział zamknięcie do 5 grudnia 2016 roku obszaru federalnego położonego na południu hrabstwa Morton County. Obwieszczając rozpoczęcie – jak nakazują przypuszczać dotychczasowe praktyki – kolejnej brutalnej akcji wobec oponujących Indian USACE jednocześnie zapewniło, że „popiera prawa wszystkich Amerykanów do wolności słowa i pokojowych manifestacji”. W sukurs tej decyzji przyszedł gubernator stanu Dakota Północna, członek Partii Republikańskiej, Jack Dalrymple, który zarządził obowiązkową eksmisję wszystkich osób w obszarze zastrzeżonym znajdującym się pod jurysdykcją USACE.

W pełnym hipokryzji oświadczeniu Dalrymple powołuje się na „obowiązek państwa, aby pomóc obywatelom i osobom odwiedzającym Dakotę Północną w rozwiązywaniu sytuacji kryzysowych i w razie katastrof”. Jednym z niebezpieczeństw przed którym, jak twierdzi, ma obowiązek uchronić protestujących to trudne warunki zimowe i niskie temperatury zagrażające ludzkiemu życiu – choć to wciąż te same temperatury w jakich kilka dni wcześniej podległe mu służby użyły armatek wodnych wobec protestujących, narażając ich na utratę zdrowia i życia.

Podczas gdy USACE oraz władze Dakoty Północnej ogłosiły godzinę zero dla obozu Oceti Sakowin, z całego świata – w tym także z Polski – wciąż napływają akty solidarności z protestującymi Indianami. Bardzo silne wsparcie, zarówno fizyczne, na miejscu protestu, jak i moralne płynie również ze strony rdzennych społeczności na całym świecie.

benny-wenda-standing-rock

W czwartek 1 grudnia 2016 roku zachodniopapuaski lider niepodległościowy, Benny Wenda, zauważył, że zarówno mieszkańcy Papui Zachodniej, jak i protestujący pod Standing Rock są połączeni wspólną więzią, jako rdzenne ludy walczące z większym ciemiężcom. „W imieniu mieszkańców Papui Zachodniej ofiarujemy solidarność naszym rdzennym braciom i siostrom jako, że rozumiemy złożoność walki stojącej przed nimi”. Oświadczenie te Benny Wenda złożył w szczególnym dniu dla wszystkich Zachodnich Papuasów, w dniu Święta Narodowego Papui Zachodniej, które upamiętnia pierwszy manifest niepodległościowy sprzed 55 lat. Na całym świecie sympatycy Papui Zachodniej, także w sieci internetowej, połączyli się za pośrednictwem hasztagów #GlobalFlagRasing i #LetWestPapuaVote.

Przewodniczący Free West Papua Campaign powiedział, że ruch niepodległościowy Papui Zachodniej posiada liczne paralele z trwającymi protestami w Dakocie Północnej i czerpie z nich inspiracje. Wspólnym w obu kontekstach jest poczucie, że ludzie, ziemia i tradycyjne sposoby życia stały się zagrożone i są spychane do punktu wyginięcia. „Jesteśmy  świadkami działań zmilitaryzowanych agencji, które w imię poszanowania prawa popełniają akty przemocy wobec pokojowych obrońców wody w Stanach Zjednoczonych, przypomina nam to złe traktowanie nas samych przez tych, którzy zamierzają nas pokonać i uciszyć nasze głosy” – twierdzi Wenda.

Zachodni Papuasi, których ziemie zostały zajęte przez administrację Indonezji, od ponad półwiecza zmagają się z kolonialnymi rządami i przyśpieszoną migracją na ich terytoria przypominającą proces, którego doświadczyli wcześniej Rdzenni Amerykanie, Aborygeni i Maorysi. Benny Wenda, prześladowany przez indonezyjskie organy ścigania, mieszka obecnie na emigracji w Wielkiej Brytanii. Doświadczenie Standing Rock „przypomina mu i Zachodnim Papuasom o prawie każdej osoby do ochrony jej rdzennej kultury i religii, systemów plemiennych oraz zasobów naturalnych”. „Łamanie praw człowieka popełniane wobec Melanezyjczyków, Siuksów i wszelkich innych rdzennych ludów w izolowanych społecznościach na całym świecie, jest nieakceptowaną praktyką, która ma miejsce w tym momencie historii ludzkości” – podkreśla Wenda.

dzakarta-standing-rock

W ostatnich dniach, zarówno Zachodni Papuasi jak i protestujący Indianie pod Standing Rock doświadczyli represji i prześladowań ze strony centralnych administracji i sił porządkowych usiłujących stłumić ich sprzeciw. Świat obiegły zdjęcia Rdzennych Amerykanów oblewanych wodą z armatek wodnych przy temperaturze poniżej zera stopni; również młodzi Papuasi ze Sojuszu Studentów Papuaskich (AMP) byli polewani wodą na ulicach Dżakarty i w liczbie ponad setki zatrzymani przez siły porządkowe Indonezji.

Noam Chomsky niedawno zauważył, że rdzenne społeczności na całym świecie znajdują się obecnie w awangardzie i na czele światowej walki w ochronie środowiska i praw człowieka. Zachodni Papuasi i Pierwsi Mieszkańcy Stanów Zjednoczonych mogą pomagać nie tylko sobie nawzajem, ale cały ruch ludów tubylczych, wspierając się wzajemnie może proponować pozytywne rozwiązania dla całego świata. I to w dużej mierze, na różnych płaszczyznach, ma właśnie miejsce.

Rdzenni Mieszkańcy Australii i Nowej Zelandii wyrazili swoje poparcie dla Zachodnich Papuasów i Siuksów ze Standing Rock. Szereg Nowozelandczyków z maoryskich społeczności zaczęło publikować w mediach społecznościowych własne wersje tradycyjnego, wojennego tańca haka, zarówno w geście solidarności z protestującymi Indianami Północnoamerykańskimi, ale i Maorysi z ruchu studenckiego tańczyli dokładnie ten sam taniec pod nowozelandzkim parlamentem w geście solidarności z Zachodnimi Papuasami.

Opracowanie: Damian Żuchowski
Artykuł ukazał się także na: WolneMedia.net

ŹRÓDŁA:

1. Tim Brown, „ND Governor Issues Emergency Order to Evacuate Standing Rock Camps”, http://freedomoutpost.com/nd-governor-issues-emergency-order-to-evacuate-standing-rock-camps/

2. “Dalrymple Orders Emergency Evacuation To Safeguard Against Harsh Winter Conditions” https://www.governor.nd.gov/media-center/executive-order/dalrymple-orders-emergency-evacuation-safeguard-against-harsh-winter-co

3. “Indigenous West Papua Sends Solidarity to Standing Rock” http://www.telesurtv.net/english/news/Indigenous-West-Papua-Sends-Solidarity-to-Standing-Rock-20161201-0020.html

4. Benny Wenda, “Solidarity with Standing Rock on West Papuan Independence Day”, https://www.bennywenda.org/2016/6287/

5. Chomski: Ludy rdzenne z całego świata jedyną nadzieją dla przetrwania ludzkości http://ludyziemi.blogspot.com/2016/08/chomski-ludy-rdzenne-z-caego-swiata_29.html

 

Opublikowano Artykuły | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Spotkanie KNPB Konsulat Indonesia z przedstawicielami diecezji Kościoła Katolickiego w Manado oraz Synodu Kościoła Ewangielickiego w Minahasie

Dnia 30 kwietnia 2016 roku przedstawiciele KNPB Konsulat Indonesia na czele z przewodniczącym Hiskia Meage rozpoczęli spotkanie z przedstawicielami diecezji Kościoła Katolickiego Manado Br (Sulawesi Północne) zadaniem, którego było zaprezentowanie wyników prac Komisji Sprawiedliwości i Pokoju z Brisbane w Australii. Niezwykle ważnym wydarzeniem było również seminarium dedykowane działaczom KNPB oraz młodzieży papuaskiej studiującej w Północnym Sulawesi. Uroczystej inauguracji tego spotkania dokonał Pan Hiskia Meage dnia 31 kwietnia 2016 roku. Jego cel był zbieżny z rozmowami zainaugurowanym dzień wcześniej.

manado6

Otwarcie konferencji pod hasłem  „Acara Peluncuran laporan tim pencari fakta gereja-gereja Pasifik datang ke Papua dan seminar nasional” nastąpiło nazajutrz 1 maja w Ashrama Mahasiswa Papua Cenderawasih V w Manado w Północnym Sulawesi. Była ona spotkaniem supportowym dla 1 majowej konferencji „We will lost everything” w Brisbane, która odbyła się dzięki współpracy ULMWP, w tym w szczególności przewodniczącego Octavianusa Mote, z duchownymi katolickimi z Brisbane.

manado3

Celem zgromadzenia w Manado była dalsza analiza wyników badań Komisji Sprawiedliwości i Pokoju z Brisbane, dotyczących przypadków łamania praw człowieka obejmujących okres lat 1962-2016. Posiedzenie rozpoczęła modlitwa w intencji ofiar łamania praw człowieka w Papui Zachodniej.

manado4

Dnia 4 maja 2016 roku KNPB Konsulat Indonesia włączył wyniki prac tych spotkań do tematów dyskusji z przedstawicielami Synodu Kościoła Ewangelickiego Minahasy (BPMS-GMIM) w mieście Tomohon, tak aby mogli je przeanalizować i wyciągnąć z nich wnioski.

manado-5

Uwieńczeniem tych wszystkich wydarzeń było spotkanie Ciała Koordynującego KNPB Konsulat Indonesia z Ojcem Pastorem Dr. Hendrym C.M. Runtuwene (S.H. M.Si) pełniącego funkcję sekretarza Zespołu Pracowników Synodu BPMS-GMIM. Odbyło się ono 19 października 2016 roku.

Spotkanie które trwało zaledwie 20 minut było niezwykle istotne dla członków KNPB Konsulat Indonesia. Ojciec Runtunawe zwrócił uwagę na młodego człowieka, który rzekomo zapomniał domknąć drzwi od pomieszczenia w którym odbywało się spotkanie. Pan Hiskia Meage wyjaśnił, iż był to reprezentant wywiadu ponieważ policja miasta Tomohon śledzi każdą formę aktywności KNPB. Poprosił również wielebnego Runtunawe o sprecyzowanie swego stanowiska wobec przemocy, której kolejne akty dokonują się każdego dnia w Papui Zachodniej, jak również wobec aktów przemocy wymierzonych w Papuasów żyjących poza obszarem prowincji Papua i Papua Zachodnia.

manado1

W odpowiedzi Ojciec Runtunawe stwierdził, że Papuasi są reprezentantami Ludu Bożego, a ten będący dziełem Boga posiada wrodzoną godność i prawo otrzymania odpowiedzi na te trudne pytania. Wyraził również nadzieję, że ludzka walka o wolność, sprawiedliwość i ochronę środowiska naturalnego nie będzie poczytana za grzech. Walka o ochronę kreacji bożej i w intencji ofiar brutalnego łamania praw człowieka będzie przedmiotem szczególnie żarliwych modlitw Kościoła Ewangelickiego w Minahasie. Przewodniczący KNPB Konsulat Indonesia poprosił również o modlitwę i negocjacje z władzami w sprawie społeczności papuaskiej żyjącej poza granicami Papui.

manado2

Ojcie Runtunawe jako sekretarz Synodu podkreślił, iż Papuaska młodzież żyjąca na terenie Północnego Sulawesi znajduje się pod szczególną uwagą i opieką Kościoła oraz Wszechmocnego jako, że stanowi ona Lud Boży.

Szczególnie istotne jest dla niego teologiczne doświadczenie będące udziałem młodzieży z organizacji Ikatan Mahasiswa Iryan Jaya (IMIRJA), która posiada więzi z młodzieżą z Ikatan Mahasiswa Indonesia Papua (IMIPIA) w Manado (Połnocne Sulawesi), z czym również zgodził się Pan Hiskia Meage. Ramy dyskusji ostatecznie wyznaczyła i uwieńczyła wspólna modlitwa w intencji sprawiedliwości, pokoju i poszanowania ludzkiej godności!

Opracowanie i Tłumaczenie: Rafał Szymborski

Na podstawie oryginalnego raportu autorstwa Hiska Meage

Opublikowano Wiadomości i Newsy | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , | 1 komentarz

Przypadek Hartomo: Brał udział w pozasądowej egzekucji Theysa Eluaya – dostał awans

W okresie odwilży związanej z upadkiem dyktatury Suharto pokojowy ruch niepodległościowy Papui Zachodniej, znajdującej się wówczas od 35 lat pod okupacją indonezyjską, zgromadził się wokół Prezydium Rady Papui (PDP) i jej przewodniczącego Theysa Eluaya. Ten wódz z regionu Sentani, reprezentował poprzez swą biografię szerokie spektrum postaw zachodniopapuaskich po aneksji – gdy zaś ostatecznie dołączył do obozu niepodległościowego w latach 1990. urósł do rangi symbolu jednoczącego na drodze do pełnej suwerenności różne odłamy zachodniopapuaskiego społeczeństwa. Theys Eluay poprzez swe przywództwo mógł stać się tym dla zachodniej części Nowej Gwinei, kim swego czasu dla Czech był Vaclav Havel, dla Palestyny Jaser Arafat, dla Polski Lech Wałęsa, Nelson Mandela dla RPA czy wreszcie Dalajlama dla Tybetu.

Jego niezwykła popularność stała się niebezpieczna dla rządu w Dżakarcie, który wraz z prezydenturą Megawati Sukarnoputri postanowił zakończyć okres rozluźnienia w krajowej polityce i zdusić wszystkie ruchy godzące w unitarny charakter Indonezji, nadwątlony jak wierzono, przez świeżą secesję Timoru Wschodniego. Theys Eluay reprezentował najgłośniejszy obok Acehu i Moluk Południowych ruch niepodległościowy w granicach Indonezji – uniezależnienie Papui Zachodniej oznaczało dla władz w Dżakarcie utratę terytorium o powierzchni 420 tys. km2 i liczonych w miliardach dolarów rocznie zysków, związanych z rabunkową eksploatacją miejscowych surowców naturalnych. Zbrodnie jakich ponownie dopuścił się indonezyjski reżim w Timorze Wschodnim pod koniec lat 1990. doprowadziły do interwencji ONZ i rozpisania referendum niepodległościowego. Nie chcąc narażać się na powtórzenie tego scenariusza w Papui Zachodniej indonezyjskie władze postanowiły prawdopodobnie zastosować tym razem strategię ograniczonego rażenia, skupiającą się na eliminacji czołowych liderów politycznych i społecznych. Decyzja o uprowadzeniu i zamordowaniu Theysa Eluaya zapadła  na wyższym szczeblu zarządzania – przeprowadzenie zamachu powierzono oficerom i żołnierzom z owianej złą sławą jednostki Kopassus – sił specjalnych Indonezji.

Do zgładzenia Theysa Eluaya doszło 10 listopada 2001 roku. Indonezyjska administracja znajdująca się po wypadkach w Timorze Wschodnim pod czujnym monitoringiem społeczności międzynarodowej nie mogła wykpić się zupełnie z odpowiedzialności – zorganizowano śledztwo a wykonawców mordu posadzono na ławie oskarżonych. Spośród sześcioro skazanych współsprawców czynu żaden nie otrzymał kary dłuższej niż 3,5 roku pozbawienia wolności, przy czym niektórzy z nich początkowo wydaleni ze służby w wojsku, niebawem do niej powrócili doczekując się nawet awansów. Było wśród nich czterech oficerów i dwóch żołnierzy.

W trakcie przesłuchania podpułkownika Hartomo okazało się, że odwiedził on Theysa Eluaya przed południem 10 listopada 2001 roku, by jak twierdził, wręczyć mu tydzień naprzód prezent z okazji urodzin, a także zaprosić na specjalną kolację do koszar wydaną z okazji Dnia Bohaterów Indonezji. Ku jego zaskoczeniu przewodniczący PDP przyjął zaproszenie, lecz w gronie współbiesiadników pozostał tylko półtoragodzinny. Widząc opuszczającego spotkanie niewygodnego działacza, Hartomo wpadł „na gorąco”  na plan zatrzymania go w drodze do domu i „przekonania ” by nie wspierał niepodległości Papui Zachodniej. Gdy Theys Eluay i jego kierowca Aristoteles Masoka opuszczali kolację, towarzyszyło im dwóch żołnierzy Kopassus: Ahmad Zulfahmi oraz Agus Soepriyanto. Podczas rozprawy bezpośrednią odpowiedzialność za zamordowanie Eluaya wziął na siebie Zulfahmi. Aristoteles Masoka, który miał zbiec z miejsca zdarzenia  do dzisiaj uznawany jest za zaginionego. Choć jego ciała w przeciwieństwie do Eluaya nie odnaleziono, to niewątpliwie i go zgładzono jeszcze tej samej nocy.

Zamordowanie Theysa Eluaya przyczyniło się wówczas do tymczasowej dezorganizacji pokojowego ruchu niepodległościowego w Papui Zachodniej. Prezydium Rady Papui (PDP), które pełniło formę centralnego ciała wykonawczego decyzji podjętych podczas Drugiego Kongresu Papuaskiego straciło swoją przywódczą rolę, a aktywiści proniepodległościowi skupili się w kilku odrębnych ośrodkach.

Śmierć Theysa Eluaya i Aristotelesa Masoki, a także pokazowy proces, który nie miał wiele wspólnego z rzeczywistym dochodzeniem sprawiedliwości, otwiera trwającą do dziś serię podobnych skrytobójczych ataków, dokonywanych punktowo od 15 lat, zarówno przez indonezyjski wywiad, siły specjalne Kopassus i Densus 88, jak i członków bardziej regularnych sił bezpieczeństwa Indonezji – sił fizycznie stacjonujących w Papui Zachodniej i zapewniających władzom w Dżakarcie kontrolę nad najbardziej na wschód wysuniętymi prowincjami kraju. I tą oto zgłoską w zasadzie moglibyśmy zakończyć wspomnienie tego historycznego już mordu politycznego, gdyby nie wrześniowa decyzja jaka zapadła na szczeblu dowódczym indonezyjskiego wojska (TNI), a zapewne i ministerstwa obrony.

Wraz ze zwycięstwem w wyborach prezydenckich w 2014 roku Joko Widodo, byłego gubernatora Dżakarty, niektórzy komentatorzy uznali, że triumf młodego, znanego ze swego szerokiego uśmiechu kandydata, oznacza początek rozchodzenia się splotu cywilnej administracji i stopionych z nią od dekad dowódczych struktur wojskowych. Wrażenie te było tym mocniejsze, że nowy prezydent Indonezji w II turze pokonał zięcia Suharto, Prabowo Surbianto, historycznie związanego z Kopassus oraz KOSTRAD i osobiście odpowiedzialnego za liczne zbrodnie i nadużycia indonezyjskiego reżimu. Obrońcy praw człowieka obserwujący pierwsze dwa lata prezydentury Widodo nie zauważyli żadnego istotnego postępu wobec praktyk odnotowywanych w czasie poprzedzającego go 10-letniej prezydentury Yudhoyono.

Joko Widodo nie tylko nie zadbał o lustrację swoich najbliższych współpracowników, ale nawet z czasem zaczął promować nazwiska nieodłącznie związane z indonezyjskim porządkiem w Timorze Wschodnim i zbrodniami w Aceh i Papui Zachodniej. Tekę ministra obrony w jego gabinecie otrzymał Ryamizard Ryacudu, który swego czasu stanął w obronie żołnierzy winnych śmierci Theysa Eluaya. Zabijając niebezpiecznego separatystę jakim był w jego oczach Eluay, ludzie ci zasłużyli sobie w oczach aktualnego ministra obrony Indonezji na tytuł „bohaterów”. Recydywa nieodpowiedzialności Joko Widodo jest jeszcze bardziej dostrzegalna w jego nominacjach na fotel ministra koordynacji politycznej, prawnej i bezpieczeństwa. W pierwszej fazie prezydentury zadanie te powierzył Luhutowi Pandjaitanowi, byłemu żołnierzowi sił specjalnych Kopassus z niechlubnym stażem w Timorze Wschodnim, który w ostatnich miesiącach swego urzędowania zasugerował, że wszyscy Zachodni Papuasi popierający Zjednoczony Ruch Wyzwolenia Papui Zachodniej, powinni opuścić granice Indonezji. Jeszcze bardziej zaskakująca okazała się nominacja dla zmiennika Pandjaitana, którym w lipcu tego roku został Wiranto, osobisty wychowanek generała Murdaniego. Nazwisko Wiranto pełniącego w tamtym czasie funkcję ministra obrony i naczelnika sił zbrojnych Indonezji nieodłącznie pojawia się w tle wszystkich poważniejszych nadużyć jakich indonezyjskie wojsko dopuściło się w schyłkowej fazie rządów Suharto i w okresie rządów Habibiego. Specjalny Panel ds. Poważnych Przestępstw w Timorze Wschodnim uznał Wiranto winnym zbrodni przeciwko ludzkości – oskarżony jak się okazuje nie tylko uniknął sądu, ale od niedawna zajmuje również wysoką pozycję w rządzie Widodo.

W jak niekorzystnym położeniu znajduje się obecnie społeczeństwo obywatelskie w Indonezji może zobrazować fakt, że do dnia dzisiejszego trwa spór i pewne niedomówienie, kto rzeczywiście bardziej odpowiadał za nadużycia wobec demokratycznej opozycji i mniejszości chińskiej w czasie odwilży 1998 roku – czy był to Wiranto, czy raczej odpowiadający za ruchy sił specjalnych Prabowo Surbianto. Mimo, że są to ludzie tworzący niegdyś szpik Nowego Ładu Suharto, dzisiaj po blisko niemal 20 latach nadal trzymają się blisko władzy i pretendują do najwyższych stanowisk.

Mogłoby się wydawać, że ostatnia nominacja Wiranto wyczerpała rozmach obecnej administracji w Dżakarcie w promocji osób z nie oczyszczoną przeszłością. Jednak po ministerialnym wyniesieniu generała, którego chętnie przesłuchałyby międzynarodowe trybunały ds. sprawiedliwości, teraz swojego awansu doczekał się wojskowy z długim stażem, który w przeszłości usłyszał już wyrok pozbawienia wolności i to z ust indonezyjskiej jurysprudencji. I tu bieg naszej opowieści nakazuje nam powrócić do osoby podpułkownika Hartomo, przed piętnastu laty zaangażowanego w uprowadzenie i zamordowanie Theysa Eluaya.

We wrześniu 2016 roku naczelnik indonezyjskiego wojska, generał Gatot Nurmantyo mianował – już teraz – generała dywizji Hartomo na stanowisko szefa Strategicznej Agencji Wywiadowczej (BAIS). Ten niebywały awans zdziwił nawet umiarkowanych krytyków polityki kadrowej w indonezyjskim wojsku. Do tej pory można było sądzić, że indonezyjska administracja posiada pewne trudności w doborze oficerów z nieposzlakowaną opinią – wolnych od piętna przestępstw i etycznych wątpliwości. Najnowsze awanse wskazują jednak, że zbrodnie te nie tylko nie stanowią problemu, ale w trakcie odznaczeń i w doborze kadr mogą pełnić rolę weryfikatora pozytywnego, a epokowe przestępstwa popełnione przez awansowanych uchodzić niemal za akt czci.

W komentarzu do nominacji Hartomo, zamieszczonym w gazecie „Suara Papua” Made Supriatma morderstwo Theysa Eluaya porównał do aresztowania księcia Diponegoro, bohatera narodowego Indonezji z XIX wieku. Podobnie jak Theys, Diponegoro został zaproszony do siedziby kolonialnej armii – Eluay do siedziby armii indonezyjskiej, Diponegoro do siedziby armii holenderskiej. Mimo niewątpliwej brutalności reżimu holenderskiego w Indonezji, Diponegoro w tym przypadku potraktowany został znacznie bardziej „po ludzku”. O ile Theysa Eluaya zamordowano, to Diponegoro pochwycono i wygnano. Konstatując swoją wypowiedź autor artykułu napisał, że promocja ludzi takich jak Hartomo na najwyższe funkcje państwowe może tylko pogłębiać podziały i utwierdzać przekonanie, że bycie Papuasem we współczesnej Indonezji, nic nie znaczy.

Opracowanie: Damian Żuchowski
Artykuł ukazał się także na Free West Papua Campaign Poland i WolneMedia.net

BIBLIOGRAFIA

1. Made Supriatma, „Pembunuh Theys Hiyo Eluay Dipromosi Jadi Ka Bais”, Suara Papua, http://suarapapua.com/2016/09/20/pembunuh-theys-hiyo-eluay-dipromosi-jadi-ka-bais/

2. „West Papua Report”, September 2015, http://etan.org/issues/wpapua/2015/1509wpap.htm

3. Damian Żuchowski, „Indonezyjski minister oskarżany o zbrodnie przeciwko ludzkości”, http://wolnemedia.net/indonezyjski-minister-popelnil-zbrodnie-przeciwko-ludzkosci/

4. Matthew Moore, „Kopassus guilty of Eluay murder”, http://www.theage.com.au/articles/2003/04/21/1050777211770.html

5. „Indonezyjski minister wezwał ULMWP do opuszczenia Papui Zachodniej”, https://fwpcpoland.wordpress.com/2016/03/01/indonezyjski-minister-wezwal-ulmwp-do-opuszczenia-papui-zachodniej/

Opublikowano Artykuły, Wiadomości i Newsy | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz