Indonezyjscy żołnierze zamordowali i poćwiartowali w Mimice czterech Zachodnich Papuasów

Pod koniec sierpnia 2022 roku opinią publiczną w Papui Zachodniej wstrząsnęły spływające informacje o zamordowaniu i poćwiartowaniu czterech Zachodnich Papuasów przez sześciu indonezyjskich żołnierzy wspomaganych przez trzech cywilów.

Czterema zamordowanymi Papuasami okazali się pochodzący z regionu Nduga: Irian Nirigi (przywódca wioski Yugut w dysktrykcie Kenyam); Arnold Lokbere (starszy brat pilota Aptora Lokbere); Kelemanus (Lemanion/Leman) Nirigi oraz Atis Tini.

Wojskowi sprawcy morderstwa to kolejno: major Helmanto Fransiskus Dahki, kapitan Dominggus Kainama, szeregowy dowodzący Pargo Rumbouw, szeregowy Rahmat Amin Sese, szeregowy Robertus Putra Clinsman, Szeregowy Riski, Szeregowy Yoko, Szeregowy Victor. W zbrodni uczestniczyli również trzej cywile, których zidentyfikowano jako: Andre Pudjianto Lee alias Jeck; Dul Umam i Roy Marthen Howay. Według informacji jakie pojawiły się w indonezyjskich mediach, a także lokalnej prasie papuaskiej, polegającej także na treściach raportów policyjnych, sprawcy zbrodni zwabili swoje przyszłe ofiary pod pretekstem sprzedaży broni i amunicji o łącznej wartości 250 tysięcy rupii indonezyjskich. Bezpośrednimi oferentami mieli być Rahmat Amin Sessa oraz Roy Marthen Howay. Dowodami w sprawie są 3 samochody (2 Avanza, 1 Etios), jedna sztuka broni produkcji własnej, miecze samurajskie oraz inne ostre narzędzia.

Przyszłe ofiary przybyły do Timiki z regencji Nduga za pośrednictwem transportu lotniczego finalizując swoją podróż na lotnisku imienia Mozesa Kilangina. Wieczorem o godzinie 19.00 Arnold Lokbere i Irian Nirigi rozpoczęli podróż do miejsca przewidzianego spotkania poruszając się czarnym samochodem Toyota Avanza. Z dużym prawdopodobieństwem korzystali z wypożyczanych samochodem, ponieważ po drodze zwrócili się o pomoc do właściciela wypożyczalni samochodów Avanza Hitan, prosząc go o udostępnienie drugiego pojazdu. Tuż przed Bankiem BRI czarny samochód pozostawiony na parkingu, został wymieniony na czerwony samochód Toyota Astra Calya. Po odebraniu po drodze m.in. Atisa Tiniego, według członków rodzin, podróżujący skierowali się w stronę obszaru wsi Kamoro Jaya. Od tamtego czasu rodziny ofiar utraciły kontakt z bliskimi. Zaniepokojeni brakiem informacji od najbliższych rozpoczęli poszukiwania w środę 24 sierpnia. Kolejnego dnia zgłosili się do miejscowych jednostek policji, wojska, szukali bliskich w szpitalu, a także skontaktowali się z rodziną w Nduga, chcąc rozeznać się, czy może poszukiwani nie wrócili już do rodzimej regencji. 26 sierpnia dotarła do nich wiadomość, że policjanci z komisariatu w Kuala Kencana, wraz z miejscową społecznością, odkryli pierwsze ciało nieopodal mostu Lopong. .

Dalszy przebieg wydarzeń w dużej mierze został zrekonstruowany na podstawie raportów policyjnych. Przyszli sprawcy zbrodni jako swą bazę obrali kompleks Nawaripi, gdzie Andre Pudijanto Lee alias Jeck posiadał magazyn diesla. Do spotkania między stronami miało dojść w granicach dystryktu Mimika Zachodnia, położonego w obrębie regencji Mimika. Według policyjnego raportu cztery ofiary zostały zwabione tam przez sprawców zbrodni w celu sprzedaży im broni AK 47 i FN na łączną sumę 250 tysięcy rupii indonezyjskich (IDR).

Po przybyciu na miejsce spotkania Lemanowi Nirigi i Irianowi Nirigi, którzy wysiedli z samochodu,  naprzeciw wyszli Robertus Putra Clinsman, Riski oraz Roy Marthen Howay. Próbując uśpić czujność kontrahentów wojskowi mieli pokazać im umieszczoną w torbie broń. W pewnym momencie R.P. Clinsman zaczął bić Lemana Nirigi metalowym narzędziem. W tym samym czasie Riski zabrał pieniądze Irianowi Nirigi, a kapitan Dominggus Kainama wyjął broń i oddał śmiertelny strzał w kierunku okradzionego przed momentem mężczyzny. Zaszokowany rozwojem wypadków Arnold Lokbere rozpoczął ucieczkę w kierunku sali modlitewnej, ścigany przez Rahmata Armina Sese i Roya Marthena Howaya. Napastnicy dogonili go tuż obok sali modlitewnej. R.M Howay posługując się maczetą zaczął wówczas ciąć ciało Arnolda Lokbere. Gdy ten leżał już na ziemi szeregowy Riski posłużył się bronią palną kapitana Kainamy dokonując ostatecznej egzekucji rannego. W tym samym czasie Atis Tini, po tym jak wysiadł ze samochodu został brutalnie pobity ostrym narzędziem przez Pargo Rumbouwa.

Rumbouw również jako jeden z pierwszych opuścił swoich kompanów w zbrodni i powrócił do jednostki wojskowej, by rozpocząć terminowo zaplanowaną służbę. Podobnie najwyżsi rangą uczestnicy zasadzki, major Helmanto Fransiskus Dahki i kapitan Dominggusa Kainama oddalili się w kierunku jednostki wojskowej, misję pozbycia się ciał zamordowanych powierzając żołnierzom niższym rangą oraz skoligaconymi z nimi cywilom. Sprawcy zbrodni poruszali się dwoma białymi samochodami Avanza, lecz w ostatecznej fazie zacierania śladów postanowili skorzystać z czerwonego samochodu Toyota Calya, którym przybyły ofiary. Za jego pośrednictwem udali się też do Lokbon gdzie przeprowadzili proces ćwiartowania ofiar.

Ciało Lemana Nirigi ćwiartował osobiście Rahmat Amin Sese, wspomagany w tym przez Riskiego. Mężczyźni odcięli ofierze głowę, a także obie nogi na wysokości kolana. Ciało Arnolda Lokbere w podobny sposób rozczłonkował Roy Marthen Howay.  W ten sam sposób, poprzez odcięcie głowy, a także nóg na wysokości kolana, zostały potraktowane ciała Iriana Nirigi i Atisa Tiniego. Pierwszego poćwiartował szeregowy Riski, a drugiego szeregowy Rahmat. Proces ten był wykonywany naprzemiennie przy użyciu jednej maczety. Po okaleczeniu i rozczłonkowaniu wszystkie głowy wrzucono do worka, za co odpowiadali osobiście Andre Pudijanto Lee i Dul Umam. Z kolei Robertus Putra Clinsman i Riski zebrali wszystkie nogi i umieścili w innym worku. Ostatecznie oprawcy posłużyli się sześcioma workami. W jednym umieszczono głowy, w drugim nogi, natomiast w czterech kolejnych umieszczono korpusy poszczególnych ofiar. Następnie wszystkie worki wypełniono kamieniami i umieszczono w białym samochodzie. Oprawcy dążąc do ostatecznego pozbycia się ciał udali się na most Lopong nieopodal wsi Pigapu, położonej w dystrykcie Iwaka (regencja Mimika). Wszystkie worki wrzucili do rzeki.

W środku nocy i nad ranem członkowie zasadzki kontynuowali zacieranie śladów. Jak stwierdzono w policyjnym raporcie, Rahmat Amin Sese, Roy Marthen Howay i Dul Umam zajęli się spaleniem czerwonego samochodu, którym poruszały się ofiary. Nad ranem doszło do szczególnej formy zdyskontowania zbrodni. Uczestnicy spotkali się w miejscu zbiórki, w magazynu diesla w Nawaripi. Dołączył do nich major Helmanto Fransiskus Dahki, który nakazał podzielić łup w wysokości 250 tysięcy rupii (IDR) w następujący sposób:

– 22 tysięcy rupii: Helmanto Fransiskus Dahki, Dominggus Kainama, Rahmat Amin Sese, Robertus Putra Clinsman, Riski, Andre Pudijanto Lee, Dul Umam, Roy Mathen Howay.

– 5 tysięcy rupii: Szeregowy Yoko,

– 4 tysiące rupii: Pargo Rumbouw,

– 2 tysiące rupii: Szeregowy Victor.

Yoko i Victor dostali mniejszą część pieniędzy ponieważ byli zaangażowani w planowanie, ale nie mogli uczestniczyć w zasadzce, gdyż pierwszy był chory, a drugi znajdował się na służbie. Mniejsza kwota dla Rumbouwa najpewniej była motywowana mniejszą skalą uczestnictwa w procesie mordowania ofiar i pozbywania się ich ciał. Budżet był rozplanowany dokładnie, ponieważ ze złupionej kwoty sprawcy opłacili również wynajem samochodów (5 tys. rupii) i koszty prowiantu (8 tys. rupii). Jako ciekawostkę można potraktować fakt, że sprawcy „odłożyli” 50 tysięcy rupii na rzecz inwestycji związanej z energią słoneczną, koordynowanej przez Helmanto Fransiskusa Dahki.

W końcowych strofach indonezyjskiego raportu policyjnego napisano, że w wyniku śledztwa ustalono, że jedna z ofiar, Leman Nirigi, należał do sieci sympatyków oddziału Armii Narodowego Wyzwolenia Papui Zachodniej (TPN-PB) dowodzonego przez Egianusa Kogoyę, który aktywnie poszukiwał broni i amunicji w regencji Mimika (w raporcie policyjnym TPN-PB opisywana jest jako „Kryminalna Grupa Zbrojna”). Z kolei Irianowi Nirigi, który był przywódcą wioski Yugut w dystrykcie Kenyam, przypisano przygotowanie funduszy skradzionych później przez oprawców.

Rodziny ofiar zostały „zaszokowane wiadomościami jakie pojawiły się w mediach społecznościowych” sugerujących, że jedna z czerech ofiar była sympatykiem oddziału TPN/PB dowodzonego przez Egianusa Kogoyę. „My rodziny ofiar, czujemy, że te informacje nie są prawdziwe, że są to mistyfikacje. Regent Ndugi stanowczo stwierdził, że cztery ofiary są tak naprawdę cywilami i jego mieszkańcami […] Ich obecność [w Mimice] polegała na dokonania zakupów towarów (także na rzecz prowadzonej budowy), które miały być sprowadzone do Ndugi na statku” – czytamy w oświadczeniach przywołanych na łamach „Suara Papua”. Członkowie rodzin zamordowanych podkreślają, że ich najbliżsi zostali zamordowani w barbarzyński, sadystyczny i nieludzki sposób: „Indonezyjska armia (TNI) zabija cywilów w Papui, poluje na nich jak na zwierzęta”. Dlatego rodziny ofiar zwróciły się do krajowych i międzynarodowych grup prawnych w tym do Indonezyjskiej Narodowej Komisji Praw Człowieka (Komnas HAM), Komisji ds. Osób Zaginionych i Ofiar Przemocy (Kontras), Instytutu Pomocy Prawnej (LBH), Amnesty International i Komisji Praw Człowieka ONZ, z prośbą o natychmiastowe utworzenie zespołu śledczego celem ujawnienia przypadków morderstw i okaleczenia.

W oświadczeniu jednej z rodzin ofiar czytamy: „Wszystkie zbrodnie przeciwko ludzkości i łamanie praw człowieka na ziemi Papui nie są nowymi wydarzeniami, jednakże rozstrzelanie i okaleczenie czterech cywilów jest bodźcem dla odsłonięcia zasłony zbrodni przeciwko ludzkości i naruszeń praw człowieka, które zostały zignorowane i zaniedbane przez państwo, w tym przypadku przez unitarne państwo Republiki Indonezji. Tak długo jak Papua znajduje się w kręgu niesprawiedliwości prawnej, praw człowieka i demokracji, to wartość życia i ludzkości rdzennych Papuasów zawsze będzie utożsamiania z wartością zwierząt. Wszelkie wysiłki i naciski nie mają większego znaczenia dla państwa. Podczas gdy proces prawny na ziemi papuaskiej zawsze był dyskryminujący i nigdy nie rozstrzygnięto ani jednej sprawy w sądzie, potrzebujemy wsparcia i interwencji międzynarodowej, aby zostać uznanymi za istoty ludzkie”.

Benny Wenda, Tymczasowy Prezydent Papui Zachodniej z ramienia ULMWP wydał specjalne oświadczenie na wieść o śmierci mężczyzn z regionu Nduga: „Zbrodnia, jaka wydarzyła się w Timice, na równinach Papui Zachodniej wyraża rasizm, jaki egzystuje w sercach obywateli Republiki Indonezji. Po zabiciu tych czterech mężczyzn ich ciała zostały rozczłonkowane. Głowy i kończyny zostały odcięte od korpusów i zapakowane w worki. Czy my jesteśmy postrzegani jako ludzie, skoro się postępuje wobec nas w taki sposób? Indonezja postrzega nas jako prymitywnych, jako małpy zwisające z gałęzi drzew. Nie pierwszy raz rzeka stała się naszym grobem. W roku 2020 pastor Yeremiah Zanambani, jeden z ukochanych przez lud liderów religijnych był torturowany i zabity przez żołnierzy Zjednoczonej Republiki Indonezji. Stało się to w regencji Intan Jaya. Po tej zbrodni funkcjonariusze TNI zabili dwóch innych członków rodziny Zanambaniego, spalili ich ciała, a potem wrzucili spopielone prochy do rzeki, aby ukryć ślady tego przerażającego czynu. Od roku 2019 obserwujemy wzrost brutalności oddziałów TNI/Polri w stosunku do moich rodaków. Mamy liczne przypadki zabójstw studentów, niemowląt i cywilnych obywateli w Regencji Nduga dokonywane przez mordercze grup .

Pomimo tego, że policja Zjednoczonej Republiki Indonezji aresztowała 6 członków sił specjalnych, odpowiedzialnych za zabójstwo w Timice, to sprawcy śmierci Theysa Eluaya, podejrzewani i  oskarżeni o tą pozasądową egzekucję otrzymali bardzo łagodne wyroki. Mało tego, są wręcz określani przez swych zwierzchników mianem bohaterów! W Republice Indonezji podniesienie flagi Gwiazdy Zarannej staje się zbrodnią o wiele większą niż zabójstwo dokonane  z zimną krwią! Nawet jeśli osoby odpowiedzialne za ten haniebny mord będą sprawiedliwie ukarane, to nie zakończy to nielegalnej okupacji naszej ziemi. Indonezja musi zakończyć rozlew krwi, dokonywany przez jej żołnierzy, dlatego też musi wycofać z Papui Zachodniej swe wojska. Bombardowanie i palenie wiosek musi zostać zakończone”…

Papuaskie Zgromadzenie Ludowe (MRP Papua – Majelis Rakyat Papua), ciało kulturowo-doradcze ustanowione na mocy indonezyjskiej Specjalnej Autonomii stanowczo „potępiło nieludzkie czyny popełnione przez pozbawionych skrupułów członków indonezyjskiej armii wobec czterech papuaskich cywilów.” Timotius Murib, przewodniczący MRP w oświadczeniu złożonym 31 sierpnia powiedział, że „zachowanie sprawców uważa za ohydne”. Jednocześnie MRP zaapelowała o zachowanie spokoju: „rdzenni Papuasi muszą być świadomi obecnej sytuacji, aby nie wywołać nowych konfliktów w Papui”.

„Koalicja Społeczeństwa Obywatelskiego Papui Zachodniej na rzecz Ludzkości” także potępiła „nieludzkie i niemoralne zachowanie ze strony indonezyjskiej armii (TNI)”. Ojciec Bernardus Baru z Sorong 5 września powiedział: „Potępiamy niemoralne zachowanie personelu TNI wobec ludności cywilnej w Papui. Istnieje powierzchowny motyw przejawiany przez jednostkę i państwo, mianowicie to motyw rasizmu. Zawsze postrzegali rdzenną społeczność obywatelską jako małpy i zwierzęta, tak więc zabijali, okaleczali i torturowali nas. Mentalność rasistowska powinna zostać wyeliminowana, ponieważ rasizm każdorazowo jest tłem przemocy popełnianej przez personel TNI w Papui”.

Leonardo Ijie, adwokat z Instytutu Pomocy Prawnej Kaki Abu (LBH Kaki Abu) postrzega obecność indonezyjskiej armii w Papui, jedynie jako formę ochrony inwestycji gospodarczych w regionie. Jak widzimy, powiada „nie ma sprawiedliwości dla społeczeństwa obywatelskiego”. Dlatego indonezyjskie państwo czym prędzej powinno wyjaśnić własny status w Papui. „W jakim celu rozmieszczono siły bezpieczeństwa w Papui? Czy utrzymujecie bezpieczeństwo, czy chronicie inwestycje”? – pyta retorycznie prawnik z LBH Kaki Abu.

Podczas demonstracji zorganizowanej 10 września w mieście Sorong student Eko Baru perorował: „To bardzo okrutne i barbarzyńskie traktowanie rdzennych mieszkańców Papui. Ten kraj nie uważa już rdzennych mieszkańców Papui za ludzi. Okaleczanie to rażące naruszenie praw człowieka. W 2019 roku zostaliśmy obrażeni jako małpy, a teraz zabici, ścięci jak zwierzęta, po czym wrzuceni do worków i rzeki. Sprawcy są ci sami, czyli indonezyjska armia (TNI). Wzywamy prezydenta Joko WIdodo do natychmiastowego wzięcia odpowiedzialności”. Protest zorganizowany przez „Sojusz Ludu Papui Miasta Sorong na rzecz Praw Człowieka” koordynowany był przez Apei Tarami, który apelował do zebranych: „Nie bądźcie cicho. Musicie walczyć, ponieważ jeśli nie będziesz walczyć, zbrodnie i nieludzkie czyny nadal będą miały miejsce w Papui. Było wiele zabójstw ludu papuaskiego. Nie wyciszajcie zła. Jeśli milczymy, zbrodnia staje się jeszcze bardziej realna”.

Sebby Sambom, rzecznik TPN-PB 29 sierpnia przekazał stanowisko centrali organizacji zawierające nie zawoalowaną groźbę: „My, kierownictwo Komendy Głównej TPN-PB OPM, prosimy prezydenta Indonezji, Joko Widodo, o natychmiastowe wzięcie na siebie odpowiedzialności za zabicie i okaleczenie cywilów w Timice. Jeśli nie wezmą na siebie natychmiastowej odpowiedzialności, TPN-PB wraz z ludem papuaskim zemści się w ten sam sposób. Jest to oficjalne oświadczenie kierownictwa centrali TPN-PB OPM”.

Autor: Damian Żuchowski

WYBRANE ŹRÓDŁA:

„Timika murder: Family of victims search bodies without help from police” https://en.jubi.id/timika-murder-family-of-victims-search-bodies-without-help-from-police/

Arfi Bambani, „8 Soldiers Suspected of Mutilating Four Residents of Nduga Papua” https://www.theindonesia.id/news/2022/09/07/174349/8-soldiers-suspected-of-mutilating-four-residents-of-nduga-papua

Arnold Belau, „Kronologis Lengkap Multilasi Empat Warga Nduga Versi Keluarga dan Versi TNI” https://suarapapua.com/2022/09/02/kronologis-lengkap-mutilasi-empat-warga-nduga-versi-keluarga-dan-versi-tni/

„PN Kota Timika Tunjuk Tiga Hakim Sidangkan Perkara Mutilasi Warga Nduga”
https://seputarpapua.com/view/pn-kota-timika-tunjuk-tiga-hakim-sidangkan-perkara-mutilasi-warga-nduga.html

Maria Baru, „Presiden Jokowi Segara Bertanggungjawab Kasus Multilasi Empat OAP di Timika” https://suarapapua.com/2022/09/12/presiden-jokowi-segera-bertanggungjawab-kasus-mutilasi-empat-oap-di-timika/

Benny Wenda, „Interim President: Indonesian President’s visit an insult to murdered West Papuans”

Opublikowano Artykuły, Wiadomości i Newsy | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Latarnik Papuaski. Tom II. Lipiec – Grudzień 2022

LATARNIK PAPUASKI – TOM II – (LIPIEC – GRUDZIEŃ 2022)

SPIS TREŚCI

DEMONSTRACJA POD AMBASADĄ INDONEZJI W POLSCE – 12 SIERPNIA 2022 ROK
Ambasada Indonezji chciała zablokować legalną demonstrację
Dlaczego Dyplomaci NKRI próbowali zablokować protest w Warszawie?
Przemówienie Otwierające Demonstrację pod Ambasadą Indonezji
Przemówienie z Okazji 60. Rocznicy Porozumienia z Nowego Jorku, Czyli Tropikalna Jałta
Zapomniane Zbrodnie Indonezyjskiej Administracji w Papui Zachodniej
Jakób Skrzypski, Obywatel Polski od Czterech Lat Pozbawiony Wolności w Indonezji

PRZEGLĄD WYDARZEŃ W PAPUI ZACHODNIEJ (LIPIEC – GRUDZIEŃ 2022)

DLACZEGO PAPUASI BRONIĄ GUBERNATORA OSKARŻONEGO O KORUPCJĘ?
Oskarżenia Korupcyjne pod Adresem Lukasa Enembe i Eltinusa Omalenga

INDONEZYJSCY FUNKCJONARIUSZE ZAMORDOWALI I POĆWIARTOWALI W REGENCJI MIMIKA CZTERECH ZACHODNICH PAPUASÓW POCHODZĄCYCH Z NDUGA

Siedmiu Papuaskich Studentów Spędziło 10 Miesięcy w Więzieniu za Podniesienie Flagi Papui Zachodniej. Ośmy Zmarł
Czy Wojskowi Sprawcy Tortur i Zabójstwa w Regencji Mappi Unikną Odpowiedzialności?
Abraham Mate Zmarł w Więzieniu
Papuasi Wobec Indonezyjskiej Polityki DOB i Pemekaran: Krytyka Dalszego Podziału Papui Zachodniej na Mniejsze Jednostki Administracyjne
Doroczna Sesja Parlamentu Narodowego Papui Zachodniej (PNWP)
Rząd Indonezji Zakazał Yulvinowi Mote Pracy na Pokładach Samolotu
Papuaskie Reakcje na Zorganizowanie Szczytu G20 na Bali
Australijska Ambasada w Indonezji Honoruje Dowódcę Indonezyjskiej Armii
Organizacje Praw Człowieka Potępiają Decyzję Joko Widodo o Odznaczeniu Nagrodę Państwowa Eurico Guterresa
Członkowie Armii Narodowego Wyzwolenia Papui Zachodniej (TPN-PB) Zabili 10 Osób w Wiosce Nogolaid
Członkowie TPN-PB Zabili Czterech Robotników Drogowych w Regionie Zatoki Bintuni
TPN-PB Spaliło Ciężki Sprzęt Służący Budowie Odcinka Trans Papua
Walki i Starcia TPN-PB z Siłami Indonezyjskimi w Regencji Intan Jaya
Napięcia w Dogiyai
TPN-PB Odrzuca Indonezyjską Wersję Dialogu
Czym jest Przerwa Humanitarna Ogłoszona pod Koniec 2022 Roku?
Fragmenty Oświadczenia Benny’ego Wendy, Tymczasowego Prezydenta Papui Zachodniej w Przededniu 51. Spotkania Przywódców Forum Wysp Pacyfiku w Suvie
Osiem Krajów Wezwało do Działań ws. Papui Zachodniej Podczas Powszechnego Okresowego Przeglądu Poświęconego Indonezji
Parlament Katalonii Wzywa Rząd Indonezji do Powstrzymania Przemocy i Umieszczenia Papui Zachodniej na Liście Terytoriów Podlegających Dekolonizacji
Działalność Sojuszu Studentów Papuaskich w Lombok (AMP Lombok) Przykładem Różnych Inspiracji Ideologicznych Kształtujących Wyobraźnię Papuaskich Studentów
Upamiętnienie 1 Grudnia 2022 Roku w Polsce
Polski Więzień Polityczny Nadal w Indonezyjskim Więzieniu

EKOLOGIA
Manifest Dla Międzynarodowych Obrońców Praw Człowieka
Noken Zastępuje Plastikowe Torby, Uwalnia od Śmieci

KULTURA
Astronomiczna Wiedza Żeglarskiego Ludu Biak
Poznajmy Lud Ngalum Ok z Gwiezdnych Gór
Mentalność i Odwaga Papuaskich Górali
Dzieje Papuaskich Albinosów

ODESZLI W 2022 ROKU
Filep Karma
Leonie Tanggahma
Jacob Prai
Johanes Kaprimi Jambuani
Origenes Hokujoku
Julianus Sapopier
Yon Wonda

Wybrane Źródła Tekstowe
Informacje i Kontakt

CZYM JEST LATARNIK PAPUASKI?

Latarnik Papuaski to niekomercyjna, bezpłatna publikacja, której celem jest dostarczenie rzetelnej informacji na temat wysiłku zachodniopapuaskiego społeczeństwa i organizacji niepodległościowych z Papui Zachodniej, a także propagowanie dokonań zachodniopapuaskich twórców: dziennikarzy, publicystów, filozofów, społeczników, a także ludzi kultury, tradycji, nauki i etyki.

Publikując artykuły i wiadomości dotyczące sytuacji w Papui Zachodniej i jej długiej drogi do odzyskania praw do niepodległości doświadczyliśmy wielu utrudnień, zarówno ze strony sektora prywatnego, jak i utrudnień prasowych w Polsce. Od wielu miesięcy największy globalny portal społecznościowy (FB) uniemożliwia zamieszczanie bezpośrednich linków do dwóch polskojęzycznych stron poświęconych Papui Zachodniej (Serwis Krew Papuasów i strona FWPC Poland na platformie WordPress).

Do tego między kwietniem a lipcem 2022 roku portal WolneMedia, który od kilkunastu lat zamieszczał premierowo wszystkie artykuły i wiadomości dotyczące Papui Zachodniej na głównej stronie, został poddany niekonstytucyjnej cenzurze prewencyjnej w Polsce, przez co średnio ok. 55% potencjalnych czytelników tej witryny nie mogło jej otworzyć bez zastosowania środków omijających „częściową blokadę dostępu do blokowanych stron” (VPN).

Wychodząc naprzeciwko utrudnieniom i przeszkodom pojawiającym się w szeroko rozumianym otoczeniu powołaliśmy do życia periodyczny biuletyn informacyjny, którego zadaniem jest gromadzenie i prezentowanie w jednym miejscu ważniejszych wydarzeń społecznych, politycznych i kulturowych w Papui Zachodniej. To tak naprawdę zbiór artykułów, publikacji i komentarzy naszego autorstwa lub opracowanych przez nas, pojawiających się na przestrzeni mijającego okresu. Te rozwiązanie ma tę zaletę, iż gromadzi i archiwizuje wszystko w jednym miejscu w wygodnym do odczytu pliku PDF, który może być odtwarzany na różnych nośnikach.

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Mentalność i odwaga papuaskich górali

Znamienną cechą papuaskich górali jest odwaga. Ta specyficzna mentalność oparta o tę cechę charakteru, stała się czynnikiem definiującym ich tożsamość. Jest ona głęboko zakotwiczona w postawie gotowości do walki, zdolności do szybkiego podejmowania decyzji, sprawnego definiowania celów priorytetowych dla przetrwania grupy, na zajmowanych przez nią obszarach. Natura tej odwagi przejawia się najwyraźniej w sytuacjach kryzysowych. Takim przykładem kryzysu społecznego jest wojna. W czasie jej trwania mieszańcy gór śmiało idą naprzód, prąc do konfrontacji z wrogiem. Nawet w trakcie walki wręcz współzawodniczą w ilości pojmanych bądź trafionych strzałami wrogów. Kiedy wróg najeżdża rodzinne strony, wojownicy nigdy się nie poddają. Stawiają czoła wrogowi, zmierzając do pełnego zwycięstwa.

Ten charakter jest odziedziczony po przodkach i jest przekazywany kolejnym pokoleniom. Przejawia się to w różnych aspektach życia. Jeśli chodzi o współczesną walkę niepodległościową, to stanowi ona współczesną transformację tego dziedzictwa. Doskonale wiemy, że papuascy bojownicy kontynuują walkę, nawet gdy są zmuszeni wycofać się w gęstwiny lasu deszczowego. Żyją w nieustannym zagrożeniu, ale nie poddają się. Większość członków Armii Narodowego Wyzwolenia Papui Zachodniej – Ruchu Wolnej Papui (TPN-PB OPM) wywodzi się z ludów górskich (Dani, Nduga, Lani, Moni, Yali, Amungme). To właśnie oni prowadzą w dżungli walkę partyzancką, mając w sercu głębokie przekonanie co do jej słuszności, a także przyszłego zwycięstwa. Można by tu wymienić Matiasa Wendę, Kelly’ego Kwalika czy Goliatha Tabuniego. Stanowią oni symbol i inspirację dla pokoleń potomnych, dorastających w miastach. Są oni przykładem autentycznej wytrwałości i waleczności.

Na początku lat 2000 aktywność Toma Beanala, Agusa Allua i ich przyjaciół na II Kongresie Papuaskim ukazała oblicze transformacji świadomości w dziedzinie walki niepodległościowej, prowadzonej w miastach. Wyraźnie jej wpływ jest widoczny w działalności Komitetu Narodowego Papui Zachodniej (KNPB) i Sojuszu Studentów Papuaskich (AMP). Owe cechy przypisane właśnie ludom górskim determinują dynamikę działania i organizują sposób funkcjonowania tych grup niepodległościowych. Te przymioty określają zdolność do przetrwania i osiągnięcia celu, wyznaczonego przez naród. Tę specyficzną postawę mentalną widać wyraźnie nawet u bardzo młodych ludzi, prowadzących walkę o niepodległość w przestrzeni wirtualnej, gdzie pokazują, że są w istocie nieustraszonymi wojownikami, gotowymi do tego, by kontynuować walkę w przyszłości.

Chociaż Republika Indonezji, posługując się zintegrowanymi oddziałami wojska i policji (TNI/Polri) niszczy, aresztuje, torturuje, więzi, a nawet zabija, to młodzi ludzie, poddani tej potężnej presji, nie dają się pokonać. Widać wyraźnie tutaj prymat silnej motywacji pokonania wroga i odniesienia wielkiego zwycięstwa. Ta potężna siła wypełnia duszę i nadaje wigoru ciału. Płynie jak rzeka, która usuwa ze swej drogi wszelkie przeszkody. Oto dusze nieustraszone zostały natchnione wizją zwycięstwa! Krew w żyłach i bojowy duch wrą i nic nie jest w stanie tego wrzenia zdusić.

Na przestrzeni międzynarodowej dyplomacji potomkowie ludów koteki urzeczywistniają obecnie tę ideę. Znamienitymi przykładami są Benny Wenda oraz Octavianus Mote. Oni są symbolem tej gotowości, by powstać do walki i przeć ku zwycięstwu. Duchowa siła, pozwalające wytrwać na polu boju, dodaje im również sił fizycznych w tym żmudnym procesie. Wymienieni liderzy stanowią symbol buntownika, pioniera, są wspaniałym urzeczywistnieniem wizerunku Papuaskiego Górala. Po ukształtowaniu się Zjednoczonego Ruchu Wyzwolenia Papui Zachodniej (ULMWP), naród powierzył temu ciału politycznego swe zaufanie i w jego ręce powierzył swój los. Obok Benny’ego Wendy, Octaviausa Mote (Sekretarza Generalnego, oraz Rzecznika ) niezwykle istotna była tu rola trzech innych przywódców. Ich aktywność roznieciła w sercach młodych ogień niepodległościowej walki. Rozdzielmy ten ogień pomiędzy cały naród, niechaj będzie on jak płynąca rzeka, jak fala tsunami taranująca wszystko na swej drodze. W duszach płonie ten ogień i one są oto siedliskiem tej kultury odwagi, która gwarantuje wzrost, progres i buduje pozycję, pozwalającą osiągnąć upragnione zwycięstwo.

Pozdrowienia dla nieustraszonych bojowników z gór. Dusze wasze są jak rwąca rzeka, głos wasz przeszywa przestrzeń niczym grzmot, równający góry, jest jak tsunami powalające wszelkie przeszkody na swej drodze. Oto dorośliście już do tego, aby nie dać się pokonać wrogowi i odnieść zwycięstwo. Będziecie znani jako Zwycięzcy i tak zostaniecie zapamiętani.

Autor: Ibrahim Peyon
Tłumaczenie: Rafał Szymborski
Artykuł ukazał się m.in.: WolneMedia.net, „Krew Papuasów”, „Latarnik Papuaski”

Opublikowano Artykuły | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Poznajmy lud Ngalum Ok z Gwiezdnych Gór

W poniższym artykule został krótko scharakteryzowany lud Ngalum Ok, który od zamierzchłych czasów zamieszkuje centrum wyżynnych obszarów Regencji Gwiezdne Góry (Kabupaten Pegunungan Bintang) w Prowincji Papua. Obszar ten jest położony przy samej granicy pomiędzy Zjednoczoną Republiką Indonezji (NKRI) a Papuą Nową Gwineą (PNG). Zostanie tu omówione znaczenie nazwy, pochodzenie oraz język ludu Ngalum Ok (słowa „Ok” nie należy czytać jako „okej”).

Spośród masy plemion zamieszkujących Papuę w Regencji Gwiezdne Góry żyje 7 grup etnicznych: Ngalum, Ketengban, Murop, Lepki, Arintap, Kimki, oraz Yetfa. Posługują się one odrębnymi językami.

Zgodnie z tradycyjnymi przekazami nazwa” Ngalum Ok” oznacza lokalnych mieszkańców. W ten sposób określani są ludzie zamieszkujący wschodnie obszary wyżynne w pobliżu granicy z PNG. Można powiedzieć, że obszary przez nich zamieszkane wykraczają poza granicę między Indonezją i PNG, ciągnąc się aż po obszary plemienne ludu Telefomin. Na przykład ludzie z Oksob i Oksibil określają ludzi z Okbibab jako Ngalum. Ludność z Okbibab również nazywa ludność z Kiwirok jako Ngalum.

Jeśli by spojrzeć na mapę Papui całościowo, to można powiedzieć, że tereny ludu Ngalum zaczynają się od gór Aplim-Apom (Puncak Mandala) i ciągną się w kierunku wschodnim, aż po obszary zamieszane przez Telefominów. Oto są właśnie tradycyjne obszary plemienne ludu Ngalum. Jeśli w kierunku zachodnim oddalimy się od gór Aplim-Apom, to natrafimy na przedstawicieli ludu Ketengban. Oddalając się na południe spotkamy lud Murop. Na północy ciągną się tereny należące do ludów Kimki i Lepki.

Zajmijmy się teraz znaczeniem członu „Ok”. Ma ono swą własną semantykę. Jeśli byśmy przetłumaczyli je na bahasa indonesia, to oznacza ono „wodę”. Z natury członkowie ludu Ngalum lubią mieszkać nad brzegami rzek lub jezior. W związku z tym nazwa Ngalum Ok oznacza ludzi mieszających nad wodą lub poszukujących (zmierzających do) wody. Słowo „Ok” ma tu szerokie konotacje filozoficzne, teologiczne, ekologiczne, jak również ekonomiczne (Sitokdana 2016).

NATURA JĘZYKA NGALUM OK

Należy rozumieć, iż język jest narzędziem komunikacji wykorzystującym dźwięk. Bez werbalnej komunikacji człowiekowi byłoby trudno realizować proces porozumiewania się z innymi ludźmi. Tak jak mieszkańcy Jawy, Kalimantanu, Sulawesi czy Moluków, mieszkańcy Gwiezdnych Gór mają swój specyficzny język.

Język ludu Ngalum Ok określany jest zwyczajowo „Ngalum Weng” – co oznacza „Język Ngalum”. Jest to nazwa ogólna, tak jak bahasa indonesia. W ramach tego języka wyróżniamy 3 dialekty, a mianowicie: Okbibab, Oksibil oraz Kiwirok. Odpowiednio na każdym z wymienionych obszarów wyróżniamy subdialekty. W ramach unikalnych dialektów w obrębie języka Ngalum obserwujemy specyficzne różnice/akcenty, jeśli chodzi o brzmienie i zastosowanie słów. Oto kilka przykładów:

1) Ja przybywam

Dialekt Obibab: abendir

Dialekt Oksibil: abendip

Dialekt Kiwirok: abendi

2) Człowiek

We wszystkich trzech dialektach: abe

3) Oni przybywają

Dialekt Obibab: abendip

Dialekt Oksibil: abendirip

Dialekt Kiwirok: abendip

4) Pociąć lub zadecydować

Dialekt Okbibab: sakwon

Dialekt Oksibil: sakwon

Dialekt Kiwirok: hakwon

Jak widzimy z powyższych przykładów, są różnice w wymowie i zapisie poszczególnych słów w ramach tych dialektów. Pomiędzy dialektami Okbibab i Oksibil widzimy duże podobieństwa, natomiast dialekt Kiwirok nieco się różni. Dialekty te zwykle wykorzystują litery „S” i „R”, natomiast w dialekcie Kiwirok często wykorzystywana jest litera “H”. W dialekcie Kiwirok zastosowanie liter „S” i „R” jest rzadko spotykane.

ROLA WODY W KULTURZE NGALUM OK

Jest rzeczą oczywistą, że człowiek w codziennym życiu jest uzależniony od wody. To samo odnosi się właśnie do ludu Ngalum. Dla ludu Ngalum woda jest źródłem życia, jest konieczna dla życia. Woda jest konieczna do wzrostu roślin i zwierząt, woda pozwala glebie stawać się żyzną. Woda przynosi zmiany, ale i ukojenie, relaks i odprężenie. Związana jest też z wyższymi wartościami, takimi jak ocalenie, wytrwałość, świętość bezpieczeństwo i dojrzałość (Sitokdana 2016).

W związku z powyższym potomkowie (dziedzice kultury) ludu Ngalum prezentują charakter związany z tymi cechami i wartościami, jakie są wiązane z wodą. Lud Ngalum Ok słynie z pokojowej natury, unika konfliktów i napięć z innymi plemionami. Lud Ngalum Ok nie jest skłonny do kontynuowania niekończących się wojen i wrogości. Pragną żyć w pokoju z innymi ludźmi, ciesząc się hojnością otaczającej natury.

POCHODZENIE LUDU NGALUM OK

Przed chrystianizacją członkowie ludu Ngalum Ok byli przekonani, że od zamierzchłych czasów żyli w miejscu jakie zajmują obecnie, przekazując następnym pokoleniom uświęcone tradycje i obyczaje (adat-istiadat). Zgodnie z mitami o prapoczątkach, zostali stworzeni przez Atangki, tak jak góry Aplim-Apom (obecnie nazywane Puncak Mandala), gdzie dokonało się również stworzenie ich protoplastów. W związku z powyższym uznają oni góry Aplim-Apom jako miejsce sakralne. Podobne przekonanie o górach Aplim-Apom wyrażają inne okoliczne grupy plemienne.

Przodkowie plemienia Ngalum Ok zostali stworzeni przez Atangki. Jeśli byśmy przetłumaczyli słowo „Atangki” na bahasa indonesia to ma ono znaczenie takie jak Wszechmocny Stwórca (Sang Maha Pencipta), znany obecnie również jako Allah. Można więc tutaj wyciągnąć wniosek, że lud Ngalum Ok nie jest ludnością allotochtoniczną (napływową) na terenie Gwiezdnych Gór (Pegunungan Bintang). Są oni ludem rdzennym (masyarakat adat/masyarakat pribumi) w kraju Aplim-Apom

Autor: Imanuel H. Mirim
Tłumaczenie: Rafał Szymborski
Artykuł ukazał si: WolneMedia.net, „Krew Papuasów”, „Latarnik Papuaski”

Opublikowano Artykuły | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Manifest Dla Międzynarodowych Obrońców Lasów Deszczowych

Obszerna część manifestu opublikowanego przez Benny’ego Wendę, Julie Wark i Jeana Wyllysa przy okazji Szczytu Klimatycznego w Egipcie w 2022 roku.

DLACZEGO MANIFEST?

W okropnym stanie, w jakim jest teraz, planeta Ziemia krzyczy o ruch od małych do dużych, lecz nie w zazwyczaj rozumianym sensie, który sprowadza się do błagania dużego (=potężnego) przez małego o pomoc, ponieważ wielkie mocarstwa są zdeterminowane, by pogorszyć sytuację. Mamy na myśli coś wielkiego, co dotyczy wszystkich, którzy zjednoczą się by naprawić tę katastrofę: rdzenne społeczności lasów deszczowych, tonące wyspy takie jak Tuvalu, kraje okupowane takie jak Papua Zachodnia, oraz miliony ludzi młodych i starych, którzy podzielają te same obawy. Ta planeta jest nasza, a „nasza” obejmuje wszystkie gatunki. To nie prywatna własność mocarstw, które ją pustoszą za pomocą globalnego systemu gospodarczego produkującego „własnych grabarzy”.

Zaczęło się to dawno temu. Dla trwania kapitalizmu, wierzenia łączące ludzi ze zwierzętami, glebą, słońcem, gwiazdami, księżycem, morzami, rzekami i skałami musiały zostać zniszczone. Wymagało to również separacji ludzi od wykorzystywanych przez nich zwierząt. Dzisiaj pogarda dla zwierząt i ich siedlisk stanowi podstawę globalnego systemu, który spowodował kryzys klimatyczny. W swoich sterylnych wieżowcach (dosłownie z dala od ziemi), klimatyzowanych biurach ze sztucznymi, egzotycznymi roślinami, ludzie podejmujący decyzje o losach planety są jednocześnie najbardziej wyobcowanymi od natury i najbardziej odpowiedzialnymi za ataki na przyrodę. W 1932 roku jedenastu rozgniewanych, frankofońskich autorów pisało, że przyszłe mocarstwa wiedząc, że „ich dni są policzone i widząc zagładę systemu w światowym kryzysie, dążąc do narzucenia własnej tyranii, polegają bardziej niż kiedykolwiek na swych tradycyjnych metodach rzezi. To wciąż się dzieje.

GDZIE JEST ROZWIĄZANIE?

Nie jest ono po stronie wielkich mocarstw. Może pochodzić ono od jednego z najbardziej potępionych narodów na Ziemi, okupowanego kraju Papui Zachodniej, z „Wizji Zielonego Państwa” przedstawionej przez obecny [Tymczasowy rząd], który w deklaracji intencji określił jak „przywrócić, promować oraz utrzymać równowagę i harmonię między istotami ludzkimi i nie-ludzkimi, oparte na szacunku wobec wszystkich istot i wzajemności”. Naród Zachodnich Papuasów, w okropnych okolicznościach po ponad pół wieku indonezyjskiej okupacji wojskowej, brutalnych represjach i jawnego ludobójstwa, zdołał nie tylko zorganizować Tymczasowy rząd [w oczekiwaniu na niepodległość], ale także przygotować oficjalny plan działania na rzecz „Zaprowadzenia Pokoju z Naturą w XXI wieku”, a także „przywrócenia, promowania i utrzymania równowagi oraz harmonii między istotami ludzkimi i nie-ludzkimi, w oparciu o wzajemność i szacunek dla wszystkich istot”.

Jeśli wielkie państwa i instytucje postanowią zignorować tę wizję harmonii, My Lud, musimy nalegać na jej wdrożenie. Jeśli jakieś państwo chce dać przykład i dołączyć do tego projektu jako jeden z „międzynarodowych partnerów”, to nie powinno być liderem, lecz słuchaczem i uczniem, tak jak wszyscy, dającym z siebie wszystko, na miarę własnym możliwości. Ten Manifest jest wezwaniem skierowanym do wszystkich ludzi, którzy są systematycznie marginalizowani i ignorowani, ze szczególnym uwzględnieniem rdzennych mieszkańców, aby zjednoczyli się w „Rainforest Defenders International”. To zaproszenie dla sparaliżowanych miastem ludzi, aby odnaleźli drogę powrotną do natury, aby spróbowali nauczyć się żyć jako część natury, a nie jako jej dominator. Z jednej strony oznacza to porzucenie nawyków konsumpcyjnych niszczących Ziemię, z drugiej może oznaczać bardziej spełnione życie.

PAŃSTWA NIE URATUJĄ LASÓW DESZCZOWYCH

Władza państwowa opiera się na wsparciu i pochodzi od sił korporacyjnych niszczących przyrodę. W rozpaczliwej sytuacji, w jakiej znajduje się planeta, najlepsze, co mocarstwa mogą wymyślić to COP 27 z około 33 449 zarejestrowanymi uczestnikami, głównie mężczyznami, zamkniętymi w Sharm El-Szejk, turystycznym kurorcie nad Morzem Czerwonym. Egipt ma przynajmniej 65 000 więźniów politycznych a Sharm El-Szejk jest mocno nadzorowane poprzez agresywną inwigilację uczestników w ramach systemu, który sami stworzyli. Jeżeli szczyt COP 26 wyrzucił do atmosfery około 100 000 ton metrycznych CO2, to ten z pewnością okaże się większy i lepszy.

Zwykłe podejście do tak delikatnego, kluczowego zadania, jakim jest ratowanie lasów deszczowych – które jest uznawane przez naukowców za niezbędne dla ocalenia planety – brzmi „im większe, tym lepsze”. Takie myślenie jest nęcące. Na początku zastanawialiśmy się, czy sojusz rdzennych mieszkańców krajów z trzech największych lasów deszczowych (Brazylia, Kongo i Papua Zachodnia), reprezentujących i obejmujących wszystkie lasy deszczowe świata, może być dobrym rozwiązaniem. Jednakże po raz kolejny wielka dyplomacja położyła kres takim marzeniom wraz ogłoszeniem sojuszu między Brazylią, Indonezją i Kongo, który zamierzają nazwać „OPEC dla lasów deszczowych” (OPEC for Rainforests). Tu chodzi o interesy państwa, podczas gdy właśnie teraz musimy słuchać głosów obrońców lasów deszczowych, którzy od dawna są ignorowani, marginalizowani, uciszani i mordowani.

INTERESY PAŃSTWA

Czym więc są lasy deszczowe Indonezji dla tego sojuszu? Bezkrytycznie powtarzana historia przez „wybitnych dziennikarzy” zajmujących się ochroną środowiska na łamach „The Guardian” i w innych miejscach, głosi, że te trzy kraje są „domem Amazonki, dorzecza Konga oraz lasów Borneo i Sumatry”. Co? A co z Papuą Zachodnią? Jeżeli Indonezja usunęła Papuę Zachodnią z tego projektu, to nie dlatego, że żałowała i uznała, że jej okupacja jest nielegalna w świetle prawa międzynarodowego i że w końcu przyzna jej niepodległość. To raczej prezydent Joko Widodo desperacko chce ukryć ponad 50-letnią, brutalną wojnę jego kraju z rdzenną ludnością Papui Zachodniej, najdłuższą okupację wojskową na świecie. To wynik fikcyjnego referendum nadzorowanego przez ONZ, po którym Zgromadzenie Ogólne ONZ formalnie „odnotowało”, że nie reprezentuje woli ludu, ale ponad wszystko uznaje suwerenność Indonezji, a następnie zatuszowało morderstwo (od lat 1960.) do dziesięciu procent populacji [Papui Zachodniej]. Nie możemy wiedzieć, ilu zginęło, ponieważ dokładne spisy ludności nie leżą w interesie Indonezji. Poza tym, były szef indonezyjskiej agencji wywiadowczej ([Hendropriyono], 6 stycznia 2021 roku opowiedział się za przymusowym usunięciem z ojczyzny dwóch milionów Zachodnich Papuasów i zastąpieniem ich Indonezyjczykami.

PROBLEM SYSTEMU GLOBALNEGO

To nie tylko Indonezja. Jej sojusznicy, Stany Zjednoczone, rządy europejskie, Australia i tak dalej, są współwinni milczenia na temat ludobójstwa i pomocy w jego ukryciu. Wszyscy kręcą się wokół Indonezji, która odgrywa wzrastającą rolę w sprawach globalnych, częściowo ze względu na swoje strategiczne położenie na przecięciu Oceanu Spokojnego, Cieśniny Malakka i Oceanu Indyjskiego. Ponad połowa światowej żeglugi przepływa przez wody Indonezji, włączając w to amerykańskie okręty podwodne (zdolne do ataku nuklearnego), w niebezpiecznie zaciekłym starciu z Chinami. W rzeczywistości każdy kraj, który dołączy do koalicji z Indonezją w celu ochrony lasów deszczowych (z wyjątkiem Papui Zachodniej), chcąc nie chcąc, będzie również współodpowiedzialny za tuszowanie tego wszystkiego na arenie międzynarodowej.

Z pewnością „globalny system” musi obejmować wszystkich. Słowo „system globalny” zwykle jednak odnosi się do G8 lub G20. Nie odnosi się do nas, Ludu. Jedno jest pewne: lasy deszczowe i wszystkie żyjące w nich gatunki nie będą chronione, jeśli prawa człowieka ich rdzennych mieszkańców – 5% światowej populacji dbającej o 85% różnorodności biologicznej – nie zostaną uwzględnione w projekcie ratowania lasów deszczowych. Prawa człowieka rdzennych mieszkańców lasów deszczowych są kluczowe dla wszystkich innych, ponieważ kryzys klimatyczny wszędzie sprzyja wzrostowi „neofaszyzmu”. Tak więc to oni muszą kierować projektem.

UMOWY PAŃSTWOWE TEGO NIE ZAŁATWIĄ

W Brazylii prezydent elekt Inacio Lula da Silva obiecał chronić Amazonię, a prezydenci Kolumbii i Wenezueli, Gustavo Petro i Nicolas Maduro wraz z prezydentem Surinamu, Chanem Santokhim, wystosowali wezwanie do zawarcia szerokiego sojuszu na rzecz lasów deszczowych mającego obejmować Brazylię. Jednakże Petro zdaje sobie sprawę, że podziemne rezerwy węglowodorów w Amazonii, począwszy od Wenezueli, mogą przeszkodzić w realizacji tego planu. Harol Rincon Ipuchima z ludu Maguta, przywódca rdzennych mieszkańców Kolumbii, zwraca uwagę na to, że „nie tylko Wenezuela, ale także Kolumbia ma wielkie koncerny naftowe na tych terenach. Tak samo Peru, Boliwia i Ekwador”.

Rozmowy o kredytach węglowych i rynkach to neoliberalne bzdury. Rządy są częścią systemu globalnego, który wszystko niszczy. Jedyna jasność moralna pochodzi od ludzi najbardziej poszkodowanych, samych obrońców lasów. Każdy projekt emancypacyjny „musi spojrzeć na margines naszego społeczeństwa i zapytać, jak traktujemy ludzi tam się znajdujących”. Jeżeli ochrona i nadzieja dla lasów deszczowych nie jest projektem emancypacyjnym, będzie to tylko katastrofalna farsa. Projekt emancypacyjny z definicji musi uwzględniać prawa człowieka. Niemal wszyscy ludzie pragną w swoim życiu trzech podstawowych zasad praw człowieka: wolności, sprawiedliwości i godności. Najlepiej rozumieją to ci, którzy boleśnie cierpią z powodu ich nieobecności.

NOWA WIZJA (ZIELONE PAŃSTWO)

Tylko jeden kraj na świecie przewiduje, że stanie się prawdziwie zielonym państwem, szanującym wszystkie prawa człowieka i prawa innych gatunków. Kraj ten jest całkowicie poza systemem międzynarodowym (z wyjątkiem wspieranej przez społeczność międzynarodową okupacji wojskowej): to Papua Zachodnia.

„Jak określono w naszej Tymczasowej Konstytucji, przyszła republika Papui Zachodniej, będzie pierwszym na świecie zielonym państwem i latarnią morską praw człowieka”. Wizja ta opiera się na trzech głównych filarach: ochronie środowiska i ochronie społecznej, tradycyjnej opiece i demokratycznym zarządzaniu, przewiduje uznanie ekobójstwa za poważne przestępstwo, zapowiada przywrócenie prawa zarządzania zasobami naturalnymi rdzennym rządom, następnie połączenie zachodnich norm demokratycznych z rdzennymi systemami władzy, a także nakłada na wszystkie firmy prowadzące eksploatację surowców naturalnych przestrzeganie międzynarodowych norm środowiskowych. „Zielona Wizja Państwa – Green State Vision” to prawdziwie emancypacyjny projekt.

Jako pierwszy projekt (tymczasowego rządu) tego rodzaju, jest to również projekt, który rozumie lasy deszczowe niejako z pierwszej ręki, ponieważ został napisany przez rdzennych mieszkańców, którzy wiedzą, z własnego doświadczenia jako obrońcy natury, co należy uczynić, żeby zapewnić ochronę lasom deszczowym.

RDZENNA WIEDZA

Ogromną przeszkodą w zrozumieniu przez mieszkańców Zachodu, w jaki sposób rdzenni mieszkańcy doświadczają swoich habitatów w lasach deszczowych, źródeł własnego utrzymania, to fakt tego, iż ich żywność jest oddzielona od życia społecznego. Odkażona, opakowana w folię, zmanipulowana genetycznie, przewożona ciężarówkami z całego świata do supermarketów, gdzie stoisz w kolejce według numerów, a kasjer ledwie co ma czas, by spojrzeć w górę, by się przywitać. Tymczasem społeczności lasów deszczowych są zorganizowane wokół rybołówstwa, polowań, zbieractwa i sadzenia. Środowisko jest niezbędne dla ich zdrowia, więc rozumieją i kochają je, dbając o nie. Ludzka natura jest częścią tego kosmosu, a kosmos jest częścią ludzkiej natury, języka i kultury. Pozostają nierozłączni. Rdzenni mieszkańcy znają lasy deszczowe, ponieważ są ich częścią.

Oczywiście wiedza rdzennych mieszkańców nie jest jednorodna. W poszczególnych lasach deszczowych na świecie ludzie wchodzą w interakcje ze swoim środowiskiem na historycznie zróżnicowane sposoby, co oznacza, że należy unikać ogólnych, szybkich rozwiązań i należy poświęcić odpowiednią uwagę poszczególnym ekosystemom, które z kolei przyniosą korzyści różnorodności biologicznej. Jednakowoż dzięki swoim solidnym, ogólnym zasadom „Zielona Wizja Państwa” może służyć jako dokument założycielski „Rainforest Defenders International”, jednocześnie zajmując się na poziomie ogólnym, międzynarodowym kwestią ekobójstwa (i związanego z nim ludobójstwa).

ZMIANA SYSTEMU

Ratowanie lasów deszczowych nie nastąpi w tym systemie. Małe narody i małe stworzenia są pomijane prawie zawsze. Na przykład owady, ostoja ekosystemów i źródło pożywienia dla zwierząt i ptaków, znikają w dramatycznym tempie, co ostatecznie doprowadzi do załamania się łańcuchów pokarmowych i wyginięcia dużych gatunków. Od 1997 roku przywódcy Tuvalu błagają oficjalnie o pomoc, gdy ich mały kraj tonie. W 2022 roku premier Kausea Natano raz jeszcze podkreślił, że „jeśli możemy ocalić nasze wyspy, możemy ocalić świat”. Zmiana musi wynikać z buntu przeciwko systemowi.

Na Zachodzie ludzie są niestety odizolowani od siebie, lecz nadal możemy korzystać z mediów społecznościowych. Gdyby każdy, kto czyta ten manifest, wysłał go do 50 swoich kontaktów wystarczyłoby powtórzyć ten proces czterokrotnie tak by po 50 x 50 x 50 x 50, w końcu dotarł on do 6 250 000 osób. Co mogłaby uczynić potencjalnie tak wykładniczo rosnące kręgi ludzi? Mogą bojkotować zanieczyszczający przemysł; mogą zaangażować się w obywatelskie nieposłuszeństwa, mogą pikietować i strajkować; rozpocząć kampanie graffiti, zwłaszcza wśród młodych ludzi, malując wszędzie dzieła sztuki, potępiając rządy na murach i budynkach; blokować drogi; udzielać pomocy prawnej; przeszkadzać parlamentarzystom; demonstrować; okupować; mogą naciskać na rady miejskie by wdrażały własne wersje „Zielonej Wizji Państwa” etc.

Autorzy: Benny Wenda, Jean Willys, Julie Wark
Artykuł ukazał się na: „Krew Papuasów”, „Latarnik Papuaski” i WolneMedia.net
Źródło zagraniczne: CounterPunch.org

O AUTORACH

Benny Wenda – Tymczasowy Prezydent Papui Zachodniej. Jeden z inicjatorów Green State Vision.

Jean Willys – Brazylijski wykładowca, dziennikarz i polityk.

Julie Wark – tłumaczka, pisarka i działaczka na rzecz praw człowieka.

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Polski więzień polityczny nadal w indonezyjskim więzieniu

Obywatel Polski jako pierwszy obcokrajowiec w historii Indonezji oskarżony o zdradę na podstawie indonezyjskiego kodeksu karnego i skazany w ostatecznej instancji na siedem lat więzienia nadal pozostaje pozbawiony wolności. Ten sam obywatel Polski uznawany jest jednocześnie za więźnia politycznego przez Parlament Europejski i Amnesty International Indonesia. Poważne zastrzeżenia, co do jego zatrzymania złożyły organizacje ETAN i TAPOL oraz przedstawiciel państwa Vanuatu przy Radzie Praw Człowieka ONZ. O jego uwolnienie, wraz z innymi więźniami politycznymi z Papui Zachodniej i Moluk, zaapelowało szereg osobistości indonezyjskiego życia publicznego, w tym córki Abdurrahmana Wahida, czwartego prezydenta Indonezji. Tylko te wyimki z biogramu Jakóba Skrzyskiego powinny uczynić go osobą powszechnie znaną w Polsce, a jego los i sytuacja winny spędzać sen z oczu polskich dyplomatów i decydentów. Sprawa ma się jednak zupełnie inaczej. Po zainteresowaniu kilku polskich dziennikarzy, których próby i wkład należy wyróżnić, ta niewygodna sprawa zarówno dla rządu Indonezji i Polski, już dawno znikła z rozkładówek mediów głównego nurtu, tak jakby komuś zależało, aby dla dobra pewnych grup interesu po obu stronach globu ziemskiego posypać ją niegaszonym wapnem.

Przypomnijmy. Jakób Skrzypski od kilkunastu lat podróżował do Indonezji. W 2018 roku postanowił poznać bliżej najdalej na wschód wysunięte prowincje tego kraju: Papuę i Papuę Zachodnią, które wspólnie stanowią tak naprawdę historyczną Papuę Zachodnią alias Zachodnią Nową Gwineę (Nowa Gwinea Holenderska) – czyli melanezyjski region, który zanim padł ofiarą zdrady i złamania prawa międzynarodowego, miał uzyskać niepodległość podobnie jak sąsiednia Papua Nowa Gwinea (wschodnia część Nowej Gwinei). Obywatel Polski przebywał w indonezyjskiej części Nowej Gwinei przez kilka miesięcy, meldując się w miastach na północnym i południowym wybrzeżu, a także podróżując w głąb wyspy. W trakcie eskapady interesowała go cała panorama regionu: kultura, architektura, przyroda, historia, życie społeczne i polityczne. Skrzypski chciał poznać je od wszystkich możliwych stron. Dlatego tak jak zawsze, gdziekolwiek bywał, spotykał się z nauczycielami, duchownymi, handlarzami, działaczami kulturalnymi i społeczno-politycznymi. Interesowały go zarówno postacie emblematyczne dla indonezyjskiej integracji w regionie, jak i przedstawiciele zachodniopapuaskiego ruchu niepodległościowego.

Jakóbowi Skrzypskiemu udało się dotrzeć do wielu niestandardowych miejsc, nieuchwytnych dla przeciętnych turystów i podróżników. Jego aktywność przykuła uwagę indonezyjskiej policji i służb, zmagających się z presją kół rządowych w Dżakarcie, w związku z niegasnącym płomieniem wolności wśród Papuasów, chcących zrzucić indonezyjskie uzależnienie kolonialne i coraz skuteczniej docierających ze swym przesłaniem do świata zewnętrznego. Skrzypski przemieszczający się swobodnie po wyspie, w towarzystwie rdzennych mieszkańców i nie stroniący od towarzystwa ludzi mogących być identyfikowanymi jako „działacze polityczni” stał się kuszącym celem zastępczym. Indonezyjskie siły bezpieczeństwa poszukujące zarazem sposobu na uciszenie międzynarodowego zainteresowania sytuacją w Papui Zachodniej wytypowały Polaka na dogodnego „enfant terrible” dla indonezyjskiej opinii publicznej. Zatrzymany w górskim rejonie Papui Zachodniej, zaprezentowany został początkowo w indonezyjskich mediach jako zagraniczny handlarz bronią i amunicją, a nawet jako profesjonalny szkoleniowiec świadczący usługi militarne na rzecz papuaskich partyzantów. O tym, co stało się dalej, pisałem wielokrotnie, zresztą nie tylko ja. Wystarczy powtórzyć, że po ośmieszeniu pierwotnej linii zarzutów przedstawionych przez indonezyjską policję (Lintong Simanjuntak, F.S. Napitupulu, A.M. Kamal, D. Prasetyo), strategia kryminalizacji przyjęta przez indonezyjską prokuraturę, służby i władze została podtrzymana. Zdaniem Latifah Anum Siregar, znanej w Papui adwokat broniącej Polaka, której zaangażowanie było wspierane dzięki zbiórce crowfundingowej prowadzonej w Polsce, indonezyjski sąd nie trzymał się nawet krajowych standardów prawnych. W rezultacie Skrzypskiego skazano na 5 lat więzienia, a po odwołaniu do Sądu Apelacyjnego i następnie Sądu Najwyższego Indonezji, ten ostatni podniósł zasądzoną karę do 7 lat więzienia.

Moja ocena pozostaje wciąż taka sama. Newralgicznym momentem dla dalszych losów Skrzypskiego były pierwsze trzy tygodnie po jego zatrzymaniu. Był to czas na to, aby polska dyplomacja, w najwyższej randze, począwszy od ministra spraw zagranicznych, a skończywszy na osobistym zaangażowaniu Premiera RP i Prezydenta RP, złożyła protest w tej sprawie, stawiając tę kwestię na przysłowiowym ostrzu noża mówiąc, że „nie życzy sobie aby ich obywatel był traktowany inaczej niż obywatele australijscy, francuscy czy amerykańscy” w podobnych sytuacjach i że odstąpienie od tej symetrii „będzie miało poważne konsekwencje w relacjach między stronami”. Tak się jednak nie stało. Kwestia była w dużej mierze przemilczana przez stronę polską. Polskie środowiska konsularno-dyplomatyczne w Indonezji obraziły się nawet na osoby, które stacjonując w Polsce w ogóle poinformowały ich (Ambasadę RP w Dżakarcie) o fakcie zatrzymania Polaka na terenie Papui Zachodniej i dodatkowo przestrzegły polskich dyplomatów, że zarzuty są motywowane politycznie. Polska dyplomacja okazała się również nie czuła z jednej strony, na ponaglenia indonezyjskiej obrończyni praw człowieka, Veroniki Koman, zatroskanej o losy Skrzypskiego i z drugiej strony, na uwagi Martuaniego Sormina, wysokiej rangi indonezyjskiego policjanta współodpowiedzialnego za kryminalizację obywatela polskiego, który jednocześnie ironicznie wypowiadał się na temat Ambasady Polski w indonezyjskich mediach. Skutek tego był taki, że trzy tygodnie po zatrzymaniu Skrzypskiego indonezyjscy mundurowi zapowiedzieli, że „nie obędzie się bez procesu” skoro „Indonezyjczycy muszą nawet ściągać buty na zachodnich lotniskach”, a szef polskiego MSZ wobec niewątpliwego afrontu poprosił jedynie swoją odpowiedniczkę z Indonezji, Rento Marsudi o „ sprawiedliwy proces”. Dalsze losy już znacie.

Tym, co warto w tej kwestii podkreślić to fakt, że połączone siły indonezyjskich sił bezpieczeństwa, prokuratury i sądownictwa robiły po drodze wszystko, aby utrudnić kontakt z zatrzymanym obywatelem Polski, a także udział osób postronnych w prowadzonym postępowaniu. Stawiane opłotowania były liczne. Wspomnijmy chociażby o tym, że Jakób Skrzypski przetrzymywany początkowo na wybrzeżu, w Jayapurze, został ponownie wywieziony do odległej, górskiej Wameny, do której można dotrzeć jedynie samolotem. Tam też zorganizowano pokazowy proces sądowy, podnosząc siedmiokrotnie koszty własne dla obrony oskarżonego. Przez kolejne cztery lata, zarówno przed i po wyroku skazującym w 2019 roku, Skrzypski był przetrzymywany na terenie aresztu w mieście Wamena. Chociaż sam nigdy poważnie się nie skarżył, cierpiąc bardziej z powodu braku strawy intelektualnej w postaci książek i fałszowania protokołów sądowych przez stronę indonezyjską, tak naprawdę mierzył się z trudnymi warunkami indonezyjskiego więziennictwa jako takiego. Wspomnijmy tylko, że Skrzypski pozbawiony był prawa do spaceru i światła, sytuacja sanitarno-higieniczna pozostawiały wiele do życzenia.

I tak o to porzucony w tych warunkach, pierwszy w 75-letniej historii obcokrajowiec oskarżony i skazany za zdradę Indonezji, stawał się z miesiąca na miesiąc coraz bardziej niewidzialnym dla prasy i mediów, indonezyjskich i polskich.

Gdy w sierpniu 2022 roku wreszcie zorganizowano Demonstrację pod Ambasadą Indonezji w Polsce, w trakcie której między innymi domagano się uwolnienia Jakóba Skrzypskiego, pomimo kilkukrotnie powielanej informacji, składanej na ręce największych tytułów prasowych, medialnych i internetowych w Polsce, na ul. Estońskiej nie pojawił się żaden dziennikarz by zdać relacje z wydarzeń. Jeden z zaproszonych dziennikarzy posilił się jedynie na wysłanie prośby do jednej z inicjatyw informujących go o akcie solidarnościowym ze Skrzypskim, aby „usunąć go z listy mailingowej”. Pomimo tego nieoficjalnego bojkotu, dzięki obecności reżysera Krzysztofa Wojciechowskiego, w sieci internetowej wciąż dostępna jest wierna relacja z demonstracji.

W międzyczasie, w sposób równie niezauważalny dla polskiej i zagranicznej prasy, Jakób Skrzypski opuścił ciemne mury aresztu w Wamenie i został przeniesiony do znanego więzienia Abepura w strefie przyległej do miasta Jayapura, stolicy prowincji Papua. Pozostanie w Papui w miejscu, w którym bezprawnie indonezyjskie organy odebrały mu wolność, było dla Skrzypskiego kwestią priorytetową i honorową. Chciał pozostać tam, aż odzyska wolność, a jego imię i nazwisko zostaną oczyszczone. Dlatego odrzucał sugestie przenosin, choćby na Jawę, których z kolei ewentualna finalizacja wydawała się „miarą sukcesu” dla polskiej służby konsularnej i dyplomatycznej. Jak wiele przeniesienie Skrzypskiego do dużego więzienia blisko wybrzeża, gdzie znajduje się rozbudowana infrastruktura w Papui Zachodniej, zmieniło w położeniu Jakóba odpowiedzieć może tylko on sam. Dla polskich służb przy Ambasadzie Polski to spore ułatwienie, zważywszy na to, że droga dotarcia na salę sądową, na proces w górskiej Wamenie, okazała się dla nich swego czasu zadaniem niewykonalnym.

Przestrzec jednak należy wszystkich, którzy myślą, że los obywatela Polski na terenie placówki penitencjarnej położonej w cieniu stolicy prowincji jest pewniejszy. Więzienie Abepura i miejscowe posterunki policji na przestrzeni ostatnich dekad wielokrotnie stawały się sceną pobić, tortur, naruszeń godności, a nawet mordowania Papuasów. Problemy z utrzymywaniem standardów prawnych w więzieniu Abepura powracają również po upadku dyktatury Suharto. W 2013 roku Azjatycka Komisja Praw Człowieka otrzymała informacje dotyczące torturowania dwudziestu więźniów w zakładzie karnym Abepura. W kwietniu 2019 roku indonezyjskie wojsko pochwyciło grupę osadzonych mężczyzn, którzy zbiegli z więzienia Abepura. Po ich ponownym zatrzymaniu odwieziono ich do miejsca osadzenia. Tam by zemścić się na zbiegach zaczęli ich bić i torturować. W rezultacie prowadzonej kaźni zmarło dwóch zatrzymanych Papuasów: Maikel Ilinmaton i i Selyus Logo. Lipiec 2022 roku przyniósł kolejną wiadomość o dotkliwym pobiciu papuaskiego więźnia (Maksimusa You) na terenie placówki penitencjarnej w Abepura. Dlatego jeśli dobiegnie nasz dementi, lub huczna wiadomość, że los i perspektywy Jakóba Skrzypskiego diametralnie się zmieniły, a spory w tym sukces polskich wysiłków dyplomatycznych, należy zachować zdroworozsądkową wstrzemięźliwość, do czasu aż obywatel Polski naprawdę nie będzie wolny i bezpieczny.

Uwięzienie Jakóba Skrzypskiego bowiem już teraz przeobraziło się w wieloletnią epopeję. Na przełomie 2022 i 2023 roku obywatel Polski będzie pozostawał za kratkami już 52 miesiące. To dłużej niż Allen Lawrence Pope, amerykański „poszukiwacz fortuny”, który wziął udział w bombardowaniu Ambon na Molukach w trakcie buntu PRI/Pemesta w 1958 roku. Pochwycony przez Indonezyjczyków został oskarżony o udział w ataku, w którym zginęło 100 osób. Mu samemu przypisano odpowiedzialność za śmierć 23 ludzi. Pope spędziwszy w indonezyjskim więzieniu (areszcie domowym) cztery lata i dwa miesiące (18 maj 1958 – 2 lipiec 1962) został uwolniony po osobistym stawiennictwie Roberta F. Kennedy’ego, ówczesnego prokuratora generalnego USA. Za kwestię niewątpliwie cięższej wagi Pope pozostawał za indonezyjskimi kratkami krócej niż Jakób Skrzypski, który podróżował po Papui Zachodniej rozmawiając z handlarzami, nauczycielami, działaczami praw człowieka, działaczami politycznymi, osobami duchownymi i ludźmi kultury. Fakt ten wciąż nie przedarł się do świadomości, nie tylko obywateli Polski, ale i tych, którzy reprezentowali Polskę na scenie międzynarodowej. Najlepszym tego przykładem jest niedawny wpis Ryszarda Czarneckiego, wieloletniego posła i europarlamentarzysty, który w czasie gdy zbliżał się Szczyt G20 w Dżakarcie pisał, że Polak „zaangażował się w ruch niepodległościowy na wyspie Papua, którego celem było oderwanie tego terytorium od Indonezji”, a indonezyjskie „władze przedstawiają obciążające go maile, w których miał obiecywać zakup broni dla irredenty”. W takich oświadczeniach brak refleksji, za to wyraźnie pobrzmiewa stare echo propagandowych publikacji indonezyjskich z września 2018 roku (Kumparan, DetikNews, Antara etc.), tłumaczonych na cały świat i podawanych przez agencje prasowe jako obiektywne noty prasowe.

Gdy więc Indonezyjczycy wysyłają do Polski kolejnych studentów, lokują grupy pracowników tymczasowych, otwierają bezpośrednie połączenia lotnicze Dżakarta-Warszawa, a indonezyjscy dyplomaci próbują podważać prawomocność legalnych demonstracji oglądanych z okien budynku Ambasady Indonezji w Warszawie. Ba! A nawet grożą konsekwencjami samym demonstrantom za to, że ważą się urządzać zgromadzenia w tym miejscu, to odmiennie, polscy dyplomaci i przedstawiciele, pozostając w zawstydzającym, mało olimpijskim parterze, zachowują wyraźnie asymetryczną uległość w relacjach z władzami w Dżakarcie.

Autorstwo: Damian Żuchowski
Artykuł ukazał się premierowo na: WolneMedia.net

STRONY W MEDIACH SPOŁECZNOŚCIOWYCH POŚWIĘCONE SKRZYPSKIEMU

1. Wolność dla Jakuba Skrzypskiego. Demonstracja pod Ambasadą Indonezji, https://www.facebook.com/profile.php?id=100067053321727

2. Pomoc prawna dla Jakuba Skrzypskiego uwięzionego w Indonezji, https://www.facebook.com/profile.php?id=100081503595396

WYBRANE MATERIAŁY TEMATYCZNE

1. “Polski więzień polityczny w Indonezji. Historia kryminalizacji”, https://wolnemedia.net/polski-wiezien-polityczny-w-indonezji-historia-kryminalizacji/

Obywatel Polski od czterech lat pozbawiony wolności w Indonezji

2. Jakub Mielnik, „Polska się mną nie interesuje”, https://www.wprost.pl/tygodnik/10294551/polska-sie-mna-nie-interesuje.html

3. Aleksandra Wagner, „Polak uwięziony w Indonezji – czyli sprawa Jakuba Skrzypskiego”, https://www.salon24.pl/u/olenkawagner/1035557,polak-uwieziony-w-indonezji-czyli-sprawa-jakoba-skrzypskiego

4. „Parlament Europejski wezwał do uwolnienia skazanego w Indonezji Polaka”, http://fotyga.pl/2019/10/parlament-europejski-wezwal-do-uwolnienia-skazanego-w-indonezji-polaka/

5. Jakub Mielnik, „Polak skazany za zdradę w Indonezji. „Do dziś żałuję, że podałem jej nazwisko policji””, https://www.wykop.pl/ramka/5321897/polak-skazany-za-zdrade-w-indonezji-do-dzis-zaluje-ze-podalem-jej/

6. Aleksandra Wagner, „Apel o uwolnienie więźniów politycznych w Indonezji”, https://www.salon24.pl/u/olenkawagner/1039829,apel-o-uwolnienie-wiezniow-politycznych-w-indonezji,2

7. Damian Żuchowski, „Wspomnienie: Zachodni Papuasi w Polsce, a przemyt amunicji w Indonezji”, https://fwpcpoland.wordpress.com/2020/08/12/wspomnienie-zachodni-papuasi-w-polsce-a-przemyt-amunicji-w-indonezji/

8. Damian Żuchowski, „Próba kryminalizowania polskiego podróżnika w Indonezji”, https://wolnemedia.net/proba-kryminalizowania-polskiego-podroznika-w-indonezji/

9. „Guardian Sebut Korban Tewas Rusuh di Papua dan Papua Barat Mencapai 7 Orang”, https://dekannews.com/baca/guardian-sebut-korban-tewas-rusuh-di-papua-dan-papua-barat-mencapai-7-orang

10. „Jakub Fabian Skrzypski: Warga Negara Asing Yang Pertama Dikenakan Pasal Makar”, https://www.aldp-papua.com/jakub-fabian-skrzypski-warga-negara-asing-yang-pertama-dikenakan-pasal-makar/

11. „Sidang Perdana Dakwaan Warga Polandia Ditunda Tahun Depan”, (obecnie strona niedostępna w sieci).

12. „Penerjemah tak hadir, sidang pembacaan dakwaan JFS ditunda”, https://tabloidjubi.com/artikel-22011-penerjemah-tak-hadir-sidang-pembacaan-dakwaan-jfs-ditunda.html

13. „Sidang Dugaan Makar WN Polandia Ditunda Gara-gara Penerjemah”, https://www.cnnindonesia.com/internasional/20181217184225-106-354364/sidang-dugaan-makar-wn-polandia-ditunda-gara-gara-penerjemah

14. „Shooting at Protest in Indonesia’s Papua, Police Say Three Dead”, https://www.reuters.com/article/us-indonesia-papua/shooting-at-protest-in-indonesias-papua-police-say-three-dead-idUSKCN1VI0MS

15. „Duda i Morawiecki milczą ws. polskiego więźnia politycznego w Indonezji”, https://wolnemedia.net/rzad-polski-i-prezydent-rp-milcza-ws-polskiego-wieznia-politycznego-w-indonezji/

16. Simon Magal, „Głos zapomnianego przez świat ludu Amungme (przez świat skoncentrowany na interesach politycznych i zyskach korporacji wydobywczych)”, https://krewpapuasow.wordpress.com/2019/11/18/glos-zapomnianego-przez-swiat-ludu-amungme-przez-swiat-skoncentrowany-na-interesach-politycznych-i-zyskach-korporacji-wydobywczych/

17. „Stop kryminalizacji Jakuba Skrzypskiego! Apel do polskich władz o działania”, https://secure.avaaz.org/pl/community_petitions/Prezydent_Andrzej_Duda_Stop_kryminalizacji_Jakuba_Skrzypskiego_Apel_do_polskich_wladz_o_dzialania/

18. Tomasz Augustyniak, „Indonezja: Wyrok dla Polaka”, https://www.tygodnikpowszechny.pl/indonezja-wyrok-dla-polaka-158643

19. Simon Magal, „Zagraniczne spółki narzędziem indonezyjskiej okupacji Papui Zachodniej”, https://krewpapuasow.wordpress.com/2019/12/22/zagraniczne-spolki-narzedziem-indonezyjskiej-okupacji-papui-zachodniej/

Opublikowano Artykuły | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Dlaczego Papuasi Bronią Gubernatora Oskarżanego o Korupcję?

Indonezyjskie władze od dwóch dekad na mocy Specjalnej Autonomii sprawują władzę nad Papuą Zachodnią poprzez pośrednie jednostki samorządowe. Dążąc do stłumienia ruchu niepodległościowego, osiągającego rozmiary masowe po upadku dyktatury Suharto, indonezyjskie władze w Dżakarcie, zastosowawszy metodę ugody i sztyletu, poszły na kompromis z częścią papuaskiego społeczeństwa gotowego na ustępstwa. Powołały system administracji prowincjonalnej i lokalnej, który doprowadził do utworzenia setek stanowisk biurokratycznych zajmowanych przez etnicznych Papuasów.

Ta forma decentralizacji utworzyła klasę biurokratów poddanych władzy indonezyjskiej i zarazem z reguły niekrytykujących otwarcie indonezyjskich władz, lecz jednocześnie biurokratów drażliwych na próby ręcznego sterowania ich działaniami przez centralę, a momentami dodatkowo krytycznych wobec nadużyć indonezyjskich służb bezpieczeństwa. Biurokraci ci administracyjnie i politycznie podporządkowani Indonezji nie są rozpoznawani jako autentyczni przedstawiciele przez członków ruchu niepodległościowego i dużą część papuaskiego społeczeństwa.

Przeszczepienie indonezyjskiej formy organizacji państwowej do Papui Zachodniej przyniosło ze sobą wszelkiego rodzaju nadużycia korupcyjne, gospodarcze i administracyjne występujące na całym archipelagu indonezyjskim, na które nałożyły się także pewne papuaskie uwarunkowania kulturowe i ludzkie niedoskonałości, właściwe ludziom i społeczeństwom na wszystkich szerokościach geograficznych.

Od czasu wdrożenia narzędzi Specjalnej Autonomii wielu papuaskich urzędników w administracji indonezyjskiej w Papui Zachodniej było podejrzewanych, oskarżanych, a nawet było skazywanych na kary więzienia za sprawy korupcyjne. Wśród nich możemy wymienić np. warunkowo zwolnionego z więzienia po odbyciu 7,5 roku kary Barnabasa Suebu (były gubernator Papui i Irian Jaya); Davida Hubiego (były regent Jayawijaya); Johna Glubę Gebze (były regent Merauke) czy Yusaka Yaluwo (były regent Boven Digoel).

Żadna z tych spraw jednak, może za wyjątkiem emblematycznej postaci Barnabasa Suebu zwanego „Ojcem Rozwoju”, nie przyciągnęła tak daleko idącej uwagi, jak oskarżenia kierowane w ostatnim czasie pod adresem Lukasa Enembe, gubernatora prowincji Papua, wybieranego na to stanowisko w ramach indonezyjskich głosowań samorządowych na mocy Specjalnej Autonomii. Enembe piastujący to stanowisko od 2012 roku, zwłaszcza w drugiej fazie sprawowania swojego urzędu, kilkukrotnie zajął zdystansowaną postawę wobec polityki indonezyjskich władz. W ocenie zwolenników Lukasa Enembe najnowsze postępowanie wytoczone przeciwko niemu przez indonezyjską Agencję Antykorupcyjną alias Komisję ds. Zwalczania Korupcji (KPK), bez względu na wszelkie towarzyszące jej przesłanki, są motywowane politycznie.

Oskarżenia skierowane pod adresem Lukasa Enembe stały się głośne w całej Indonezji i wartkim strumieniem przetoczyły się do mediów zagranicznych. W sensacyjnym artykule „Corruption allegations engulfing Indonesian provincial governor Lukas Enembe spread to Perth casino” autorstwa Anne Baker, korespondentki australijskiego ABC w Indonezji, czytamy o rozległych operacjach finansowych mających przesłanki działań korupcyjnych i wyprowadzenia publicznych pieniędzy na prywatne konta za granicą.

WYIMKI Z ARTYKUŁU ANNE BAKER

Powołując się na sensacyjne doniesienia obwieszczane przez indonezyjską prasę Baker, napisała: „Indonezja od tygodni jest sparaliżowana skandalem korupcyjnym z udziałem gubernatora prowincji, oskarżanego o wydanie dziesiątek milionów dolarów australijskich (AUD) w zagranicznych kasynach, podczas gdy jego pensja miesięczna jest niższa niż tysiąc dolarów AUD”.

Skandal ten dotarł do Australii, gdzie indonezyjscy śledczy potwierdzili, że badają transakcje przeprowadzone w Crown Casino w mieście Perth, a także „podejrzane depozyty bankowe w Perth i Melbourne”. Jak pisze dalej Baker: „prawnicy pana Enembe odrzucili wszystkie zarzuty przeciwko niemu”, zaprzeczyli, że gubernator Enembe sprzeniewierzył publiczne pieniądze, a formułowane zarzuty określili jako motywowane politycznie.

55-letni Enembe jest podejrzewany o sprzeniewierzenie od 2017 roku co najmniej 560 miliardów rupii indonezyjskich (56 milionów dolarów AUD) i wydanie tej sumy w kasynach, w co najmniej dwóch krajach, w Singapurze i Australii. To jednak tylko czubek góry lodowej, ponieważ dziennikarze ABC usłyszeli, że całkowita kwota objęta dochodzeniem wynosi „biliony rupii”. Indonezyjska Komisja ds. Zwalczania Korupcji (KPK) bada wszystkie aktywa finansowe w Australii, nie będąc pewna czy majątek Enembe nie jest przechowywany w kraju kangurów pod innym nazwiskiem.

Indonezyjski magazyn „Tempo” informował, że jedną z transakcji finansowych dla Enembe wykonał wysokiej rangi urzędnik banku w Papui. „Ten urzędnik banku regionalnego jest również powiązany z wynajęciem prywatnego odrzutowca dla Lukasa […] Podejrzewa się, że te pieniądze pochodziły ze specjalnego funduszu Specjalnej Autonomii”. Alexander Marwata, wiceprzewodniczący KPK zaznaczył, że jego agencja może wstrzymać śledztwo, jeśli gubernator będzie w stanie udowodnić, skąd pochodziły dziesiątki, setki miliardów rupii. Zarzuty będą wycofane, jeśli Enembe udowodni, że jego wydatki i majątek są legalne. W międzyczasie rachunki bankowe papuaskiego gubernatora w Indonezji zostały zamrożone, a on sam otrzymał bezterminowy zakaz opuszczania kraju.

CZY KOMISJA DS. ZWALCZANIA KORUPCJI W INDONEZJI JEST SKUTA KAJDANKAMI LUB KONTROLOWANA PRZEZ WŁADZĘ?

Z krytyką wystąpienia i oświadczenia indonezyjskiej KPK wystąpił Socratez Sofyan Yoman, przewodniczący kościoła baptystów w Papui Zachodniej. W opublikowanej nocie określił on konferencję KPK zorganizowaną 19 września 2022 roku za coś, co można nazwać „dniem śmierci Komisji ds. Zwalczania Korupcji”.

„Moim zdaniem Komisja ds. Zwalczania Korupcji jest niezależną instytucją i stanowi silny bastion podtrzymujący trwanie narodu indonezyjskiego. Jednakże dzień 19 września 2022 roku stał się ostatnim etapem podróży KPK. W tym dniu wykazano, że niezależność i suwerenność KPK zostały okaleczone i spętane […] przez rząd. Profesor Mahfud Menkopolhukan otwarcie przejął obowiązki KPK, wydając komunikat prasowy w sprawie zarzutów o korupcję dotyczących Lukasa Enembe, gubernatora Papui. Ten krok ministra koordynującego ds. polityki, prawa i bezpieczeństwa jest fatalnym błędem wprowadzającym w błąd ludność Indonezji i Papui” – napisał Socratez S. Yoman pytając retorycznie, czy rząd ingerował w sprawy KPK, czy może to sam Mahfud przejął stanowisko przewodniczącego KPK?

Zdaniem członka Rady Kościołów Papui „KPK została sparaliżowana i ubezwłasnowolniona przez rząd” i mieszkańcy Indonezji oraz Papui nie mogą odtąd zaufać agencji antykorupcyjnej, ponieważ „w tym kraju rząd gra prawem”. Socratez S. Yoman uważa, że wytoczenie tej sprawy jest dowodem „paniki” indonezyjskiego rządu: próbą odwrócenia uwagi opinii publicznej od tego, że ONZ; Unia Europejska; Organizacja Krajów Afryki, Karaibów i Pacyfiku (AKP) oraz Forum Wysp Pacyfiku (PIF) coraz wyraźniej dostrzegają kwestię rażących naruszeń praw człowieka w Papui Zachodniej.

WERSJA LUKASA ENEMBE

Lukas Enembe przez wiele dni nie udzielał komentarzy na temat oskarżeń korupcyjnych pod jego adresem. Powszechnie wiadomo, że papuaski gubernator zmaga się z poważnymi problemami zdrowotnymi, problemami na tyle poważnymi, że niejednokrotnie spekulowano czy będzie mógł kontynuować pełnienie sprawowanego przez siebie urzędu.

23 września 2022 roku zgodził się odpowiedzieć na pytania dziennika Tabolid Jubi. Do rozmowy doszło w jego prywatnym domu w Koya, w mieście Jayapura. Enembe będący w trakcie rekonwalescencji miał spuchniętą nogę, mówił łamiącym się głosem. W ciągu ostatniego półrocza kumulacja udaru, cukrzycy, nadciśnienia, a także powikłań sercowych i nerkowych nadwerężyły jeszcze bardziej jego kondycję.

Komentując oskarżenia o korupcję powiedział, że motyw jest polityczny. „Chcieli usunąć mnie z urzędu gubernatora. Są przekonani, że dopóki będę gubernatorem, to będzie im trudno pokonać Partię Demokratyczną w Papui. Mamy do czynienia z Demokratyczną Partią Indonezji — Walka (PDIP), która chce pozbyć się Partii Demokratycznej w Papui” – tłumaczył. Według Lukasa Enembe akcja na rzecz PDIP jest realizowana przez emerytowanych generałów policji, których wymienił z nazwiska (inicjały TK, BG i PW). „W 2017 roku (TK i BG) zabrali mnie i poprosili o zaakceptowanie PW jako mojego kandydata na wicegubernatora Papui. Odmówiłem, ponieważ postanowiłem wystartować wraz z nieżyjącym już (wicegubernatorem) Clemen Tinalem” – wyjaśniła Enembe. Historia ta powtórzyła się w 2021 roku, kiedy TK pojawił się ponownie, aby zaproponować PW jako osobę, która zastąpi zmarłego Clemena Tinala. Obie oferty odrzucił.

Lukas Enembe zapewnia, że nie będzie unikał przesłuchania przez KPK. Jeżeli odzyska zdrowie, wstawi się przed oblicze komisji. Zaprzeczył również sugestiom, że to jego środowisko stoi za mobilizacją demonstrantów, którzy otoczyli jego dom, chroniąc go przed ewentualnymi, fizycznymi próbami zatrzymania. Gubernator Papui powiedział, że miliard rupii zdeponowane za granicą jest rzeczywiście jego, natomiast setki miliardów rupii, o których mówił Mahfud, rzekomo umieszczone w kasynach singapurskich, to kwota „nierozsądna”.

MOBILIZACJA W OBRONIE LUKASA ENEMBE

Od momentu pamiętnej konferencji indonezyjskiego ministra, a także wystąpienia członków Komisji ds. Zwalczania Korupcji (KPK) nastąpiła duża mobilizacja społeczeństwa papuaskiego przeciw kryminalizacji rdzennego mieszkańca Papui Zachodniej pełniącego najwyższy urząd w regionie w ramach administracji indonezyjskiej. Bez względu na to, czy ktoś z Enembe wcześniej sympatyzował, czy go krytykował, choćby jako osobę legitymującą indonezyjskie władztwo w regionie, teraz zgromadzono się wokół niego niczym wokół szańca papuaskiej godności, którego należało bronić przed starym, hegemonistycznym i centralistycznym lewiatanem z Dżakarty.

Wiele osób zarzuty stawiane Enembe uznało za sfingowane. Kompromitacja papuaskiego gubernatora według niektórych, obliczona na usunięcie go z urzędu, miała na celu przejęcie kontroli nad Jayapurą poprzez wyznaczenie osoby pełniącej obowiązki gubernatora, bliskiej indonezyjskiemu rządowi. Dokładnie tak jak stało się to w indonezyjskiej prowincji Papua Barat, gdzie na stanowisko p.o. gubernatora trafił dyspozycyjny policjant Paulus Waterpauw. Wniosek o zakazie opuszczania kraju dla Enembe złożony do biura Dyrekcji Generalnej ds. Imigracji i tam zaakceptowany, kiedy powszechnie wiadomo, iż zmaga się on z poważną chorobą i leczy za granicą, uznano za dodatkową próbę fizycznego osłabienia urzędnika i skutecznego wyeliminowania go z życia publicznego.

Odpowiedzią papuaskiego społeczeństwa na oskarżenie papuaskiego gubernatora, bez względu na ocenę linii politycznej samego Enembe, było udzielenie mu wsparcia wobec tego, co uznano za atak Dżakarty. Dzień po publicznym akcie oskarżenia wygłoszonym pod auspicjami KPK, 20 września 2022 roku setki osób zgromadziło się wokół domu Enembe pod hasłem „Save Lukas Enembe” skutecznie tarasując dostęp do rezydenta. Jednocześnie setki mieszkańców zmobilizowało się w innej części regencji Jayapury, w regionie Sentani, z opcją połączenia się z główną manifestacją. Naprzeciw nim skierowano policję miejską (Polresta). Wtedy zgromadzeni zorganizowali stacjonarny protest. W jego trakcie wezwali prezydenta Indonezji, Joko Widodo o wstrzymanie procesu sądowego, a także do zagwarantowania życia i praw konstytucyjnych Lukasowi Enembe. Do Komisji Antykorupcyjnej zebrani apelowali o zaprzestanie kryminalizacji i „zabijania Lukasa Enembe oraz innych papuaskich urzędników”.

GROŹBA ROZMIESZCZENIA DODATKOWYCH SIŁ WOJSKOWYCH

W czwartek 29 września 2022 roku indonezyjski rząd zagroził rozmieszczeniem armii w Jayapurze w celu usunięcia zwolenników gubernatora Papui okalających teren jego posesji i starających się powstrzymać potencjalne aresztowanie „podejrzanego o korupcję”.

„Jeśli są pod wpływem Lukasa Enembe, w razie potrzeby rozmieszczenie sił zbrojnych może być wymagane” – powiedział Moeldoko, szef sztabu prezydenta. „To kwestia czysto prawna, a nie polityczna. Każdy musi odpowiadać przed prawem. Nie ma wyjątków” – tłumaczył. Dzień wcześniej Joko Widodo wezwał Enembe do „respektowania wezwania i procesu prawnego KPK” po tym, jak gubernator nie pojawił się na przesłuchaniu po raz drugi. Stefanus Roy Rening, członek zespołu prawnego Enembe powiedział wcześniej, że oskarżony o sprzeniewierzenie stawi się przed właściwym organem, gdy odzyska zdrowie.

Zdaniem Ujanga Komarudina, wykładowcy nauk politycznych z indonezyjskiego uniwersytetu Al Azhar oświadczenie Moeldoko nie było dobrze przemyślane i mogło podsycać wrogość wśród Papuasów przeciwko Dżakarcie. „Moeldoko nie rozważył dokładnie swojej wypowiedzi […] Chociaż uważam, że rozmieszczenie oddziałów jest mało prawdopodobne, (to sama taka zapowiedź) może zwiększyć negatywne postrzeganie rządu” przez Papuasów.

POSTAWA ZACHODNIOPAPUASKIEGO SPOŁECZEŃSTWA WOBEC ZARZUTÓW WNIESIONYCH PRZECIW LUKASOWI ENEMBE

Zarzuty wniesione przeciw papuaskiemu gubernatorowi wywołały duży odzew społeczeństwa. Istotny głos do dyskusji wniosły papuaskie środowiska studenckie, wobec których lokalni administratorzy w Papui prezentowani bywają jako patroni ich edukacji poza Ziemią Papui.

Benjamin Gurik, przewodniczący Komitetu Narodowego Młodzieży Indonezyjskiej w Papui (KNPI Papua) oświadczenie Moeldoko dotyczące możliwości rozmieszczenia w Papui dodatkowych oddziałów armii w celu pochwycenia Enembe uznał za krok mogący faktycznie pogorszyć sytuację w regionie (30/9/2022). Słowa doradcy prezydenta Indonezji odczytał jako zapowiedź próby zatrzymania „terrorysty, którym gubernator nie jest”. Gurik powiedział, że do tej pory odnaleziono wiele dowodów celowego mordowania czołowych papuaskich działaczy po tym, jak byli kryminalizowani przez indonezyjskie osobistości: „nie chcemy, aby teraz spotkało to Lukasa Enembe”. W jego ocenie z Lukasa Enembe zrobiono „wielkiego złoczyńcę”. Była to wyraźnie celowa, ustrukturyzowana i systematyczna zniewaga mająca zadać oskarżonemu śmierć publiczną, z dodatkową intencją ukazania Indonezyjczykom, że „Papuasi są głupi, skorumpowani i nie doceniają tego, co robi państwo”.

28 września 2022 roku zachodniopapuascy studenci zorganizowali demonstrację przed siedzibą indonezyjskiego konsulatu w australijskim mieście Perth. Frans Biniluk, uczestnik protestu uważa, że „doniesienia mediów drukowanych i elektronicznych nie mają solidnych podstaw i jest to jeden z kroków służących kryminalizacji papuaskich urzędników, a zwłaszcza papuaskiego gubernatora”. Do wstrzymania śledztwa przeciw Lukasowi Enembe wezwali również papuascy studenci w Nowej Zelandii. Roy Towolom studiujący na Universal College of Learning, piętnując próbę ręcznego sterowania wydarzeniami przez indonezyjskich polityków, powiedział, że prowadzone postępowanie narusza zasadę domniemania niewinności i prawa gubernatora Enembe jako obywatela. Swoje protesty złożyli również papuascy studenci uczący się w Stanach Zjednoczonych.

Socratez S. Yoman przywołując nazwiska ostatnio oskarżanych o korupcję papuaskich urzędników, w tym także Eltinusa Omalenga (regent Mimiki) powiedział, że urzędnicy ci są „ofiarami kryminalizacji”. Władze Indonezji muszą przestać kłamać, powtarzać kłamstwo za kłamstwem, zwłaszcza gdy Papua nie może bronić się przed kryminalizacją i stygmatyzowaniem własnych urzędników – pisze współprzewodniczący Rady Kościołów Papui, podpierając swój komentarz słowami Jacoba Elfinusa Sahetapy’ego: „Choćby kłamstwo biegło szybko jak błyskawica, pewnego dnia prawda je i tak pokona”. Jako zwolennik niepodległości Papui Zachodniej Socratez S. Yoman zaznaczył, że bez względu na aktualny bieg spraw „nie ma przyszłości dla populacji rdzennych mieszkańców Papui w indonezyjskim domu kolonialnym”.

W obronie i z poparciem dla Lukasa Enembe wystąpiła Rada Zwyczajowa Papui (DAP – Dewan Adat Papua), której przedstawiciele „odzwierciedlając poglądy przywódców z siedmiu tradycyjnych terytoriów papuaskich” 9 października br. przybyli specjalnie do domu gubernatora w Jayapurze, by udzielić mu poparcia jako przywódcy. Przewodniczący DAP i były więzień polityczny, Dominikus Sorabut przypomniał, że Enembe konsekwentnie służył ludowi papuaskiemu od najniższego szczebla, rozpoczynając pracę w Merauke, następnie zostając zastępcą regenta Puncak, potem regentem Puncak, by ostatecznie zostać gubernatorem Papui. „W to poświęcenie nie można wątpić, naprawdę udowodnił, jak edukować dzieci narodu, wiązać rozwój z rdzennymi ludami oraz otwierać najdalsze, odizolowane tereny” – uważa przewodniczący DAP, który potępiając dyskryminacyjne praktyki wobec Enembe i naruszenie procesu postępowania prawnego, domaga się wręcz objęcia winnych tego stanu rzeczy „grzywnami związanymi z tradycyjnymi karami”.

Z polemicznym tekstem wobec oświadczeń wspierających Lukasa Enembe wystąpił Siorus Degei, student Kolegium Filozofii Teologicznej „Faja Timur” w Abepurze. W artykule opublikowanym między innymi na łamach Tabloid Jubi przestrzega on obrońców Enembe, aby „nie stali się praczami i sprzątaczami skorumpowanych elit”. Siorus Degei odrzuca sugestię, że oskarżenia formułowane wobec papuaskich biurokratów w służbie indonezyjskiej były zarówno prawne i polityczne. W sprawie dostrzega głównie problem prawny, wzywa zatem do tego, aby pozwolić prawu przemówić. Student Filozofii „szanuje to, że zgodnie z poglądem Rady Kościołów Papui Lukas Enembe jest kryminalizowany”, protestuje jednakże przeciwko mieszaniu sprawy gubernatora z innymi kwestiami, a zwłaszcza przeciw twierdzeniom, że „Lukas Enembe jest symbolem oporu czarnych Papuasów”, gdyż takie odwołanie jedynie podważa z jego perspektywy „świętość i szlachetność walki ludu papuaskiego”.

Siorus Degei twierdzi, że Enembe zazwyczaj nie występował w obronie Papuasów i węzłowych spraw dla życia i samostanowienia Papuasów: „Czy Lukas Enembe kiedykolwiek solidaryzował się z 67 tysiącami uchodźców? Czy Lukas Enembe solidaryzował się z Victorem Yeimo? Czy Lukas Enembe kiedykolwiek solidaryzował się z 8 papuaskimi więźniami politycznymi?” – pyta retorycznie. Gubernatorzy i regenci papuascy oskarżani o korupcję są w optyce Siorusa Degeia przeciwstawieniem biednych, ubogich, chorych i uciskanych, a więc środowisk, za którymi winien ujmować się kościół.

Indonezyjskie środowiska i postronnych obserwatorów zaskoczonych solidarnością, jaką okazuje się aktualnie Lukasowi Enembe warto odesłać do socjologiczno-kulturowej interpretacji zaproponowanej przez Johna NR Gobaya, przewodniczącego Zgromadzenia Przedstawicieli Papui (DPR Papua), regionalnego parlamentu prowincji Papua funkcjonującego na mocy indonezyjskiej Specjalnej Autonomii.

John NR Gobay przypomina, że wśród licznych kultur i grup etnicznych w Papui Zachodniej wyodrębniło się kilka rodzajów przywództwa. Jeden z nich, dokładnie opisany w literaturze antropologicznej to „Wielki Człowiek” (Big Man). „Wielki Człowiek” to rodzaj lidera lub „osoby autorytatywnej”, która osiąga swój status przywódcy nie poprzez dziedziczenie, lecz z powodu szczególnych cech zapewniających powodzenie społeczności, a mu samemu uznanie z jej strony. System władzy kojarzony z Wielkim Człowiekiem” nie jest strukturą pionową, ale rozproszoną siatką wpływów. Przywódca w jednej wiosce niekoniecznie jest uważany za przywódcę w innej wiosce. Przywódca rozpoznawany w większej ilości wiosek to przywódca umiejętnie zawierający porozumienia z przywódcami innych wiosek, zdolny do zawierania sojuszy, ktoś kto nigdy nie zawstydza innych przywódców. Skuteczne budowania sojuszy sprawia, że „Wielki Człowiek” jest szanowany przez kilku innych „Wielkich Ludzi”.

John NR Gobay zauważa, że wraz ze zmianami administracyjnymi i strukturalnymi w Papui Zachodniej pewien nimb chwały otaczający tradycyjnych „Wielkich Ludzi” został częściowo przeniesiony na osoby pełniące obieralne funkcje administracyjne, funkcje umożliwiające potencjalne przewodzenie pewnej zmianie społecznej. „[Gdy] dziś patrzymy na ludzi zbierających się wokół domu Lukasa Enembe, aby wyrazić współczucie i poparcie dla niego, [widzimy], że jest on Wielkim Człowiekiem w oczach górskiej społeczności w Papui” – pisze JNR Gobay. Tak więc ludzie gromadzący się wokół domu Lukasa Enembe bronią autorytetu i szacunku przywódcy dla pewnej gamy osób. Wysyłanie przeciwko nim uzbrojonych mobilnych brygad policji (Brimob) jest więc nierozsądne i może prowadzić do rozlewu przemocy. Zalecenia Johna NR Gobay są wobec tego jednoznaczne: „Komisja ds. Zwalczania Korupcji powinna cierpliwie zaczekać aż zdrowie Lukasa Enembe się poprawi, nie powinni wywoływać konfliktu w Papui, ponieważ chcemy, aby Papua była zawsze pokojowa”.

TYMCZASOWY PREZYDENT PAPUI ZACHODNIEJ, BENNY WENDA WYSTĘPUJE W OBRONIE PAPUASKICH GUBERNATORÓW I REGENTÓW PRZED ROSZCZENIAMI PAŃSTWA INDONEZYJSKIEGO

Przedstawiciele zachodniopapuaskiego ruchu niepodległościowego konsekwentnie od lat 1960. odrzucają „okupacyjne i kolonizacyjne” struktury władzy państwa indonezyjskiego (NKRI) w Papui Zachodniej. Wobec tego prowincjonalne struktury NKRI w Papui Zachodniej, obojętnie czy na ich czele stoją Indonezyjczycy, czy Papuasi, w zależności od epoki historycznej, pozostają jedynie przedłużeniem twardszego lub bardziej miękkiego, lecz zawsze długiego ramienia władzy z Dżakarty. Dlatego z perspektywy „Wolnej Papui” osoby zajmujące stanowiska biurokratyczne w ramach państwa indonezyjskiego nie reprezentują pełnego, wolnego i niezależnego głosu Papui Zachodniej. Przeciwnie: bywa, że ci sami gubernatorzy i regenci są cynicznie wykorzystywani, aby potwierdzać legitymację i rzekomą dobroczynność państwa indonezyjskiego w Papui.

Z tego punktu widzenia państwowe lub lokalne oskarżenia o korupcję mogłyby wydawać się dogodną okazją do wskazania, że korupcjogenne państwo indonezyjskie „zjada własny ogon” i ponosi kolejną, delegitymującą klęskę, podważającą zasadność jego dalszej obecności w Papui Zachodniej. Przywódcy ruchu niepodległościowego Papui Zachodniej, którzy utworzyli niezależny Tymczasowy Rząd w ramach Zjednoczonego Ruchu Wyzwolenia Papui Zachodniej (ULMWP), odrzucają jednak makiaweliczne strategie, dostrzegając w obserwowanym procesie tragedię papuaskich urzędników złapanych w klincz prawny, oraz próbę obalenia przez władze NKRI ostatnich szańców papuaskiej godności w obszarze okupowanym od ponad półwiecza przez Indonezję.

Benny Wenda, Tymczasowy Prezydent Papui Zachodniej na wieść o oskarżeniach napisał: „Lukas Enembe jest ostatnim przywódcą papuaskim, którego państwo indonezyjskie uznało za przestępcę. Jest oskarżony na podstawie fałszywych dowodów o korupcję i otrzymał zakaz podróżowania za granicę w celach leczniczych […] Prawdziwą zbrodnią Enembe jest potępienie katastrofy humanitarnej, jaką Indonezja wyrządza naszemu ludowi, gdy mówił, że Intan Jaya płacze, Puncak płacze, Nduga płacze i że Maybrat płacze. Płacze lud Yahukimo i płaczą ludzie z Gwiezdnych Gór.

Papuasi nie mogą być bezpieczni we własnym kraju. Jego prawdziwą zbrodnią jest przeciwstawienie się kolonialnej polityce utworzenia trzech nowych prowincji w Papui Zachodniej – co jest częścią taktyki „dziel i rządź” Indonezji, taktyki, która pomoże w dalszym ciągu na niszczenie naszych rzek, na burzenie naszych lasów i gór, a także kradzież zasobów naturalnych. Prawo to, będące częścią odnowienia programu tzw. Specjalnej Autonomii w 2021 roku, zostało odrzucone przez ludność Papui Zachodniej. Zorganizowano przeciwko niemu masowe protesty. Ponad 600 tysięcy ludzi podpisało petycję odrzucającą Specjalną Autonomię. Kiedy Enembe przemawia w imieniu własnego ludu, Indonezja uznaje go za kryminalistę”.

Benny Wenda stanął również w obronie Eltinusa Omalenga, regenta Mimiki wydając specjalne oświadczenie: „Zaledwie tydzień po tym, jak czterech rdzennych Zachodnich Papuasów zostało zamordowanych i okaleczonych w Mimice przez indonezyjskie siły specjalne, Eltinus Omaleng, regent Mimiki został aresztowany przez państwo indonezyjskie pod pretekstem fałszywych zarzutów korupcyjnych. Nic nie może lepiej zilustrować pustki indonezyjskich roszczeń do stania na straży sprawiedliwości w Papui Zachodniej. Prawdziwe przyczyny tego aresztowania są oczywiście polityczne – Indonezja stara się odwrócić uwagę od czterech brutalnych, rasistowskich morderstw. Prawdziwą zbrodnią Omalenga jest to, że próbował pomóc własnej społeczności, budując dla niej kościół w Timice. Chociaż oskarżono go o korupcję, według danych indonezyjskiej Najwyższej Agencji Kontroli (BPK) nie stwierdzono żadnych istotnych strat państwowych. Karząc Omalenga i jednocześnie finansując budowę wielu meczetów w Papui Zachodniej, Indonezja pokazała głęboką papuofobię, która leży u podstaw ich polityki kolonialnej. Systemowy rasizm wobec czarnoskórych Papuasów, kultury i wierzeń papuaskich, zabarwia wszystko, czym para się Indonezja. Kościół ma kluczowe znaczenie dla tożsamości zachodniopapuaskiej. To tutaj spotykamy się, modlimy i uzdrawiamy. Odmawiając nam miejsc kultu, Indonezja próbuje zmiażdżyć naszą religię, a wraz z nią naszego ducha. Aresztowanie regenta Omalenga spotkało się z wyrazami solidarności ze strony Rady Kościołów Papui Zachodniej. Znamienne jest, że Omaleng zamierzał wybudować budynek dla kościoła KINGMI, którego jest członkiem. Widzieliśmy już wcześniej jak Indonezja traktuje KINGMI: pastor tego kościoła Yeremia Zanambani był torturowany i następnie zamordowany przez indonezyjskiego żołnierza w 2020 roku. Począwszy od 2019 roku wiele kościołów KINGMI zostało spalonych bądź było okupowanych, zaś ich wierni zmuszeni do ucieczki do lasu i stania się uchodźcami na własnej ziemi. W tym samym czasie Indonezja nadal kradnie bogactwa naturalne Papui Zachodniej poprzez kolonialny rozwój, taki jak Autostrada Trans Papua i kopalnia złota w bloku Wabu. To jest prawdziwa korupcja”.

Zdaniem Tymczasowego Prezydenta Papui Zachodniej problem dotyczący eliminacji papuaskich urzędników i przywódców przez struktury państwa indonezyjskiego jest znacznie szerszy: „Nie wolno nam również zapominać o wielu regentach i innych papuaskich przywódcach pracujących w indonezyjskich instytucjach, którzy zmarli w podejrzanych okolicznościach na przestrzeni trzech ostatnich lat. Od 2020 roku szesnastu papuaskich przywódców zmarło w szpitalach bądź hotelach, często bez oficjalnego wyjaśnienia, wielu z nich wkrótce po swych wypowiedziach przeciwko aspektom rządów kolonialnych Indonezji. Prawdopodobnie wielu z nich zostało otrutych. Kolejną ofiarą tych prześladowań jest Ham Pagawak, szef dystryktu Mamberamo. Po jego wypowiedziach skierowanych przeciwko nowemu, imperialnemu podziałowi prowincji, Pagawakowi grożono aresztowaniem i zmuszono do ucieczki do państwa Vanautu”.

Opracowanie: Damian Żuchowski
Artykuł ukazał się na: WolneMedia.net, „Krew Papuasów”, „Latarnik Papuaski”, Free West Papua Campaign Poland

WYBRANA ŹRÓDŁOGRAFIA

1. Anne Baker, „Corruption allegations engulfing Indonesian provincial governor Lukas Enembe spread to Perth casino”, https://www.abc.net.au/news/2022-09-29/indonesia-lukas-enembe-corruption-scandal-spreads-to-australia/101468024

2. Arie Firdaus, „Indonesian govt threatens to deploy troops against supporters of beleaguered Papua governor”, https://www.benarnews.org/english/news/indonesian/indonesia-papua-governor-army-supporters-09292022143838.html

3. Siorus Degei, „Menyoal peran ganda DGP dalam kasus korupsi LE”, https://jubi.id/opini/2022/menyoal-peran-ganda-dgp-dalam-kasus-korupsi-le-1-2/https://jubi.id/opini/2022/menyoal-peran-ganda-dgp-dalam-kasus-korupsi-le-2-2/

4. „Ditjen Imigrasi Cegah Gubernur Papua ke Luar Negeri Selama Enam Bulan”, https://suarapapua.com/2022/09/12/ditjen-imigrasi-cegah-gubernur-papua-ke-luar-negeri-selama-enam-bulan/

5. „Diadang polisi, massa dari Sentani bacakan dukungan bagi Gubernur Papua di batas Kota Jayapura”, https://jubi.id/polhukam/2022/diadang-polisi-massa-dari-sentani-bacakan-dukungan-bagi-gubernur-papua-di-batas-kota-jayapura/

6. „Ketua KNPI Papua: Lukas Enembe bukan teroris, tidak perlu ada upaya jemput paksa”, https://jubi.id/tanah-papua/2022/ketua-knpi-papua-lukas-enembe-bukan-teroris-tidak-perlu-ada-upaya-jemput-paksa/

7. „Saya Sampaikan »Belasungkawa« Atau »Turut Berduka« Atas »Wafatnya« KPK Di Tangan Prof. Mahfud MD”, https://normshedpapua.com/saya-sampaikan-belasungkawa-atau-turut-berduka-atas-wafatnya-kpk-di-tangan-prof-mahfud-md/

8. „(Ekslusif) Lukas Enembe: Mereka ingin singkirkan saya dari jabatan gubernur, untuk kalahkan Demokrat di Papua”, https://jubi.id/headline/2022/ekslusif-lukas-enembe-mereka-ingin-jatuhkan-demokrat-di-papua/

9. John NR Gobay, „Lukas Enembe Seorang Bigman”, https://suarapapua.com/2022/10/08/opini-lukas-enembe-seorang-bigman/

10. „Interim President: Papuaphobia behind Indonesia’s arrest of Eltinus Omaleng”, https://www.ulmwp.org/interim-president-papuaphobia-behind-indonesias-arrest-of-eltinus-omaleng

11. „Interim President: Lukas Enembe is innocent”, https://www.ulmwp.org/interim-president-lukas-enembe-is-innocent

Opublikowano Artykuły | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Astronomiczna wiedza żeglarskiego ludu Biak

Przez wieki lud Biak zdobywał i opanował wiedzę o położeniu gwiazd i nawigacji. Ta wiedza uzupełniała poznanie zdobyte podczas codziennej aktywności w ramach żeglowania, polowania, realizacji prac rolnych, czy doświadczenia okresów epidemii lub katastrof naturalnych, jak choćby tajfuny. W oczywisty sposób to wszystko znalazło odzwierciedlenie w wierzeniach ludu Biak.

Opanowanie sztuki astronomii i nawigacji dostarczyło potencjału do wzmożonej eksploracji szlaków żeglugowych. Dzięki rozwojowi tej umiejętności dokonywał się rozwój kontaktów handlowych na poziomie lokalnym i regionalnym, jak również wymiana technologii oraz integracja kultury. Tradycja nawigacyjna mieszkańców Biak kompleksowo obejmuje szeroki zakres zagadnień takich jak kierunki wiatrów i prądów morskich oraz sieć szlaków żeglugi. Przykładowo często w trakcie rejsów kierowano się położeniem Ramankawandi i Sawakai, jak również innych gwiazd.

Dr W.K.H. Failletau de Bryun (1886-1972) napisał: „Astronomiczna wiedza mieszkańców Archipelagu Biak jest o wiele większa, niż można by się spodziewać po tak prymitywnych ludziach. Umiejętności tamtejszych nawigatorów obejmują znajomość gwiazdozbiorów i ich pozycji na niebie w określonym czasie… Mało tego, można rzec, że mamy tu do czynienia ze szczegółową mapą gwiazdozbiorów oraz złożonym nazewnictwem, na poziomie przynajmniej tak wysokim, jak ten który jest przedstawiony w pismach hinduistycznych z Jawy czy Bali. Być może nawet mamy tu do czynienia z poziomem jeszcze wyższym!” (De Bryun 1938 :9).

Mieszkańcy Biak-Numfor w ramach swego tradycyjnego kalendarza lunarno-solarnego posiadają nazwy miesięcy; są one składową kalendarza księżycowego. Dotyczą one faz Księżyca (Księżyc w języku Biak nosi nazwę „Paik”). Fazy Księżyca odnoszą się (lub stanowią podstawę) do systemu datowania, złożonego z 12 lub 13 miesięcy.

Dla mieszkańców Biak-Doreri system ten jest lepiej znany jako system kalendarza lunarnego złożonego z 12 miesięcy, tak jak w systemie, którym posługiwali się Arabowie. Ów kalendarz księżycowy rozpoczyna się od Paik Erwuri-Purari (miesiąc Styczeń-Grudzień). Erwuri oznacza głowę, a Purari to ogon obrazowego przedstawienia węża. Wąż ten jest obrazem konstelacji Romanggwandi.

Historycy i misjonarze zajmujący się kulturą Biak-Numfor w XIX wieku, tacy jak J.L. Van Hasselt i F.J.F Van Hasselt w swej wspólnej pracy opisują nazwy miesięcy księżycowych stosowanych przez ludzi z Numfor-Doreri. Przedstawione są one w książce „Noefoorsch-Hollandsch Woordenboek” (1893, str. 42).

Oto kolejne nazwy miesięcy księżycowych, stosowane w kalendarzu ludu zamieszkującego obszar Biak-Numfor-Doreri-Manokwari:

1. Erwuri (Rowuri) — styczeń;

2. Mandi Marsi) — luty;

3. Kawempi — marzec;

4. Sarmuri — kwiecień;

5. Mansewasi — maj;

6. Yawi — czerwiec;

7. Akari — lipiec;

8. Kokari — sierpień;

9. Wawamsi — wrzesień;

10. Mawamya — październik;

11. Wesi (Wepuri) – listopad;

12. Purari — grudzień/

W ramach tego systemu, złożonego z 12 miesięcy, wyróżniane są okresy (Wampasi – Monsum Wschodni), oraz Wambarek (Monsun Zachodni). Te dwa okresy są wspominane jako wampasi – Wambarek, w skrócie nazywane Pasibarek. W tłumaczeniach poezji (na bahasa Indonesia) ludu Biak „Pasibarek” nazywany jest „rokiem” (tahun). Podobnie tłumaczone są analogiczne okresy związane z jakimiś zjawiskami (epidemiami, powodziami) w „Biblii”.

W archipelagu Biak-Supriori to datowanie jest jeszcze bardziej zawiłe, ponieważ ma związek z celami wyszczególnionymi na początku niniejszego opracowania. Mamy tutaj nazwy wielu miesięcy powiązanych z nazwami gwiazdozbiorów oraz rozlicznymi aspektami natury i tradycji ludu Biak. System datowania czy też kalendarz złożony z 13 miesięcy jest osadzony na okresach występowania różnych zjawisk naturalnych w ramach mijających miesięcy. Mieszkańcy Biak-Supriori posługiwali się zarówno systemem złożonym z 12, jak i 13 miesięcy. Kalendarz złożony z 13 miesięcy bierze swój początek od miesiąca Nisam (przełom Marca i Kwietnia).

Podobnie na przykład czynią mieszkańcy Izraela rozpoczynają swój kalendarz od miesiąca marca. Zgodnie z tym, co podaje De Bryun początek kalendarza wypada na dzień 21 Marca, jednakże data ta nie jest ściśle określona.

Poniżej trzy systemy tradycyjnego kalendarza ludu Biak.

Papuascy nawigatorzy reprezentujący kulturę Biak znają nazwy ponad 21 gwiazdozbiorów i innych ciał niebieskich. Udokumentował to dr W.K.H. Failletau de Bryun w swym dziele „Schouten -en Padaido –eilanden (Mededelingen Encyclopedisch Bureu 21)”.

Na stronie 20 prezentuje on nazwy gwiazdozbiorów i innych ciał niebieskich w tradycji ludu Biak:

1. Mak Bram (Wenus);

2. Kum Bendi (Jowisz);

3. Abiober (Delfin);

4. Kanggunben (Antares);

5. Romankwan Beba (Strzelec);

6. Baki (Koziorożec);

7. Wambarus Beba (Hydra);

8. Inggansu lub Inggawon (Pegaz);

9. Sraiknam (Wielka Niedźwiedzica);

10. Maksrai (Lira, Wega);

11. Apiam (Cefeusz);

12. Snefer (Kasjopea);

13. Manserauer (Perseusz);

14. Wai Besarwan (Orion);

15. Zurai (Żuraw);

16. Purai (Paw);

17. Makansai (Eridanus);

18. Inkombrof (Aldebaran);

19. Bagar, Insandi lub Waibaki czy też Makdwer (Plejady);

20. Makwen (Andromeda).

W pracy De Byuna nie są podane wszystkie nazwy gwiazdozbiorów i ciał niebieskich, jak również nie są podane ich funkcje w ramach tego systemu astronomicznego. Na poziomie lingwistycznym te nazwy mają odniesienie do zwierząt, części łodzi czy pór roku. Astronomiczna wiedza pomagała ludowi Biak w wielu aspektach życia przez wieki. Niestety, w czasach współczesnych ta starożytna wiedza „wyblakła” i uległa zapomnieniu.

Tłumaczenie: Rafał Szymborski
Źródło zagraniczne: PustakaPapua.com
Źródła polskie: WolneMedia.net, Krew Papuasów, Latarnik Papuaski, Free West Papua Campaign Poland

Opublikowano Artykuły | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Noken Zastępuje Plastikowe Torby, Uwalnia od Śmieci

Głos prezentujący światu Noken (Agidya’dokii) pojawił się w momencie, gdy planeta zmaga się z groźbą całkowitego zaśmiecenia plastikowymi odpadami. Data 3 lipca jest celebrowana jako Światowy Dzień bez Plastiku (International Plastic Bag Free Day). Świadomość społeczna związana z masowym użyciem plastikowych toreb nie jest jeszcze dostateczna, podczas gdy zagrożenie konsekwencjami globalnego zaśmiecenia rośnie. Indonezja jest jednym z krajów, będących w tym zakresie w niechlubnej czołówce.

Według danych Stowarzyszenia Indonezyjskich Producentów Plastiku (Asosiasi Industri Plastik Indonesia – INAPLAS) oraz Głównego Urzędu Statystycznego (Badan Pusat Statisik -BPS) Indonesia osiągnęła już wskaźnik 64 miliony ton odpadów rocznie. Pamiętajmy, że plastik potrzebuje tysiące lat, aby ulec rozkładowi.

W ramach kampanii podnoszącej świadomość, służącej zapobieganiu narastającemu problemowi zaśmiecenia planety, tradycyjne torby Noken zostały przedstawione UNESCO, jako pewnego rodzaju remedium zapobiegawcze. Zabiegi o uznanie toreb Noken przez UNESCO za dziedzictwo kultury oraz formę rozwiązania problemu zanieczyszczenia planety, w trosce o jej przyszłość, rozpoczęły się 4 grudnia 2012 roku w Paryżu, gdzie UNESCO ma swą siedzibę. Tam też przedstawiłem kilka punktów, dotyczących wielkiej odpowiedzialności, powiązanych z ochroną dziedzictwa kulturowego, w ramach niematerialnego dziedzictwa ludzkości, zgodnie z Konwencją UNESCO z 2003 roku.

Rozpocząłem wielką pracę w listopadzie 2008 roku. Nie była ona oddzielona od moich studiów w ramach Programu Studiów w Dziedzinie Nauk Przyrodniczych (Program Studi Kajian Ilmu Lingkungan), związanej z moimi studiami podyplomowymi (Pascasarjana Universitas Indonesia), jakie ukończyłem w roku 2006. Obiektem mojej pracy było zarządzanie i przepisy dotyczące ochrony środowiska naturalnego, lokalizacja źródeł zanieczyszczenia, pochodzących z działalności spółki PT Newmant w Minahasie, w Pólnocnym Sulawesi (tytuł pracy: „Pengelolaan Hukum Lingkungan Hidup, Studi Lokasi Pencemaran PT Newmont Minahasa Sulawesi Utara”). Od 3 lutego 2007 jestem członkiem Stowarzyszenia Indonezyjskich Intelektualistów-Ekologów (Perwaku-Perhimpunan Cendekia Lingkungan Indonesia).

Chociaż wezwanie do zaprzestania wyrzucania plastiku w ramach kampanii„Światowego Dnia bez Plastiku wydaje się czymś, co ma charakter formalny, to w gruncie rzeczy skrywa autentyczną esencję, bowiem śmieci jakie krążą w środowisku długo będą oddziaływały negatywnie w przyszłości.

Całkowicie się zgadzam i moje poglądy są spójne z wytycznymi władz Prowincji Papua i Papua Zachodnia, aby kontynuować tą ideę nie tylko w ten dzień. Należy nosić i używać torby Noken oraz nie rozrzucać plastikowych śmieci. Noken jest bowiem doskonałym narzędziem zastępującym plastikowe reklamówki.

Dla Papuasów Noken jest tożsamy z narodem Papui. Takie przekonanie panuje we wszystkich regencjach, miastach i w prowincjach: Papua i Papua Zachodnia. W czasie wdrażania Programu Nowych Regionów Autonomicznych (DOB Daerah Otonomi Baru) problem nadmiernego używania plastikowych torebek zwielokrotnił się, a nawet doprowadził do wyparcia Noken. Dużą rolę na realia życia ma tu trwający konflikt pomiędzy Armią Narodowego Wyzwolenia Papui Zachodniej (TPN-PB) a zintegrowanymi siłami indonezyjskiego wojska i policji (TNI/Polri). Towarzyszy mu wzrost przypadków łamania praw człowieka. Niestety lokalne władze administracyjne nie poświęcają rozwiązaniu naszych problemów należytej uwagi, lecz kontentują się zaproszeniami i apanażami ze strony władz centralnych w Dżakarcie. One z kolei nie czują się obciążone coraz to nowymi problemami z jakimi zmagają się prowincje Papua i Papua Zachodnia.

W dziedzinie dążenia do zmniejszenia intensywności użycia toreb plastikowych dobrze byłoby, aby władze towarzyszyły nam w naszych wysiłkach i należycie nas wspomagały. Noken jest przyjazny środowisku i znakomicie zastępuje plastikowe torby. Człowiekiem, który go używa i propaguje jest Benhur Tomi Moro, dawny burmistrz Jayapury.

To on jako pierwszy pewnego poniedziałku podczas apelu Społecznej Służby Cywilnej Kraju (Aparatur Sipil Negara- ASN) miasta Jayapura pojawił się z Noken w studiu RR Jayapura. Powiedział wtedy, że oto właśnie UNESCO wpisało Noken do rejestru światowego dziedzictwa kultury; podkreślił, że Noken można używać jako „kosza na śmieci”, unikając bezrozumnego porzucania odpadów plastikowych, które niezwykle trudno ulegają rozkładowi. Noken jako wielofunkcyjny przedmiot podważa dominującą pozycję foliowych torebek jednorazowego użytku, stanowiących wielki problem w Papui.

Rozpocznijmy więc od zaraz, tak aby plastiku w naszym otoczeniu było coraz mniej. Kampania na rzecz używania Noken musi być stale kontynuowana. Dzięki temu nasze otoczenie się zmieni w następnych latach, a wtedy zobaczymy, że te przemiany są na naszą korzyść. W całej Indonezji rozmiary problemu zaśmiecenia plastikiem przybrały kolosalne formy.

Stosowanie Noken jako zamiennika plastikowych toreb jest niezwykle ważne, bowiem przyczynia się do zachowania natury, będącej naszym dziedzictwem. W ten sposób unikniemy zmierzenia się z konsekwencjami lekceważenia problemu zaśmiecenia plastikiem na ziemi naszych przodków.

Od momentu, gdy Noken został wpisany na listę dziedzictwa kulturowego UNESCO nie można już rozpatrywać tego zjawiska, jako oddzielnego od światowej kultury. Noken znalazł się na tej liście, ponieważ stanowi element realiów życia społeczności rzemieślników, pochodzących z 250 plemion, będących spadkobiercami dziedzictwa przodków. Nie stało się to więc z polecenia władz centralnych, czy regionalnych. Nie stało się to poprzez zabiegi przebiegłych kierowników działu technicznego, ale w imieniu rzemieślników z siedmiu tradycyjnych obszarów plemiennych (tujuh wilajah adat), na jakie podzielona jest Papua Zachodnia.

Nominacja Noken jest autentycznym wkładem społeczności papuaskich rzemieślników w globalną kulturę. Tutaj nikt nie zabierał głosu w ich imieniu, ani żadni obserwatorzy życia społecznego, ani aktywiści, lecz papuaskie kobiety i mężczyźni tworzący Noken, w tym słynne ekskluzywne Noken, tworzone z orchidei (Noken Anggrek).

W związku z powyższym prawdziwymi inicjatorami wyniesienia Noken na piedestał są kobiety, mężczyźni i dzieci z Papui. Noken uczestniczy i towarzyszy tradycyjnym zgromadzeniom papuaskim, chroni i wynosi na czoło twórców rękodzieł kultury, jako budowniczych przyszłości krajów należących do UNESCO.

Oto kilka kwestii które powinny być obiektem uwagi w dziedzinie światowej kultury:

1. Noken jest obiektem wpisanym na listę niematerialnego dziedzictwa ludzkości.

2. Noken to niejako drugie łono matki, kobiety, Matki Papuaskiej, będącej darem dla kobiet całego świata. To łono rodzi, dzięki niemu (jako “darowi serca”) dzieci dorastają, by tworzyć przyszłość.

3. Noken to torba wielofunkcyjna, stworzona z włókna roślinnego, które łatwo ulega biodegradacji. Kultywowanie tradycji jej użytkowania pomoże ocalić lasy i środowisko naturalne, dlatego jest to unikalny dar od Wyspy Papua dla całego świata.

4. Noken to płuca naszej jedynej, niezastąpionej planety, potrzebne pokoleniom w czasach obecnych, jak i tym, które dopiero nadejdą.

5. Noken to niejako “przestrzeń”, “rozciągłość” Nowej Gwinei, która potrzebuje naszej uwagi, aby zostać ocalona.

6. Noken to ginące dziedzictwo tradycyjnych społeczności papuaskich. Zgodnie z Konwencją UNESCO z 2003 roku to zagrożenie jest niezwykle niepokojące, dlatego też potrzebne jest przekonywanie społeczeństwa do zachowywania tego dziedzictwa we wszystkich tradycyjnych obszarach plemiennych (Tujuh Wilayah Adat).

7. Noken to dziedzictwo kulturowe posiadające niekwestionowaną wartość, wiele funkcji i wymiarów w dziedzinie filozofii i rzemiosła, które zyskało na znaczeniu w kontrze do realizowanej polityki kolonialnej.

8. Noken to zbiornik światowego dziedzictwa kulturowego, mającego aprobatę współczesnych właścicieli tradycyjnych ziem plemiennych. Czerpanie bogactwa kulturowego, jak i z bogactw naturalnych Papui, często odbywa się w sposób nieetyczny i rabunkowy.

9. Noken to niejako wszystkie moce natury, łącznie z potencjałem zamieszkujących go ludów, teraz i w przyszłości.

10. Noken to każdy człowiek kultury reprezentujący kulturę tradycyjną, wraz z jej etyką i rzemiosłem, stanowiącymi całokształt jego przestrzeni życiowej.

Aktywiści ekologiczni ostrzegają i prowadzą kampanię w ramach “Światowego Dnia bez Plastiku” już długo, w celu ograniczenia bezmyślnego używania plastiku. Jest rozsądnym, aby ta kampania była nadal kontynuowana. Bezsensowne wyrzucanie plastiku potęguje zanieczyszczenie planety. Ten problem jest jak najbardziej aktualny również w Papui.

Autorstwo: Titus Pekei
Tłumaczenie: Rafał Szymborski
Źródło zagraniczne: SuaraPapua.com
Źródło polskie: WolneMedia.net i Free West Papua Campaign Poland

O AUTORZE

Titus Pekei – pomysłodawca przedłożenia Noken, jako obiektu dziedzictwa ludzkości UNESCO protestuje zarówno przeciwko stosowaniu koron z piór rajskiego ptaka (Burung Cenderawasih), a także przeciwko wykorzystywaniu tradycyjnych toreb „Noken” jako pamiątek z okazji XX. Narodowego Tygodnia Sportu Indonezji (Pekan Olahraga Nasional – PON XX Papua).

Opublikowano Artykuły | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Dzieje papuaskich albinosów

Albinizm to rodzaj odmienności genetycznej, polegającej na niedostatku melaniny. Brak tego pigmentu manifestuje się poprzez specyficzną  barwę skóry, włosów oraz wygląd twarzy. Osoby będące albinosami spotykamy pod każdą szerokością geograficzną.

W Papui mamy olbrzymią różnorodność plemion i również wśród nich spotykamy albinosów. W papuaskiej kulturze plemiennej w stosunku do osób reprezentujących albinotyczną odmienność genetyczną stosuje się specjalne określenia. Przykładowo na wyspach Biak/Numfor albinotycznych mężczyzn określamy jako „Mansamyar”, natomiast kobiety „Binsamyar”. Istnieje wiele opowieści o papuaskich albinosach. Często w Papui są oni (niesłusznie) identyfikowani z osobami rasy białej (bule).

Istnieje pewien przekaz z północy Wyspy Biak na temat słynnego kamienia Kauri Berik (Czerwony Kamień). Podobno jeśli jakiś człowiek postawi na nim stopę, zostanie obdarzony albinotycznym potomstwem o włosach w barwie czerwonego kamienia.

W roku 2021 w Papui podniosła się wrzawa na temat piękna pewnej kobiety. Pochodziła ona z Wyspy Ansus w Archipelagu Yapen i porównywano ją z lalką Barbie. W mediach społecznościowych pojawiła się istna obsesja na punkcie jej niespotykanej urody manifestująca się poprzez internetowe virale. Imię tej mieszkanki Wyspy Ansus to Helena Beroperay.

Ponad 200 lat temu w historycznych źródłach uwieczniono sylwetkę innej albinotycznej kobiety. Mowa jest o kobiecie, którą sprowadzono do Ternate (Moluki) w charakterze pracownicy fizycznej. Jej historia została przekazana przez Pastora Batavi Josuę van Iperena (1726-1780). W książce „Beschrivinge van Eeene Blanke Negerin Uit de Papoesche Einlanden” opisane są jej dzieje. Kobieta ta miała na imię „Penau”. Sprzedaną ją Holendrowi w charakterze niewolnicy i następnie wywieziono do Ternate, ale niestety nie wiemy z jakiego regionu Papui pochodziła. Istnieją jednak pewne poszlaki wskazujące, że być może pochodziła ona z terenów regionu Onin, z regencji Fak-Fak.

Penau przebywała nie tylko na Ternate, bowiem w roku 1779 została wysłana do instytutu Bataviaasch Genoosthop van Kunsten en Wetenschappen w celu pobierania nauk. Możliwe, że jest ona jedną z nielicznych Papuasek, które odebrały staranne wykształcenie w wieku XVIII. Josua van Iperen opisuje również fizyczny wygląd Penau. Jej skóra była biała, a jej kręcone włosy były żółto-czerwone. Źrenice w gałkach ocznych były barwy niebieskiej. Penau jako pierwsza papuaska albinoska została uwieczniona w literaturze holenderskiej.

Holenderski instytut Koniklijk Institut voor Taal-Lande-en Volkenkunde (KILTU) przechowuje serię zdjęć i nagrań z papuaskimi albinosami, które pochodzą z lat 1920,1930 i 1937. Wiele źródeł pisanych dokumentuje inne historie albinotycznych Papuasów również dzisiaj. Tak jak wieki temu papuascy albinosi posiadają olbrzymią siłę przyciągania uwagi czołowych europejskich historyków, antropologów i etnografów.

Tłumaczenie: Rafał Szymborski
Zdjęcia i wideo: Commons.Wikimedia.org (CC BY-SA 3.0), KILTU (CC0), YouTube.com
Źródło zagraniczne: Suarapapua.com
Źródła polskie: WolneMedia.net, „Krew Papuasów”

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz