Królestwo Tonga przykładem dla Polski – Kwestia Papui Zachodniej

W 1939 roku kiedy aparat polityczny i militarny nazistowskich Niemiec rozpoczął kampanię wrześniową przeciw Polsce, pieśniarz Maurice Chevalier parafrazując słynną wypowiedź francuskiego polityka, Marcela Deata, późniejszego kolaboranta rządu Vichy, śpiewał niebawem, że „nie będziemy umierać za Gdańsk”. W tym samym czasie, dokładnie na drugim końcu świata, polinezyjskie państwo Królestwo Tonga, na wieść o wybuchu wojny i inwazji na Polskę, jako jedne z pierwszych wypowiedziało wojnę Niemcom, a tongijskie społeczeństwo rozpoczęło zbiórkę pieniędzy które zakończyło się zakupem dwóch myśliwców Spitfire. Mimo odległości dzielących wtedy Królestwo Tonga od Polski, odległości w sensie mentalnym, jak się wydaje, większych niż te obecne, mieszkańcy tego polinezyjskiego kraju dali świadectwo solidarności i wierności zasadom.

podsumowanie-1

Obecnie, w dobie politycznego status quo w Papui Zachodniej i ciszy dyplomatycznej nad Papuą Zachodnią utrzymywanej przez największe Państwa zrzeszone w ONZ, Królestwo Tonga nawiązuje do tych solidarnościowych tradycji, stojąc na czele koalicji państw Pacyfiku zabiegających o ponowne podniesienie problemu Papui Zachodniej. W 2016 roku premier Królestwa Tonga, Samuel Akilisi Pohiva na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku powiedział: „Prawie pół wieku temu, kiedy byłem młodym człowiekiem, uczyłem się, jak wielu innych w moim regionie, że to co zrobiono Zachodnim Papuasom było złe. A nie jestem młodym mężczyzną”. Z geopolitycznej perspektywy „rdzenia” za jakie uchodzą choćby kraje Zachodniej Europy, przedstawiciele peryferyjnego gospodarczo, geograficznie i politycznie państwa raz jeszcze dali świadectwo uniwersalności zasad i niezbywalności prawa międzynarodowego, których niedotrzymywanie jest praprzyczyną wielu kryzysów nękających dzisiaj nasz Świat.

Wraz z trwającą inicjatywą prowadzoną pod patronatem Free West Papua Campaign i Zjednoczonego Ruchu Wyzwolenia Papui Zachodniej (ULMWP), Polska – rząd Polski i obywatele Polski – mają szansę dołączyć do rządu Królestwa Tonga i podnieść postulat rewizji statusu Papui Zachodniej i zbadania przypadków łamania praw człowieka jakich dopuściła się tam na przestrzeni ostatniego półwiecza indonezyjska administracja.

24 stycznia 2017 roku w Pałacu Westminsterskim odbyła się inauguracja petycji adresowanej do Sekretarza Generalnego ONZ w sprawie referendum niepodległościowego pod międzynarodowym nadzorem dla Papui Zachodniej, a także wysłania do Papui Zachodniej Specjalnego Wysłannika ONZ, którego zadaniem byłoby zbadanie zarzutów związanych z łamaniem prawa człowieka w tym regionie. Petycja znajduje się pod adresem: Globalna Petycja dla Papui Zachodniej
Zostanie ona dostarczona przez specjalny zespół, który w sierpniu 2017 roku by dotrzeć do siedziby ONZ w Szwajcarii przepłynie 69 km wzdłuż wód Jeziora Genewskiego (69 km ma tu charakter symboliczny ponieważ w 1969 roku odbył się tzw. Akt Wolnego Wyboru, który przy złamaniu międzynarodowych standardów ds. dekolonizacji utwierdził kontrolę administracji Indonezji nad Papuą Zachodnią).

CZYM JEST KWESTIA PAPUI ZACHODNIEJ?

Papua Zachodnia to zachodnia część Nowej Gwinei, drugiej co do wielkości wyspy naszej planety, położonej na północ od Australii. Podczas gdy wschodnia część Nowej Gwinei jako Papua Nowa Gwinea uzyskała niepodległość w 1975 roku, to jej część zachodnia będąca wcześniej kolonią holenderską, mimo zapowiedzianego procesu dekolonizacyjnego spotkał zupełnie inny los. W 1963 roku Holendrzy pod naciskiem rządu Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Indonezji, oraz za pośrednictwem Organizacji Narodów Zjednoczonych, przekazali administrację nad terytorium administracji Indonezji. Zorganizowany w 1969 roku plebiscyt niepodległościowy, tzw. Akt Wolnego Wyboru, w którym Zachodni Papuasi mieli samodzielnie zadecydować o losie swojego terytorium nie miał nic wspólnego z zasadą głosowania „jeden człowiek-jeden głos”. Plebiscyt odbył się pod lufami karabinów indonezyjskich żołnierzy; przedstawiciele reżimu Suharto wybrali ok. 1026 elektorów, którzy zatwierdzili instrukcję z Dżakarty. Papua Zachodnia została na stałe włączona w skład państwa indonezyjskiego.

Od początku obecności indonezyjskich urzędników cywilnych i armii w Papui Zachodniej dopuszczano się poważnego łamania praw człowieka wobec rdzennych mieszkańców terytorium. Tylko w latach 1963-1969 z rąk indonezyjskich sił bezpieczeństwa mogło zginąć od kilku tysięcy do 30 tys. Zachodnich Papuasów. Bilans ofiar indonezyjskiej obecności w Papui Zachodniej w latach 1963-2017 szacowany jest według różnych źródeł na od ponad 100 tys. do nawet 500 tys. ofiar. Ustalenie i przeprowadzenie dokładnych badań w tym zakresie pozostaje trudne ponieważ od początku rząd w Dżakarcie blokuje dostęp do regionu zagranicznym organizacjom pozarządowym, zagranicznym dziennikarzom i niezależnym instytucjom. Raport Azjatyckiej Komisji Praw Człowieka (AHCR) na temat wydarzeń w górskich regionach Papui Zachodniej w roku 1977 liczbę ofiar ówczesnej kampanii militarnej indonezyjskiego wojska szacuje na 11 tysięcy osób. Ostatnia wielka masakra Zachodnich Papuasów miała miejsce na wyspie Biak w 1998 roku kiedy przy udziale indonezyjskich sił specjalnych Kopassus zamordowano około 100 osób, większość z nich w tym także kobiety i dzieci zaganiając na statki, torturując i topiąc na otwartym morzu. Obecnie w dobie okresu demokratyzacji Indonezji prześladowania w postaci: powtarzających się rajdów na wioski, które zmuszają do ucieczki setki, a nawet tysiące osób; arbitralnych aresztowań; pozasądowych zabójstw; oskarżeń o zdradę i kar pozbawienia wolności za eksponowanie niepodległościowych sztandarów, nie ustają. W 2012 roku zginęło 22 działaczy Komitetu Narodowego Papui Zachodniej (KNPB), zabitych na ulicy jak wiceprzewodniczący organizacji, Mako Tabuni. Winni wszystkich opisanych nadużyć nigdy nie ponieśli symetrycznej kary, a obecny minister obrony Indonezji, Ryamizard Ryacudu określił mianem bohaterów żołnierzy, którzy brali udział w porwaniu i zamordowaniu w 2001 roku Theysa Eluaya, lidera Prezydium Rady Papui (PDP), wybranego na Drugim Kongresie Papuaskim by reprezentował Zachodnich Papuasów na arenie międzynarodowej.

Jednocześnie rząd Indonezji prowadził szeroko zakrojony program indonezjanizacji i kolonizacji Papui Zachodniej. Pierwsi Mieszkańcy Nowej Gwinei przybyli tam od 40 tys. do 60 tys. lat temu. Aż do początków XX wieku rejon ten pozostawał jednym z ostatnich tak wielkich niezbadanych, dla zachodniego kręgu kulturowego, terytoriów naszej planety. W ostatnich dniach obecności holenderskiej w Papui Zachodniej, rdzenni mieszkańcy stanowili 98% mieszkańców tego terytorium. Obecnie pod wpływem silnych prądów transmigracyjnych – sterowanych również centralnie – powoli stają się mniejszością na własnym terytorium. Zachodni Papuasi i badacze przedmiotu zauważają paralele między tym, co dzieje się w Papui Zachodniej, a historycznymi procesami jakie doprowadziły do marginalizacji na tradycyjnych terytoriach Pierwszych Mieszkańców Australii, Nowej Zelandii i obu Ameryk.

Wiele prac naukowych dotyczących Papui Zachodniej zalicza praktyki jakie administracja Indonezji zastosowała wobec Zachodnich Papuasów do miana „ludobójstwa w zwolnionym tempie”. Program badań nad ludobójstwem Yale University klasyfikuje Papuę Zachodnią do przypadków objętych rekomendacją badania. System kontroli i dominacji sprawowany przez administrację Indonezji nad Papuą Zachodnią bywa określany mianem lokalnej odmiany apartheidu.

OBECNE WYZWANIA STOJĄCE PRZED PAPUĄ ZACHODNIĄ – MIĘDZYNARODOWY RUCH

Od początku zajęcia ich terytoriów przez administrację Papui Zachodniej, a także w okresie poprzedzającym tę datę, Zachodni Papuasi za pośrednictwem tworzonych przez siebie ponadlokalnych organizacji zabiegali o uznanie ich za równorzędnych partnerów dialogu międzynarodowego. W latach 1960. kiedy dziesiątki państw w Afryce i Azji uzyskiwało niepodległość Zachodnim Papuasom odmówiono tego prawa. Dyplomaci z różnych stron świata rezerwowali dla nich –wywodzące się jeszcze z okresu imperialnej dominacji – na wskroś rasistowskie określenie „ludzi z epoki kamienia łupanego”. Obecna sytuacja Papui Zachodniej jest więc pokłosiem nie tylko złamania prawa międzynarodowego, ale poprzedzającym ten akt – kolonialnego schematu myślenia, które przekuto w obowiązującą do dziś linię podziału.

Obecnie po dziesięcioleciach starań trzy największe koalicje zachodniopapuaskie zrzeszające dziesiątki organizacji społecznych, plemiennych i politycznych zjednoczyły się pod parasolem jednej organizacji: Zjednoczonego Ruchu Wyzwolenia Papui Zachodniej (United Liberation Movement West Papua –  ULMWP). Warto podkreślić, że poprzez ten akt ULMWP uzyskał status organizacji reprezentującej polityczne dążenia Zachodnich Papuasów na zewnątrz przez państwa zrzeszone w Melanesian Spearhead Group (MSG). MSG to organizacja międzyrządowa państw Melanezji (zachodnia Oceania) zrzeszająca Papuę Nową Gwineę, Wyspy Salomona, Fidżi, Vanuatu jak również polityczny ruch Kanaków z Nowej Kaledonii, którą w najbliższych latach czeka referendum niepodległościowe. MSG można przyrównać do zalążkowej odpowiedniczki regionalnych organizacji z innych części świata takich jak ECOWAS, ASEAN czy wreszcie Unii Europejskiej. Państwa Melanesian Spearhead Group pomimo obiekcji indonezyjskiej administracji przyznały ULMWP w 2015 roku status obserwatora przy swojej organizacji.

Jednocześnie kwestia statusu i sytuacji w Papui Zachodniej zdobywa sobie coraz szerszą uwagę wśród rządów na całym świecie. Co roku jest ona przywoływana na Forum Wysp Pacyfiku. W rezultacie wzrastającej świadomości na temat losu Papui Zachodniej w historycznej deklaracji politycznej dążenia Papui Zachodniej w 2016 roku poparło siedem państw: Vanuatu, Wyspy Salomona, Nauru, Tuvalu, Palau, Republika Mikronezji oraz Królestwo Tonga. Przedstawiciele tych państw potwierdzili swoje zdanie podczas publicznych wystąpień podczas 71. Sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w 2016 roku. Wspomnianą Deklarację Westminsterską podpisał ponadto lider brytyjskiej opozycji Jeremy Corbyn z Partii Pracy, poparcie zaś wyraził premier Gujany, Moses Nagamootoo. Ponadto w ramach inicjatywy Międzynarodowi Parlamentarzyści dla Papui Zachodniej (IPWP) dokument wzywający do rewizji i przeglądu statusu i sytuacji w Papui Zachodniej na forum ONZ podpisało ponad 100 parlamentarzystów z blisko 20 krajów z całego świata. Należy podkreślić, że byli to parlamentarzyści reprezentujący formacje ze wszystkich stron sceny politycznej: od partii socjalistycznych i ruchu zielonych, po partie centrowe, liberalne i konserwatywne. Kwestia Papui Zachodniej nie jest tematem ideologicznym, ale wyzwaniem panpolitycznym i ogólnoludzkim.

POSZUKIWANIE POPARCIA ZE STRONY POLSKI – TY TAKŻE MOŻESZ POMÓC

Pomimo wielkich odległości geograficznych dzielących Papuę Zachodnią od Polski, zachodniopapuascy działacze niepodległościowi zauważają Warszawę i poszukują poparcia polskich polityków i społeczeństwa obywatelskiego w Polsce. W 2010 roku Polskę odwiedził Benny Wenda wraz z zespołem Lani Singers, którzy wzięli udział w Globaltica Festival w Gdynii. Benny Wenda to przewodniczący Free West Papua Campaign (FWPC) oraz rzecznik Zjednoczonego Ruchu Wyzwolenia Papui Zachodniej (ULMWP). W sierpniu 2015 roku do Polski przybyli natomiast przedstawiciele holenderskiego biura FWPC i członkowie zespołu Mambesak. Był wśród nich także Oridek Ap, który wszedł w skład delegacji sprzed pięciu lat. Powiedział on wówczas, że Polska stanowi dla Papui Zachodniej kraj wielki, ważny i perspektywistyczny. Podczas tej samej wizyty Zachodni Papuasi wzięli udział w inauguracji polskiej grupy solidarnościowej Free West Papua Campaign Poland. Free West Papua Campaign jest uznawana za grupę rzeczniczą za granicą przez Parlament Narodowy Papui Zachodniej (PNWP) – PNWP to jedno z trzech skrzydeł, które współtworzą ULMWP.

W przededniu sierpniowej wizyty w siedzibie Organizacji Narodów Zjednoczonych Zachodni Papuasi pilnie poszukują poparcia także polskiego społeczeństwa obywatelskiego. 29 lipca 2017 roku w Niecieplinie k. Garwolina odbędzie się czwarta edycja Festiwalu Papua Merdeka, podczas, której zostanie wyrażony gest solidarności z akcją #BackTheSwim i Globalną Petycją dla Papui Zachodniej.

Każdy może podpisać petycję, która przepłynie 69 km wzdłuż wód Jeziora Genewskiego wchodząc na kierunkowy adres i składając swój podpis pod wspomnianą petycją. Papua Zachodnia wciąż czeka także na pierwszego polskiego posła lub posłankę, którzy dołączą do Międzynarodowych Parlamentarzystów dla Papui Zachodniej (IPWP), światowej listy parlamentarzystów ponad podziałami, apelujących o rewizję aktów prawnych, które zadecydowały w latach 1960. o losie Papui Zachodniej, a także o przeprowadzenie referendum pod międzynarodowym nadzorem, aktu, którego odmówiono Zachodnim Papuasom przed półwieczem w imię zimnowojennej polityki i sięgającego czasów XIX-wiecznego imperializmu nieludzkiego przeświadczenia o „barbarzyństwie ludów pierwotnych”.

Opracowanie: Damian Żuchowski
Treść ukazała się także na: WolneMedia.net

OD AUTORA

Powyższy tekst powstał na podstawie Apelu o wsparcie dla Globalnej Petycji dla Papui Zachodniej, kierowanego do polskich parlamentarzystów przez Kampanię na rzecz Niepodległości Papui Zachodniej w Polsce (FWPC Poland).

Opublikowano Artykuły | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Papua Zachodnia gotowa jest otworzyć bramę niepodległości!

Dlaczego wolna Papua Zachodnia nie jest tylko snem? Jak miałby wyglądać ten kraj? Dwie osobistości reprezentujące Zjednoczony Ruch Wyzwolenia Papui Zachodniej (ULMWP), Benny Wenda (na zdjęciu po lewej) i Rex Rumakiek (po prawej z flagą) przedstawiają wizje przyszłego kraju.


BENNY WENDA: Jestem zaangażowany w walkę niepodległościową od dziecka. Widziałem co działo się w mojej rodzinnej wiosce, gdy byłem dzieckiem i patrzę na nią teraz, gdy jestem dorosły. Poświęciłem moje życie walce o niepodległość Papui Zachodniej.

REX RUMAKIEK: Jestem byłym partyzantem. Kiedy przybyłem do Australii skończyłem studia na Wydziale Polityki i Administracji Publicznej co teraz pomaga mi w realizacji prac jakie są naszym udziałem w ULMWP.

BENNY WENDA: Podróżuję po Świecie jako rzecznik prasowy naszego ruchu, ale nie tylko prowadzę kampanię zabiegając o międzynarodowe wsparcie, ale uczę się również przygotowywać nasz kraj do niepodległości na podstawie doświadczeń innych państw (o kolonialnej przeszłości), jak zdobywały one niepodległość i ją utrzymywały. Indonezja często mówi, że jeśli Papua Zachodnia stała by się niepodległym krajem to, byłby to kraj pełen niedoskonałości, że jest to poroniony pomysł, bo my nie jesteśmy na to gotowi, że nie dorośliśmy do tej idei, ale my jako naród walczymy o nią już od ponad 50 lat! My jesteśmy na nią gotowi w wymiarze mentalnym, spirytualnym i fizycznym! Chcemy pokazać Światu przykład demokracji jaka jest możliwa i będzie to demokracja na miarę XXI wieku.

DEMOKRACJA PLEMIENNA

REX RUMAKIEK: Musimy być czujni! Nie pragniemy demokracji skażonej konfliktami plemiennymi jak w innych krajach. My mamy 230 niezależnych plemion z ich własnymi granicami, wyposażonymi we własne plemienne regulacje, które są żywe i spełniają swą funkcję od wieków. Ludzie są świadomi na czym polega ten system i my musimy go dopasować, zintegrować z realiami systemu narodowego. Możemy na przykład potrzebować struktury federalnej.

BENNY WENDA: Kiedy do Papui Zachodniej przybyli ludzie z Europy ujrzeli naszą demokrację plemienną w ramach, której przetrwaliśmy 50 000 lat! Ja czuję, że to doświadczenie będzie kształtowało demokrację plemienną w niepodległej Papui Zachodniej.

REX RUMAKIEK: Spoglądając na doświadczenia Papui Nowej Gwinei (PNG) i innych krajów Melanezji my potrzebujemy pluralistycznego systemu wielopartyjnego. Parlament, który został wybrany będzie podejmował decyzję i będą one przedstawiane drugiej jego izbie do dyskusji.

BENNY WENDA: Model jaki właśnie budujemy ma swój własny kształt i złożony jest ze starszyzny i przywódców poszczególnych wsi aż po reprezentacje każdego ludu. Będzie on stanowił o kształcie przyszłej demokracji. Mamy trzy główne frakcje, które połączyły się tworząc ULMWP i staną się one automatycznie partiami politycznymi, w wybranym parlamencie.

REX RUMAKIEK: Ponadto teraz rozpoczynamy budowę naszego kraju i nie mamy czasu na zbyteczne debaty polityczne, bo my musimy natychmiast zbudować nasz kraj i z tego też względu podejmujemy początkowe decyzje jako rząd stanowiący jedność.

BENNY WENDA: Mamy plany nowej konstytucji pochodzące od rozmaitych organizacji. Od Armii Wyzwolenia Narodowego Papui Zachodniej (TPN-PB) aż po organizacje studenckie. Ostatecznie w tym roku opracujemy plan integrujący te różne wizje w jedną konstytucję Papui Zachodniej. My też dyskutujemy, kto będzie odpowiedzialny za decyzje w trakcie obejmowania władzy przez nowy rząd. Te dyskusje stanowią najlepszą praktykę dla sprawujących władzę polityczną i stanowią sposób na rozpoczęcie procesu podziału władzy.

DZIEŃ W KTÓRYM PAPUA BĘDZIE WOLNA

BENNY WENDA: Obecnie bogactwa naszego kraju są w rękach zagranicznych spółek i rządu Indonezji (NKRI). Te bogactwa muszą być zwrócone narodowi i tak dystrybuowane by zaspokoić jego potrzeby. Każdy człowiek musi mieć wolność wypowiedzi, korzystać z wolności zgromadzeń i stowarzyszeń oraz wolności wyznania. Musimy chronić nasze środowisko naturalne, nasze lasy i to jest właśnie przyczyna dla jakiej walczymy o niepodległość. Musimy strzec naszego narodu..

REX RUMAKIEK: Pierwsza sprawa, która musi zostać zrobiona to przywrócenie narodowi możliwości podejmowania samodzielnych decyzji. W systemie jaki jest obecnie stosowany naród nie ma wpływu na to co jest realizowane. Musimy zmienić wszystko!

BENNY WENDA: Po pierwsze potrzebujemy w każdym za kątku kraju podstawowej opieki zdrowotnej i edukacji. W każdym dystrykcie potrzebny będzie ośrodek zdrowia lub klinika z lekarzem gotowym do działania. Potrzebujemy szkół na szczeblu lokalnym, gdzie nauka będzie prowadzona w językach plemiennych. Potrzebujemy dróg, które będą służyły ludności by ta mogła zaspokoić swe potrzeby, tak jak na to zasługuje Zależnie od tego jakie będą decyzje ludu, jaka będzie jego wola rozpoczniemy realizację planów związanych z edukacją i służbą zdrowia. Mamy dobrych partnerów w innych krajach i uczymy się od nich, zaprosimy ich do tworzenia infrastruktury.

REX RUMAKIEK: Zapoznajemy się właśnie z różnymi systemami ekonomii i tutaj socjalny system taki jak w Skandynawii mógłby znakomicie spełnić swe zadanie. Bierzemy pod uwagę system, który będzie sprawował opiekę nad społeczeństwem w sposób demokratyczny. Ponadto nasza społeczność plemienna potrzebuje (zgodnie z jej naturą) zdecentralizowanej struktury władzy. Potrzebujemy struktur lokalnych aby dokonywać decyzji tak by ich głos był słyszalny.

BENNY WENDA: Są różne sposoby życia we wsi i mieście. Ludzie w mieście są otwarci na nowe pomysły; nie znaczy to, że pragną zaniku tradycyjnej kultury. Musimy chronić naszą unikalną tożsamość kulturową, która też jest związana ściśle z naturą, jak również spełnić potrzebę dostawy środków infrastruktury dla zaspokojenia wszystkich potrzeb ludności.

KWESTIA PRAWA DO ZIEMI W ODNIESIENIU DO REZYDUJĄCYCH W PAPUI ZACHODNIEJ TRANSMIGRANTÓW

REX RUMAKIEK: Kiedy Vanuatu uzyskało niepodległość w 1980 roku jego rząd zadeklarował, że ziemie zawłaszczone przez kolonialnych właścicieli należy zwrócić autochtonom. Na Vanuatu społeczności lokalne mają tradycyjny system konsultacji ze starszyzną regulujący spory związane z nabywaniem i własnością ziemi. Ja czuję, że powinniśmy zasymilować i wdrożyć podobny system.

BENNY WENDA: Rząd NKRI żąda zbyt wiele wyrażając przekonanie, że należne są mu wszelkie ziemie zależne w przeszłości przez Holendrów. Część naszych ziem została sprzedana innym podmiotom. Rząd Papui Zachodniej musi z powrotem dokonać przeglądu własności zagarniętej nielegalnie przez Republikę Indonezji czy własności sprzedanej przez Indonezję innym podmiotom. Wszystkie nasze ziemie muszą być zwrócone pierwotnym właścicielom. W rzeczy samej to bardzo trudne, ale wszystko to musi być rozważone i przeanalizowane.

REX RUMAKIEK: Podejrzewamy, że w przypadku uzyskania przez Papuę Zachodnią niepodległości wiele spraw będzie przebiegało podobnie jak w Timorze Wschodnim, gdzie wielu transmigrantów opuściło nowo powstały kraj i żyło dalej w NKRI. Ponadto jestem pewien, że nasz kraj gotów by był przyjąć do siebie tych pośród nich, którzy byli by gotowi zintegrować się z melanezyjską społecznością i zaakceptować reguły jakie ona ustali w nowym państwie. Część rezydujących na naszych ziemiach transmigrantów ma już więź z plemionami i pomaga w kreowaniu rozwoju jaki następuje w wielu regionach, jednakże wielu z nich ma naturę wysoce destruktywną. Rząd Papui Zachodniej powinien więc omówić te sporne kwestie z przywódcami plemiennymi i podjąć decyzje kto ma zostać a kto odejść w sposób pokojowy. W rzeczy samej to bardzo trudna sprawa i prawo powinno ją traktować w sposób bardzo wnikliwy i delikatny.

RELACJE Z INDONEZJĄ

REX RUMAKIEK: Rozmawiałem już z przywódcami organizacji cywilnych z Republiki Indonezji o powodach z których musimy opuścić NKRI. Naród indonezyjski musi wiedzieć, że niepodległość przybywa jako rozwiązanie problemu, a nie jako problem! Będziemy dobrym sąsiadem! Już teraz niektórzy prawnicy i indonezyjscy działacze na rzecz Praw Człowieka (LSM) wygłaszają oświadczenia z przeprosinami w związku z tym co wydarzyło się w Papui Zachodniej.

RELACJE Z KONCERNAMI WYDOBYWCZYMI

BENNY WENDA: Górnictwo, eksploatacja gazu i wyrąb lasów są prowadzone nielegalnie. Indonezja nie ma prawa wydawać zezwoleń tym spółkom i przedsiębiorstwom. Korporacje takie jak Freeport czy BP nie chronią ziemi, która stanowi podstawę naszego stylu życia i gwarantuje nasze przetrwanie w przyszłości. Rząd Republiki Indonezji bardziej obchodzi jak szybko zarobić pieniądze dokonując obrotu handlowego bogactwami naturalnymi pochodzącymi z naszych ziem. Dla nas ziemia to Matka! Las to nasz supermarket zaopatrujący nas we wszystko co potrzebujemy. Lud Papui Zachodniej kocha ziemię; jest ona ważniejsza niż pieniądze. Kiedy idziesz do miasta – potrzebujesz pieniędzy, ale we wsi nie masz wielu zbyt wygórowanych potrzeb. Tak było dopóki rząd indonezyjski nie wpuścił na nasze ziemie spółek zajmujących się wyrębem drzew, zanieczyszczających powietrze oraz źródła żywności i wody.

Sprawa ta też zależy od woli ludu Papui Zachodniej i on musi zadecydować czy chce modernizacji i industrializacji, czy nie. Mój obowiązek to upewnienie przedsiębiorstw wydobywczych, że ich działalność musi respektować wymogi ochrony środowiska, nie tylko te zapisane na papierze ,ale również te realnie istniejące. My potrzebujemy przyjaciół z różnych stronach Ziemi, specjalistów od różnych spraw aby to wszystko wdrożyć.

Na całym Świecie są ludzie kochający naturę, demokrację i sprawiedliwość i my musimy być jednością by ustanowić jasną granicę pomiędzy działalnością spółek i upewnić ich w ich zobowiązaniach. Tak tylko może się ziścić niepodległość i solidarność międzynarodowa pomagając nam zbudować kraj jakiego pragniemy.

REX RUMAKIEK: Spółki drzewne w PNG zgodziły się z rządem tego kraju, co do obowiązku sadzenia 5 drzew w miejsce jednego wyciętego oraz konsultacji ze społecznościami lokalnymi. Ponadto spółki nie respektujące tego wymogu nie mogą kontynuować działalności. Naród dobrze wie co dobre dla niego i terytorium na którym żyje. Wszystkie wymogi prawne i wymogi ochrony środowiska muszą być przestrzegane na poziomie władz, ponieważ społeczeństwo bacznie się przygląda tej kwestii i wszelkie przypadki nadużyć ze strony władz są kwestią niezwykle dla niego wrażliwą.

GWARANCJE POSZANOWANIA PRAW KOBIET

REX RUMAKIEK: Rola kobiet we wsiach jest niezwykle ważna, ale też kobiety doświadczają szczególnych cierpień pod okupacją indonezyjską. Swobodne wyrażanie głosu kobiet musi być zainicjowane. One bowiem są dostarczycielkami jedzenia, utrzymują rodzinę i są bardzo udręczone. Jest to absolutnie pewne, że opracowanie odpowiedniej polityki odnośnie praw kobiet będzie naszym priorytetem.

BENNY WENDA: Grupy kobiet są bardzo dobrze zorganizowane i ma to szczególne znaczenie w naszej walce o wolność. Kobiety stały się częścią naszej walki i dlatego ich głos powinien być lepiej słyszalny i wszyscy przywódcy niepodległościowi muszą to wziąć pod uwagę. Potrzebujemy zaangażować w życie polityczne kobiety od początku i wraz z nimi napisać konstytucję.

SYSTEM ENERGETYCZNY

BENNY WENDA: Śnię o Papui Zachodniej wyposażonej w ekologiczną energię przyszłości. W Highlandzie mamy bardzo silne wiatry a i promieni słonecznych też nam nie brakuje (ponieważ nasz kraj leży bardzo blisko równika), możemy więc produkować „zieloną energię” na dużą skalę tak jak to czynią Holendrzy. Szpitale i szkoły będą wyposażone w elektryczność pochodzącą ze żródeł odnawialnych, bo lud Papui Zachodniej kocha naturę w sposób szczególny.

REX RUMAKIEK: Ja wspieram pomysły związane z samochodami elektrycznymi i elektrycznym systemem transportu. Popieram rozwój elektryczności pochodzącej z naturalnych źródeł. Przyglądam się wszelkim nowoczesnym technologiom godnym uwagi.

JAKIE MASZ INNE WIZJE DOTYCZĄCE PAPUI ZACHODNIEJ?

REX RUMAKIEK: My chcemy dostać godną odpowiedz od ONZ i innych krajów tak jak na to zasługujemy. Na Forum Wysp Pacyfiku (PIF) w PNG w panelu dotyczącym zmian klimatycznych i ich wpływu na małe kraje wyspiarskie kwestię związaną z zagrożeniami płynącymi z ocieplenia klimatu i potencjalnymi uchodźcami klimatycznymi podjął prezydent Kiribati. Ja wtedy wstałem i powiedziałem, że Papua Zachodnia dysponuje olbrzymimi obszarami i w razie zniknięcia małych wysp pod wodami oceanu jesteśmy gotowi przyjąć uchodźców klimatycznych i wziąć ich pod opiekę. Kwestia cierpień spowodowana zmianami klimatycznymi jest nam więc bardzo bliska.

BENNY WENDA: Tym co najbardziej pragnę dla mojego narodu to lepsze życie. Od ponad 50 lat jesteśmy udręczeni przez jarzmo indonezyjskiej kolonizacji. Ja chcę zobaczyć moich rodaków uśmiechniętych, tańczących, grających na instrumentach muzycznych, cieszących się życiem. To jest mój cel! Chcę ujrzeć powrót do rodzin wszystkich tych, których oddzieliły od nich indonezyjskie represje. Chcę ujrzeć mój naród w pełnej miłości i szczęściu. Chcę abyśmy ustanowili dobry rząd respektujący prawa człowieka, prawa mieszkańców do życia w szczęściu wśród pięknej przyrody ojczystej ziemi. Chcę zobaczyć Papuę Zachodnią jako rajskiego ptaka latającego swobodnie. Chcę powiedzieć „Witam serdecznie” wszystkich tych, którzy przybywają ujrzeć nowy kraj!

NOTKI O ZACHODNIOPAPUASKICH DZIAŁACZACH

Benny Wenda jest przywódcą niepodległościowym, założycielem Free West Papua Campaign i międzynarodowym rzecznikiem Zjednoczonego Ruchu Wyzwolenia Papui Zachodniej (ULMWP). Został uwięziony przez indonezyjski rząd, ale uciekł w 2002 roku. Obecnie mieszka w Oksfordzie w Wielkiej Brytanii.

Rex Rumakiek jest Sekretarzem Generalnym Narodowej Koalicji na rzecz Wyzwolenia Papui Zachodniej oraz członkiem zarządu ULMWP. Wszedł w skład pierwszej delegacji, która utworzyła biuro Wolnej Papui Zachodniej w Vanuatu. Obecnie żyje w australijskim Sydney.

Tłumaczenie: Rafał Szymborski
Źródło oryginalne: TabloidJubi.com

Opublikowano Artykuły | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Demonstracja w Warszawie a przemyt broni w Dżakarcie

Czy demonstracja pod Ambasadą Indonezji w Warszawie może zostać propagandowo wykorzystana przez rząd Indonezji w celu mobilizacji społeczeństwa przed zewnętrznym zagrożeniem? Poniższy tekst odsłania kulisy tego w jaki sposób indonezyjscy politycy i dyplomaci próbowali przedstawić demonstrację połączonych przedstawicielstw Free West Papua Campaign Poland i Free West Papua Campaign Nederland pod Ambasadą Indonezji w Warszawie, 10 sierpnia 2015 roku.

DCIM100MEDIA

Na pół godziny przed demonstracją Peter F. Gontha, ambasador Indonezji w Polsce, wyszedł z budynku ambasady i odjechał w towarzystwie ochroniarzy, aby uniknąć ewentualnej próby skontaktowania się z nim organizatorów demonstracji. To celowa taktyka służąca wyciszaniu wszystkich wątpliwości wokół naruszeń praw człowieka i prawa w Papui Zachodniej. Od kiedy 50 lat temu indonezyjska administracja zajęła Papuę Zachodnią, z rąk indonezyjskich sił bezpieczeństwa zginęło od 100 tys. do 500 tys. Zachodnich Papuasów, a władze Indonezji podtrzymują informacyjne status quo, aby o problemie tym na forum międzynarodowym mówiono jak najmniej.

Jak wynika jednak z artykułu opublikowanego między innymi na stronie „TribunNews”, Peter F. Gontha, pomimo opuszczenia tamtego dnia placówki dyplomatycznej nie pozostał bierny. Po powrocie do Ambasady wysłał depeszę informacyjną do stolicy Indonezji, która trafiła między innymi na ręce Tantowi Yahyi, polityka partii Golkar, obecnie ambasadora Indonezji w Nowej Zelandii. Warto pamiętać, że Partia Golkar, to dokładnie ta sama monopartia, która stanowiła fasadę dla rządów Suharto w latach 1965-1998.

Tantowi Yahya

Tantowi Jahya – członek partii Golkar, obecnie Ambasador Indonezji w Nowej Zelandii

Co zrobił z tą informacją Tantowi Yahya? Otóż w kontekście znalezienia na lotnisku CSC Garuda Indonesia Cargo Bandara Internasional Soekarno-Hatta w Dżakarcie w tym samym czasie nielegalnego transportu 2952 sztuk amunicji zwrócił się do indonezyjskiego rządu o szczególną ostrożność. W tym kontekście mówiąc o ujawnieniu transportu amunicji, Tantowi przebywający na terenie kompleksu parlamentarnego wspomniał o pojawieniu się grupy Zachodnich Papuasów pod Ambasadą Indonezji w Polsce w towarzystwie „rdzennych mieszkańców Polski” – kreśląc wizję ekspansji zachodniopapuaskiego ruchu niepodległościowego.

„W przeszłości OPM dotarło do Holandii i Wielkiej Brytanii, a teraz idzie do Europy Wschodniej” – przestrzegał świadomie zrównując Free West Papua Campaign, organizację rzeczniczą wywodzącą się z pokojowego ruchu niepodległościowego, który rozkwitł w Papui Zachodniej w 1998 roku z Organizacją Wolnej Papui (OPM), czyli ruchem, który narodził się w latach 1960. by obok działań dyplomatycznych stawić zbrojny opór indonezyjskim siłom bezpieczeństwa niedługo po rozpoczęciu przez władze w Dżakarcie okupacji Papui Zachodniej.

Cały zabieg – z jednej strony, połączenia demonstracji pod Ambasadą Indonezji w Polsce z ujawnieniem przemytu amunicji w Dżakarcie, z drugiej postawienia znaku równości między FWPC, a OPM – polegał na wykorzystaniu gry skojarzeń, która miała wpisać pokojowe działania odwołujące się do uszanowania prawa międzynarodowego w nielegalną działalność przemytniczą i militarną.

Autor: Damian Żuchowski
Na podstawie: tribunnews.com, fwpcpoland.wordpress.com

 

Opublikowano Artykuły | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Kontrowersyjny Światowy Dzień Wolności Prasy w Dżakarcie

Indonezja zajmuje dopiero 130. miejsce wśród 180 klasyfikowanych państw w zeszłorocznym indeksie wolności prasy Reporterów bez Granic. Wolność prasy jest szczególnie ograniczana w Papui Zachodniej, obszarze zajętym przez administrację Indonezji w latach 1960.  Niezadowolenie i opozycja wobec centralnych rządów niepodległościowo nastawionych Zachodnich Papuasów jest tłumiona między innymi poprzez cenzurę, ograniczanie wolności słowa i wolnego poruszania się, zwłaszcza zagranicznych dziennikarzy. W kontekście tym szczególnie zaskakującym wydaje się wybranie przez UNESCO stolicy Indonezji, Dżakarty, na gospodarza Światowego Dnia Wolności Prasy w 2017 roku.

Indonezja cenzura prasowa

Tylko w kwietniu 2017 roku rząd Indonezji zablokował co najmniej 12 stron internetowych poświęconych Papui Zachodniej.  Obok witryny kampanijnej Avaaz, na której znajduje się Globalna Petycja dla Papui Zachodniej, władze w Dżakarcie zadbały o to aby obywatele Indonezji mieli problemy z dostępem do zachodniopapuaskich witryn informacyjnych (np. Suara Papua), stron Sojuszu Studentów Papuaskich (AMP), a także międzynarodowych organizacji rzeczniczych takich jak Free West Papua Campaign, Międzynarodowi Prawnicy na rzecz Papui Zachodniej (ILWP), czy autorskiej strony Benny’ego Wendy, zachodniopapuaskiego przywódcy na uchodźctwie w Wielkiej Brytanii. W połowie kwietnia natomiast strona organizacji Free West Papua Campaign wraz z co najmniej innymi pięcioma witrynami tematycznymi padła ofiarą cyberataków zainicjowanych przez indonezyjskie władze.

„Blokowanie stron jest jedną z form tłumienia wolności prasy i jedną z form pozbawiania praw do społeczeństwa informacyjnego, zwłaszcza w Papui Zachodniej” – podkreślił Asep Komarudin z Instytutu Prawa w Dżakarcie (LBH).

Także w kwietniu tego roku indonezyjskie władze potwierdzając swoje paranoiczne obawy wobec zagranicznych dziennikarzy, wpisały Jacka Hewsona, niezależnego dziennikarza pracującego dla Al Jazeery na czarną listę osób nieporządnych. Hewson planował przygotować reportaż na temat kopalni miedzi i złota w Timice na południu Papui Zachodniej. Jednakże po krótkim pobycie na Filipinach, usłyszał, że otrzymał zakaz wjazdu do Indonezji, z niejasno wyartykułowanych powodów. Wkrótce stało się jasne, że uczyniono go personą non grata z inspiracji indonezyjskiego wojska (TNI). Według Generalnej Dyrekcji ds. Imigracji, Hewson jest podejrzewany o „niebezpieczne działania zagrażające bezpieczeństwu i porządkowi publicznemu”.

Indonezja cenzura prasowa 2

Hewson nie jest jedynym dziennikarzem uznanym przez indonezyjski rząd za zagrożenie. Krótko przed nim podobny zakaz usłyszał francuski dziennikarz Cyril Payen, któremu zabroniono wjazdu do Indonezji po tym jak nagrał film dokumentalny „Forgotten War in Papua”, w którym szczegółowo przedstawił przypadki łamania praw człowieka ze strony indonezyjskiej administracji wobec rdzennych mieszkańców Papui Zachodniej. W 2014 roku jeszcze dalej idące środki zastosowano wobec dwóch innych francuskich dziennikarzy, Thomasa Dandois’a i Louise Marie Valentine Bourrat, których pod pretekstem złamania prawa wizowego przetrzymywano przez dwa miesiące w areszcie, po tym gdy podczas przygotowania reportażu postanowili przeprowadzić rozmowy ze znanymi dysydentami zachodniopapuaskimi.

Niedługo potem po zwycięstwie w wyborach prezydenckich w Indonezji, Joko Widodo, ogłosił, że Papua Zachodnia jest odtąd otwarta dla zagranicznych dziennikarzy. Okazuje się jednak, że werbalne deklaracje w żaden istotny sposób nie przełożyły się na dotychczasową politykę poszczególnych ministerstw i instytucji państwowych w samej Indonezji.

Światowy Dzień Wolności Prasy w Dżakarcie odbędzie się niespełna pół roku po trzynastej rocznicy tajemniczej śmierci, Marka Wortha, australijskiego dziennikarza i producenta filmowego. Wielokrotnie nagradzany reportażysta i filmowiec zmarł w Papui Zachodniej 15 stycznia 2004 roku, w podejrzanych okolicznościach, zaledwie dwa dni po tym jak stacja ABC ogłosiła, że jego najnowszy film dokumentalny „Land of Morning Star” zostanie wyświetlony w całej Australii. Zgon z nieznanych przyczyn w pokoju hotelowym w Sentani wzbudził podejrzenia wśród przyjaciół Marka Wortha, wiele osób w Australii wezwało wówczas organy śledcze w Dżakarcie do przeprowadzenia dokładnego dochodzenia. Strona indonezyjska nie bacząc na te prośby, zrobiła wszystko aby pochować ciało denata jak najszybciej. Nie przeprowadzano rzetelnych badań, ogłaszając, że przyczyną śmierci Wortha było zapalenie płuc.

Przygotował: Damian Żuchowski
Na podstawie: pmc.aut.ac.nz [1] [2]

Opublikowano Wiadomości i Newsy | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Trzy wielkie plemiona Papui pragną być uznane za część wielkiej rodziny Melanezji

Baliem 1
Przywódcy plemienni Rady Zwyczajowej  obszaru Baliem (Dewan Adat Daerah Balim) podczas spotkania plenarnego w budynku katolickiej wspólnoty Hubula w Wamenie.

WAMENA. Trzy wielkie plemiona stanowiące trzon Rady Rdzennej Społeczności Regionu Baliem (Dewan Adat Wilayah Balim – region La Pago) zaapelowały do władz Republiki Indonezji (NKRI), Organizacji Narodów Zjednoczonych (ONZ), a także do społeczności międzynarodowej o uznanie praw rdzennych mieszkańców Doliny Baliem do utożsamiania się z wielką rodziną Melanezji, ich kultura natomiast powinna być identyfikowana z częścią dziedzictwa kulturowego Melanezyjczyków w Zachodnim Pacyfiku. Ponadto sygnatariusze rezolucji pragną przekonać władze Indonezji i ONZ, że jako reprezentantom narodu Papui Zachodniej przysługuje im prawo do samostanowienia, że podstawowymi prawami i wartościami jakie wobec nich powinny być respektowane są poszanowanie praw człowieka, suwerenność ich własnej kultury i obyczajów, a także prawo do posługiwania się tradycyjnymi językami plemiennymi. Postulaty te sformułowano podczas tego spotkania i zawarto w 14 punktach

Baliem 2

Atmosfera spotkania Rady Zwyczajowej ludów z obszaru Doliny Baliem (Dewan Aadat Wilayah Balim)

Zgodnie z informacją prasową potwierdzoną przez satuharapan Dominikus Sorabut [1] jako sekretarz spotkania oszacował liczbę uczestników na 150 osób – wszyscy oni byli reprezentantami trzech wielkich ludów Doliny Baliem: Yali, Hubula i Lani.

Każde z tych plemion było reprezentowane przez szereg wodzów, którzy złożyli swoje podpisy pod przyjętą uchwałą.

Sygnatariusze pochodzący z Wielkiego Plemienia Yali:

  1. Wilem Alua – przywódca plemienny reprezentujący Radę Zwyczajową Obszaru (DAD) Baptekma.
  2. Email Omoldoman – przywódca i lider DAD z regionu Mek
  3. Yulius Bai – przywódca i lider DAD z obszaru Yali Selatan
  4. Pontius Sunyap – przywódca i lider DAD z regionu Una Ukam
  5. Silas Wamu – przywódca i lider DAD z regionu Yali Barat.

Sygnatariusze pochodzący z Wielkiego Plemienia Hubula:

  1. Bonifasius Mulai, (DAD Hubula).
  2. Kares Watipo (DAD Kurima).
  3. Julis Heselo (DAD Hubul).
  4. Dius Hiluka, reprezentujący lud Ngalik (DAD Ngalik Momuna).

Sygnatariusze pochodzący z Wielkiego Plemienia Lani:

  1. Simet Jikwa (DAD Bogo)
  2. Isebel Murib (DAD Yamo)
  3. Koyon Dius Murib (DAD Koyon)
  4. Kelibenus Tabuni (DAD Mamid/Kembu)
  5. Bernardus Yigibalom (DAD Tiom Mangga).
  6. Gerard Wakerkwa (DAD Buguk/Gonak/Balim Barat).
  7. Menes Murib (DAD Kuyawani).
  8. Orowi Wenda (DAD Balim Tengah)
  9. Pandinus Wanimbo (DAD Toli).

 

INTEGRACJA ROZPROSZONYCH

Spotkanie odbyło się pod hasłem „Transformacja społeczności Baliem ze stanu rozproszenia do stanu integracji). Uczestnicy spotkania skupili się na problemie rewitalizacji instytucji plemiennych zagrożonych zniszczeniem i odejściem w zapomnienie pod wpływem upadku ich autorytetu. W trakcie wystąpień wspomniano, iż tradycyjne społeczności z Baliem doznają wielu szkód z powodu błędnej polityki władz w zakresie ekonomii, prawa, ochrony przyrody oraz braku poszanowania zasad demokracji.

baliem 3

Wspólny posiłek jako ważna część spotkania integrująca działaczy Papuaskich

Szczególnie podkreślano zanikanie tradycyjnych form życia plemiennego oraz fakt, że dzieci coraz wcześniej kończą edukację znajdując się w wyniku tego w warunkach sprzyjających problemom z samoidentyfikacją i związanych z zagrożeniem rozmaitymi formami destrukcji. Problem te poruszano nawet częściej niż powszechny i niezwykle dotkliwy w Papui Zachodniej problem tłumienia swobód obywatelskich i demokracji. Rozpad tradycyjnej gospodarki i ekonomii plemiennej był tu dla wszystkich obecnych głównym impulsem do zainicjowania integracji wszystkich społeczności zamieszkujących Dolinę Baliem.

Wszyscy zgodzili się, że walka o poszanowanie prawa do samostanowienia jest ich wspólnym celem, jak również, że Ziemia, Lasy i Woda są źródłem życia – dobra kondycja tych zasobów jest podstawą ich przetrwania w przyszłości jako rdzennych mieszkańców Doliny Baliem.

W rezolucji podpisanej podczas tego spotkania wezwano rząd Indonezji, ONZ oraz społeczność międzynarodową do uznania mieszkańców Baliem za reprezentantów Wielkiej Rodziny Ludów Melanezji, wyrażono pełne poparcie dla działań Zjednoczonego Ruchu Wyzwolenia Papui Zachodniej (ULMWP), Międzynarodowych Parlamentarzystów dla Papui Zachodniej (IPWP) oraz Międzynarodowych Prawników dla Papui Zachodniej (ILWP), wyrażono wolę podtrzymania presji na rząd Indonezji aby wpuścił przedstawicieli Forum Wysp Pacyfiku (PIF) do Papui Zachodniej. Sygnatariusze uchwały zobowiązali również indonezyjski rząd do otwarcia dostępu dla zagranicznych dziennikarzy, dyplomatów, senatorów, naukowców i obserwatorów praw człowieka, tak aby mogli swobodnie poruszać się po Papui Zachodniej i wspierać lokalnych właścicieli gruntów, od gór Nemangkawi do jeziora Wonagon.

W treści wystosowanego pisma zdecydowanie potępiono działania kopalni Freeport McMoran, żądając jej zamknięcia. Stanowi ona, jak stwierdzono podczas spotkania, przyczynę zła i cierpienia tradycyjnych społeczności i uważana jest za główne źródło zbrodni przeciwko ludzkości wobec rdzennej ludności Papui Zachodniej. Niezwykle istotnym był wybrzmiały również apel o zatrzymanie i ukaranie wszystkich winnych naruszeń praw człowieka, których dopuszczono się od momentu włączenia Papui Zachodniej w granice państwa indonezyjskiego – oskarżeni powinni stanąć przed międzynarodowym trybunałem karnym. Lista żądań została zamknięta postulatem zatrzymania strumienia transmigrantów nieustannie napływających do Papui Zachodniej.

Przypis:

[1] Dominikus Sorabut, filmowiec, twórca filmów dokumentalnych na temat wylesiania, nielegalnego górnictwa i działań indonezyjskiego rządu w Papui Zachodniej. Związany z Radą Zwyczajową Papui (DAP). Uczestnik III Kongresu Papuaskiego w październiku 2011 roku, w jego trakcie aresztowany i pobity. 16 marca 2012 roku sąd rejonowy w Jayapura skazał Sorabuta na trzy lata więzienia na podstawie art. 106 Kodeksu Karnego, łącząc zaangażowanie w III Kongres z próbą zdrady państwa indonezyjskiego.

Redaktor: Eben E. Siadari
Źródło: SATUHARAPAN.COM      Przekład: Rafał Szymborski

http://www.anginselatan.com/2017/03/tiga-suku-besar-papua-ingin-diakui.html?utm_source=dlvr.it&utm_medium=facebook

Opublikowano Artykuły, Wiadomości i Newsy | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Globalna Petycja do ONZ w sprawie Papui Zachodniej

Polska czekała na niepodległość przez 123 lata. Papua Zachodnia czeka na nią jak narazie od 55 lat. Możemy podpisać petycję, która opowiada się za przywróceniem sprawiedliwości.

24 stycznia 2017 roku w Pałacu Westminsterskim w Londynie odbyła się oficjalna inauguracja Globalnej Petycji w sprawie stanu praw człowieka i samostanowienia w Papui Zachodniej, która w sierpniu bieżącego roku zostanie przekazana na ręce Sekretarza Generalnego ONZ António Guterresa. W inauguracji petycji wzięli udział brytyjscy parlamentarzyści, przedstawiciele Free West Papua Campaign i Zjednoczonego Ruchu Wyzwolenia Papui Zachodniej (ULMWP), członkowie Międzynarodowych Prawników na rzecz Papui Zachodniej (ILWP) i Międzynarodowych Parlamentarzystów dla Papui Zachodniej (IPWP), jak również przedstawiciele społeczeństwa obywatelskiego.

Petycja, którą można podpisać pod niniejszym linkiem stanowi najważniejszą akcję Kampanii na rzecz Niepodległości Papui Zachodniej w 2017 roku i jest kolejnym etapem trwających od 50 lat międzynarodowych zabiegów na rzecz przywrócenia sprawiedliwości w Zachodniej Nowej Gwinei podejmowanych przez zachodniopapuaskich dyplomatów. Jedną z pierwszych historycznych misji zakrojonych na tak szeroką skalę było opuszczenie Papui Zachodniej w 1968 roku, wówczas okupowanej już od pięciu lat przez wojska indonezyjskie, przez Celemensa Runawery’ego i Wima Zonggonaua. Posiadający dokumenty uwierzytelniające działacze zamierzali dotrzeć aż do Nowego Jorku i przedstawić dowody potwierdzające łamanie praw człowieka i nadużycia stosowane przez reżim w Dżakarcie wobec rdzennych mieszkańców terytorium. Ciężar dowodów, który zaprezentowano by na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ podważyłby przesłanki dobrowolności zorganizowanego rok później  tzw. „Aktu Wolnego Wyboru” za pośrednictwem którego wojskowy rząd Indonezji uprawomocniał później na arenie międzynarodowej swoje prawo do aneksji Papui Zachodniej. Runawery i Zonggonau nie dotarli wówczas do Nowego Jorku. Na wniosek strony indonezyjskiej rząd Australii zatrzymał zachodniopapuaskich posłów na wyspie Manus i uniemożliwił im zaprezentowanie materiałów denuncjujących praktyki stosowane przez reżim Suharto.

image

Benny Wenda to zachodniopapuaski przywódca, który swoją działalność rozpoczął jeszcze w latach 1990. Więziony i prześladowany przez indonezyjskie władze zbiegł do Papui Nowej Gwinei, po czym w 2002 roku otrzymał azyl w Wielkiej Brytanii. Od tamtego momentu kontynuuje tradycje zachodniopapuaskiego skrzydła dyplomatycznego, starając się zwrócić uwagę społeczności międzynarodowej na łamanie praw człowieka jakich dopuszczają się indonezyjskie służby w Papui Zachodniej, a także na złamanie prawa międzynarodowego jakim był precedens, który umożliwił w latach 1960. zajęcie i trwającą do dziś okupację jednego z najbardziej na zachód wysuniętych przyczółków Melanezji. Benny Wenda stoi obecnie nie tylko na czele Free West Papua Campaign, ale jest także rzecznikiem Zjednoczonego Ruchu Wyzwolenia Papui Zachodniej – panpapuaskiego przedstawicielstwa na arenie międzynarodowej zrzeszającego trzy największe konfederacje niepodległościowe w Papui Zachodniej.

Globalna petycja postulująca między innymi przeprowadzenie referendum niepodległościowego pod międzynarodowym nadzorem – rozpoznawalna pod hasztagami #backtheswim i #letpapuavote – to naturalna kontynuacja tych zabiegów, w którą włączyły się zarówno szerokie kręgi zachodniopapuaskiego społeczeństwa,  zachodniopapuaska diaspora za granicą, jak i rzesza zwolenników przywrócenia sprawiedliwości w Papui Zachodniej z całego świata. W niespełna tydzień pod petycją zamieszczoną na platformie Avaaz podpisało się 10 tysięcy osób, po dwóch tygodniach liczba sygnatariuszy przekroczyła 16 tysięcy osób. Finalnie, petycja wraz ze zgromadzonymi podpisami zostanie dostarczona w sierpniu 2017 roku do siedziby ONZ w szwajcarskiej Genewie. Oficjalna delegacja i zespół w drodze do miejsca przeznaczenia przepłynął wpierw wodami Jeziora Genewskiego 69 km, symbolizujące rok, w którym Zgromadzenie Ogólne ONZ zatwierdziło wadliwą procedurę transferu suwerenności nad Papui Zachodniej na rzecz państwa indonezyjskiego.

Sygnatariusze petycji zwracają się do Sekretarza Generalnego ONZ o  mianowanie specjalnego przedstawiciela w celu zbadania stanu praw człowieka w Papui Zachodniej, a także apelują o przywrócenie kwestii Papui Zachodniej na łono porządku obrad Komitetu ds. Dekolonizacji ONZ celem zapewnienia jej prawa do samostanowienia – prawo te powinno być obwarowane procedurą głosowania pod międzynarodowym nadzorem, zgodnie z Rezolucjami ONZ 1514 i 1541 (XVI) Zgromadzenia Ogólnego ONZ.

Petycja spotkała się z szerokim poparciem zachodniopapuaskiego społeczeństwa. W dzień inauguracji petycji setki osób zebrało się w Timice na południu Papui Zachodniej, aby zademonstrować swoje poparcie dla Globalnej Petycji. Wśród demonstrujących można było usłyszeć okrzyki: „Chcemy wolności. Papua Merdeka! Tak dla Referendum!”. Zgromadzenie zorganizowane zostało przez Komitet Narodowy Papui Zachodniej oraz Lokalny Parlament Ludowy (PRD). W ten sam dzień w akcie dużej odwagi, więźniowie w Timice prowadzeni przez więzionego wówczas od ponad pół roku, przewodniczącego lokalnego oddziału Komitetu Narodowego Papui Zachodniej (KNPB), Stevena Itlaya, zebrali się w części spacerowej więzienia aby zamanifestować poparcie dla rozpoczynającej się akcji zbierania podpisów. Wspólnie wysłali potężną wiadomość o poparciu dla globalnej petycji na rzecz Papui Zachodniej. Zdjęcia osadzonych w więzieniu w Timice, trzymających transparenty i manifestujących swoje poparcie, zostały niecałą dobę później wyświetlone na dużym ekranie w Pałacu Westminsterskim podczas oficjalnej inauguracji. Publikacja tych zdjęć w brytyjskim parlamencie po drugiej stronie kuli ziemskiej, była bardzo niewygodnym incydentem dla indonezyjskiej administracji. Na drugi dzień więźniowie  biorący udział w akcie poparcia byli przez wiele godzin przesłuchiwani przez służby ścigania oraz funkcjonariuszy więziennych.

image

Obok Timiki mieszkańcy Papui Zachodniej zebrali się w przestrzeni publicznej innych miast i wsi. Akcja solidarnościowa odbyła się w obszarze stolicy regionu Port Numbay/Jayapura. Tydzień później odział KNPB w Kaimana zorganizował własną manifestację. „W Kaimana większość ludzi wspiera samostanowienie” – zadeklarował Ruben Furay, przewodniczący tamtejszego oddziału KNPB. Ten silny przekaz napłynął z prowincji, która na przestrzeni ostatnich dekad podlegała szczególnie silnym prądom indonezjanizacji. Zdaniem innego lokalnego reprezentanta, Jefte Jitmau, rdzenni mieszkańcy z Kaimana nie mogą manifestować swoich żądań swobodnie, znalazłszy się pod szczególnie mocnym ciśnieniem indonezyjskich żołnierzy. Z tego powodu, jak powiedział, Papua Zachodnia nie będzie w stanie określić własnego losu, bez wsparcia społeczności międzynarodowej.

Tymczasem w odpowiedzi na petycję, którą w krótkim czasie podpisało ponad 1000 obywateli Indonezji rząd w Dżakarcie wprowadził cenzurę internetową, aby utrudnić w granicach kraju dostęp do petycji. Generał Gatot Nurmyanto potwierdził, że Ministerstwo ds. Komunikacji i Technologii Informacyjnej zablokowało pewną liczbę stron zaangażowanych w propagowanie tej petycji. Indonezyjski rząd od dziesiątek lat stosuje różne strategie blokady informacyjnej, by ukryć to, co rzeczywiście dzieje się w Papui Zachodniej.

KILKNIJ I PODPISZ PETYCJĘ TUTAJ.

Autor: Damian Żuchowski

Na podstawie: FreeWestPapua.orgFWPCPoland.wordpress.com,

SuaraWiyaimana.blogspot.com

Artykuł ukazał się także na WolneMedia.net

Opublikowano Artykuły | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Synkretyzm u ludu Mee

john-gobaiW religii ludu Mee (Paniai) słowo „Allah” było zupełnie nieznane, natomiast Stwórca Wszechrzeczy nazywany był Ugatame lub Mee Naka i Mee Poya. Czasami używa się na jego określenie imienia Ayii, a słowa Allah w praktyce używa się tylko w kościele [1].

Ugatame jest Stwórcą Wszechświata i wypełnia w ciszy przestrzeń, ale nie jest on tożsamy ze Słońcem i Księżycem (czyli obiektami przestrzeni kosmicznej, planetami ,gwiazdami). Ugatame jest nie tylko stwórcą obiektów materialnych, ale również całej rzeszy duchów. Duchy te mogą pojawić się jako cienie pomiędzy drzewami, mogą wydawać dźwięk. Duchy te mogą pojawić się w wizji lub śnie by ostrzec lub ochronić człowieka. Tradycja ludu Mee określa je jako Ipuwe.

Dusza człowieka zmarłego może zostać przekonana przez żyjących członków społeczności do tego by towarzyszyła im w codziennych zmaganiach z trudnościami jakie niesie życie. Duch takiego zmarłego nazywa się Tene.

W kontaktach z duchami pośredniczą szamani, mogącymi być mężczyznami lub kobietami, którzy we śnie lub wizji odkryli w sobie takie powołanie  [2].

Istnieją różne rodzaje magii mającej na celu zapewnienie zdrowia, dostatku finansowego, jak również magii prewencyjnej zabezpieczającej przed wrogami, utratą dóbr materialnych, śmiercią itd.

Specjaliści od magii białej to Kamutai, natomiast od czarnej to Kegotai (Kegoyogo).

Niebagatelną rolę w rozpowszechnianiu się chrześcijaństwa w Papui Zachodniej odegrał Ishaak Samuel Kijne, który w dniu 25 października 1925 roku w Wasior zapisał modlitwę, która była wielką inspiracją dla mieszkańców tej ziemi. Zawarł on w niej pogląd, że rozwój narodu Papui Zachodniej będzie odbywał się zgodnie z właściwą mu dynamiką w oparciu o jego mądrość i samodzielne wybory, a przede wszystkim podstawę jaką stanowi tradycja. Podobnie wielką inspiracją dla wszystkich upatrujących w tradycji opoki na której oparty będzie rozwój Papuasów jest „List do Efezjan”. W tym liście, przypisywanym apostołowi Pawłowi znajdują się bowiem słowa odnoszące się do tego jak traktować pogan i Żydów (Zjednoczenie pogan i Żydów w Bożą świątynię, którzy pragną wspólnie tworzyć rozrastający się kościół):

.”Dlatego pamiętajcie, że niegdyś wy poganie co do ciała, zwani nie obrzezanymi, przez tych co się zowią obrzezanymi od znaku dokonanego ręką na ciele – w owym czasie byliście poza Chrystusem, obcy względem społeczności Izraela i bez udziału w przymierzach obietnicy, nie mający nadziei ani Boga na tym świecie. Ale teraz w Chrystusie Jezusie, którzy niegdyś byliście daleko, staliście się bliscy przez krew Chrystusa. On bowiem jest naszym pokojem. On, który obie części [ludzkości] uczynił jednością. On zburzył rozdzielający je mur wrogości .W swym ciele pozbawił On mocy Prawo przykazań, wyrażone w zarządzeniach, aby z dwóch [rodzajów ludzi] stworzyć w sobie nowego człowieka, wprowadzając pokój” [3].

Pogląd taki znajdował tym większe zrozumienie wśród rdzennej ludności ponieważ utożsamiała siebie i swoje stada świń z narodem Izraela i jego trzodą owiec, któremu Bóg również obiecał Ziemię Kanaan na własność. Z tego też względu wszyscy, którzy określają tradycję tej społeczności jako pogańską nie rozumieją, że tradycyjne nakazy religijne i regulacje życia społecznego dają harmonię z naturą, Stwórcą Wszechrzeczy oraz innymi członkami społeczności [4]

W społecznościach z Paniai olbrzymią role odgrywa uroczystość Yuwo, do której przygotowania trwają trzy tygodnie. Jej  zwieńczeniem jest dziękczynienie dla Tonowi, czyli wodza, któremu zbierający się ze wszystkich wsi członkowie ludu Mee okazują szacunek oraz podziękowanie za organizację uroczystości. Z okazji uroczystości wznosi się specjalny dom ceremonialny, lokalni darczyńcy ofiarowują świnie do pieczenia, a w trakcie jej trwania handluje się bransoletkami (gelang), naszyjniami (kalong), torebkami (noken) i innymi artykułami. Ważną rolę odgrywa tu totem Ituwe oraz obiekty kultu zwane Daaokogo uświęcone modlitwami, które mają gwarantować ochronę przed niekorzystnymi wypadkami losowymi, chorobami i utratą inwentarza. Uroczystość Yuwo ma z tymi obiektami kultu ścisły związek.

Takie są realia życia religijnego u ludu Mee. Może i określa się je jako pogańskie, ale też inne społeczności odprawiają tradycyjne uroczystości nie podporządkowując się nakazom oficjalnych religii. Dla nas najważniejsze, że wierzymy w Boga, który dał nam te tradycje ku naszemu dobru.

AUTORSTWO: Dla Kabar Mapegaa, John Gobai – Przewodniczący Rady Tradycyjnej Społeczności ludu Mee Regencji Panai.

Opracowanie: Rafał Szymborski

PRZYPISY TŁUMACZA:

[1] Najwyższa Istota w tradycji ludu Amungme nosi imię Unggatame, natomiast w kulturze ludu Biak znana jest pod imionami Mangundi lub Manseren Ronanggi.

[2] Na określenie szamana używa się tu słowa „dukun”, które jest szeroko stosowane w całej Indonezji np. w tradycji jawajskiej oraz tradycji Bataków).

[3] Zamiast cytowanego przez Johna Gobaia fragmentu Listu do Efezjan ( 2;15) zastosowałem nieco obszerniejszy, aby kontekst w jakim został użyty był bardziej jasny.

[4] Pogląd podobny do tego jaki propaguje wielu duchownych katolickich w Amazonii reprezentujących tzw. nurt „Zarodków Słowa Bożego”

Opublikowano Artykuły | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz